Ostatnia porażka z Rakowem Częstochowa przedłużyła czarną serię Korony do sześciu meczów bez zwycięstwa. Sytuacja w tabeli podopiecznych Jacka Zielińskiego, łagodnie rzecz ujmując, nie wygląda najlepiej. Przed nimi pierwsze z dwóch starć o życie, w którym podejmą Widzew Łódź.
Korona i Widzew to sąsiedzi w tabeli Ekstraklasy. Ambicje obu klubów, zwłaszcza tego z Łodzi, są zdecydowanie większe, niż wskazywałyby na to ich pozycje w lidze. Korona zajmuje szesnaste miejsce, tuż nad strefą spadkową. A przecież po 10 kolejkach uznawano ją za rewelację sezonu, zajmowała czwartą lokatę, błyszczeli Wiktor Długosz czy Dawid Błanik. Widzew jest o jedno oczko wyżej. Przewaga obu klubów nad znajdującą się pod kreską Lechią Gdańsk wynosi zaledwie jeden punkt.
Korona jest gotowa na wojnę
Zarówno Jacek Zieliński jak i Aleksandar Vuković zdają sobie sprawę z wagi tego spotkania. Porażka którejś z ekip w piątkowy wieczór może mieć opłakane skutki.
– Musimy być przygotowani na walkę, na wojnę od pierwszej minuty. I jesteśmy na to przygotowani. Widać u chłopaków duże sprężenie na treningach. Zdajemy sobie sprawę, że to jeden z naszych dwóch ostatnich finałów i wiemy, że zwycięstwo może nas już utrzymać – mówił szkoleniowiec Korony. – Na pewno trener Vuković tchnął w tę drużynę nowego ducha. Wygrana z Lechią była dla nich bardzo ważna. Piątkowy mecz będzie inny, bo te starcia mają swoją temperaturę. Wszystko rozstrzygnie się na boisku, nie tylko w tych aspektach piłkarskich, ale i mentalnych.
W poprzedniej kolejce Widzew pokonał na własnym stadionie Lechię 3:1 i wydostał się ze strefy spadkowej. Całkiem dobry mecz rozegrał Mariusz Fornalczyk, który zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu Sebastiana Bergiera. Skrzydłowy trafił do Widzewa poprzedniego lata właśnie z Korony Kielce.
WIDZEW PROWADZI Z LECHIĄ!
Sebastian Bergier trafia do siatki!
Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/oxtmxjSd0o
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 9, 2026
– Mariusz Fornalczyk na pewno będzie bardzo nakręcony na piątkowe spotkanie. Ale nasi chłopcy też będą bardzo nakręceni na pojedynek z nim. On rzeczywiście ma ostatnio dobry moment, gra coraz lepiej, ale nasza w tym głowa, żeby w piątek mu na to nie pozwolić – stwierdził Jacek Zieliński.
Stępiński wrócił do treningów
Sporo do czynienia z Fornalczykiem mógłby mieć Wiktor Długosz. Piłkarz Korony w spotkaniu z Rakowem obejrzał jednak czwartą żółtą kartkę, która wiąże się z pauzą w meczu z Widzewem. Chwilę później doznał też urazu, który wyeliminował go z końcówki sezonu. W każdym razie, nawet gdyby był zdrowy, z Widzewem by nie zagrał. Wciąż nie wiadomo, czy w składzie Korony znajdzie się z kolei Mariusz Stępiński, który opuścił mecz z Rakowem z powodu kontuzji.
– Mariusz Stępiński już dziś (14 maja) trenował z drużyną. Jego szanse na występ to pół na pół. Czuje się dobrze, ale zakładamy, że jest pięćdziesiąt na pięćdziesiąt – zdradził trener.
– Korona jest przyzwyczajona do grania takich meczów w ostatnich latach. Nigdy nie pękała na robocie i jestem przekonany, że tak też będzie w piątek – zapowiedział Jacek Zieliński.
Początek spotkania 15 maja w piątek o godzinie 20:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl
Artykuł Zieliński świadomy stawki meczu. „Przygotowujemy się na wojnę” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Sebastian Bergier trafia do siatki! 
Transmisja: