14.05.2026

Strażacy na topie. Ci trenerzy punktują najlepiej w sezonie 2025/26

Niels Frederiksen, Michal Gasparik, Rafał Górak, Marek Papszun i Adrian Siemieniec – to właśnie oni powalczą o tytuł Trenera Sezonu 2025/26. Nominacje te wywołały pewne kontrowersje w przestrzeni medialnej (wyróżnienie dla Papszuna skrytykował na przykład Zbigniew Boniek), choć wydaje się, że na wyrost, bo dosłownie za każdym z wymienionych szkoleniowców stoją mocne argumenty, by umieścić go w topce . Dla pewności postanowiliśmy jednak bliżej przyjrzeć się wynikom wszystkich ligowych szkoleniowców bieżącego sezonu. I tych będących obecnie kandydatami do nagród, i tych pogonionych już dawno ze stołków.

Sporządziliśmy listę szkoleniowców, którzy zaliczyli co najmniej pięć meczów w bieżącym sezonie ligowym. Poukładaliśmy ich według osiągniętej średniej punktów na mecz w Ekstraklasie.

Ratownicy w czołówce. Ci trenerzy punktują najlepiej w sezonie 2025/26

Zacznijmy zatem od trenerów, którzy wykręcają w tym sezonie najwyższą średnią w lidze. Oczywiście brylują wśród nich Frederiksen czy Siemieniec.

  • Bruno Baltazar (Radomiak Radom) – 1,83 punktu na mecz (6 meczów)
  • Niels Frederiksen (Lech Poznań) – 1,75 punktu na mecz
  • Marek Papszun (Legia Warszawa) – 1,71 punktu na mecz (14 meczów)
  • Aleksandar Vuković (Widzew Łódź) – 1,67 punktu na mecz (9 meczów)
  • Adrian Siemieniec (Jagiellonia Białystok) – 1,63 punktu na mecz
  • Marek Papszun (Raków Częstochowa) – 1,61 punktu na mecz (18 meczów)
  • Michal Gašparík (Górnik Zabrze) – 1,56 punktu na mecz
  • Daniel Myśliwiec (Piast Gliwice) – 1,55 punktu na mecz (22 mecze)

Lider zestawienia – mimo wszystko – dość zaskakujący. Oczywiście Bruno Baltazar po powrocie do Radomia zdążył poprowadzić zespół tylko w sześciu spotkaniach ligowych, więc nie ma co na tej podstawie wyciągać zbyt daleko idących wniosków, ale już teraz można stwierdzić, że ściągnięcie go z powrotem do Radomiaka po nagłym rozstaniu z Goncalo Feio i fiasku z Kiko Ramirezem było słusznym posunięciem. Wygrał trzy mecze, w tym arcyważne starcia z Lechią oraz Widzewem. Utrzymał ekipę z Radomia, mimo że w pewnym momencie zanosiło się tam na nerwówkę i uwikłanie w walkę o uniknięcie degradacji do samego końca sezonu.

Zresztą w czołówce najlepiej punktujących trenerów sezonu mamy też innych szkoleniowców, którzy podjęli się misji ratunkowych.

Daniel Myśliwiec i Aleksandar Vuković nie mogą być jeszcze pewni sukcesu w Piaście Gliwice i Widzewie Łódź, ale ten pierwszy jest już naprawdę bardzo blisko celu, a ten drugi po wydostaniu się ze strefy spadkowej może wreszcie spać choć trochę spokojniej niż dotychczas. Imponować mogą zwłaszcza wyniki Myśliwca, który w Gliwicach przy przeciętnej kadrze punktuje na poziomie Michala Gašparíka w Zabrzu, no a 22 ligowe spotkania to już naprawdę sporo. Nie ma mowy o przypadku.

Ciekawie prezentują się również statystyki Marka Papszuna, który wiosną w Legii Warszawa gromadzi punkty nawet szybciej niż jesienią w Rakowie Częstochowa. No ale wtedy miał jeszcze na głowie europejskie puchary, co zawsze wpływa na postawę drużyny na krajowym podwórku. Niemniej, za kadencji 51-latka Wojskowi punktują lepiej niż solidnie, co na pewno stanowi promyk optymizmu dla kibiców ze stolicy przed następnym sezonem Ekstraklasy. Wydaje się całkiem prawdopodobne, że gdyby w bieżącej kampanii Papszun dostał w Legii chociaż kilka meczów rundy jesiennej, to zdążyłby się z nią wedrzeć na miejsca premiowane grą w Europie.

Teraz są już na to rzecz jasna minimalne szanse.

Daniel Myśliwiec

Thomasberg nie taki zły? Trenerska klasa średnia w sezonie 2025/26

Przejdźmy teraz do kolejnych szkoleniowców na liście:

  • Rafał Górak (GKS Katowice) – 1,5 punktu na mecz
  • Leszek Ojrzyński (Zagłębie Lubin) – 1,5 punktu na mecz
  • Gonçalo Feio (Radomiak Radom) – 1,5 punktu na mecz (1o meczów)
  • Łukasz Tomczyk (Raków Częstochowa) – 1,42 punktu na mecz (12 meczów)
  • Thomas Thomasberg (Pogoń Szczecin) – 1,41 punktu na mecz (22 mecze)
  • Mariusz Misiura (Wisła Płock) – 1,41 punktu na mecz
  • John Carver (Lechia Gdańsk) – 1,34 punktu na mecz
  • Edward Iordănescu (Legia Warszawa) – 1,33 punktu na mecz (12 meczów)
  • Mateusz Stolarski (Motor Lublin) – 1,31 punktu na mecz
  • Luka Elsner (Cracovia) – 1,28 punktu na mecz (29 meczów)
  • Robert Kolendowicz (Pogoń Szczecin) – 1,25 punktu na mecz (8 meczów)

Paradoks: z jednej strony znajdujemy w tym gronie trenerów zbierających co do zasady bardzo pochlebne recenzje – na czele z Rafałem Górakiem, Leszkiem Ojrzyńskim i Mariuszem Misiurą – a z drugiej są tu szkoleniowcy, którzy znacznie częściej wysłuchują zarzutów niż komplementów. Najbardziej pokrzywdzony może się chyba czuć Thomas Thomasberg z Pogoni Szczecin. Gdyby Portowcy na dystansie całych rozgrywek punktowali ze średnią 1,41 na mecz, mogliby jeszcze spoglądać w kierunku pucharów. Inna sprawa, że Duńczykowi częściej obrywa się za paździerzowaty styl niż za rozczarowujące rezultaty.

Tak czy owak, w tym sezonie Thomasberg punktuje lepiej od Roberta Kolendowicza. Tylko że to na końcówkę kadencji tego drugiego przypadł akurat najtrudniejszy okres porządkowania sytuacji w zespole po burzliwym, letnim okienku transferowym. To do pewnego stopnia Kolendowicza usprawiedliwia.

Powody do rozgoryczenia ma także John Carver, który za chwilkę może dopisać sobie do CV kolejny spadek, mimo że jego Lechia nie spisuje się przecież aż tak tragicznie. No ale garb w postaci pięciu ujemnych punktów robi różnicę przy tak wyrównanej batalii o utrzymanie w Ekstraklasie. Bardzo źle nie wypada również w suchych liczbach krótka kadencja Goncalo Feio w Radomiaku, jednak tam – jak zawsze w przypadku tego jegomościa – bomby wybuchały akurat poza boiskiem.

John Carver na konferencji prasowej po Raków - Lechia

Trenerskie niewypały sezonu 2025/26. Legia „rozbiła bank”

No i na zakończenie – najgorzej punktujący trenerzy bieżących rozgrywek*.

  • João Henriques (Radomiak Radom) – 1,23 punktu na mecz (13 meczów)
  • Jacek Zieliński (Korona Kielce) – 1,22 punktu na mecz
  • Patryk Czubak (Widzew Łódź) – 1,2 punktu na mecz (5 meczów)
  • Željko Sopić (Widzew Łódź) – 1,17 punktu na mecz (6 meczów)
  • Dawid Szwarga (Arka Gdynia) – 1,15 punktu na mecz (26 meczów)
  • Dariusz Banasik (Arka Gdynia) – 1 punkt na mecz (6 meczów)
  • Igor Jovićević (Widzew Łódź) – 0,92 punktu na mecz (12 meczów)
  • Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) – 0,88 punktu na mecz
  • Max Mölder (Piast Gliwice) – 0,7 punktu na mecz (10 meczów)
  • Iñaki Astiz (Legia Warszawa) – 0,5 punktu na mecz (6 meczów)

* – do całego zestawienia nie złapali się D. Kroczek (Raków), B. Grzelak (Cracovia), K. Ramirez (Radomiak) i T. Grzegorczyk (Pogoń) z uwagi na zbyt małą liczbę meczów w sezonie 2025/26

Nie może zaskakiwać, że w tym niechlubnym gronie znalazło się tylko dwóch szkoleniowców, którzy trwają na swoich stanowiskach od dawna. Bruk-Bet Termalica Nieciecza nie ma już szans na utrzymanie pod wodzą Marcina Brosza, no ale nikt o zdrowych zmysłach nie wini za spadek trenera Słoni. Natomiast Jacek Zieliński wpadł z Koroną Kielce w poważne tarapaty relatywnie późno. Na tyle późno, że zapewne zostanie pożegnany dopiero po zakończeniu ligowych zmagań.

Otwartym pozostaje pytanie, czy jego następca będzie musiał zacząć pracę w Kielcach od walki o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej?

Korona szuka trenera. Podpowiada… nowy dyrektor akademii [NEWS]

Nie dziwią też zapewne nikogo fatalne statystyki aż trzech trenerów z Widzewa. Dwóch z nich może się przynajmniej bronić niewielką liczbą rozegranych meczów, no ale Igor Jovićević nie ma już na swoje usprawiedliwienie kompletnie nic. „Pan Czapeczka” dostał wzmocnienia, dostał także czas (przerwę zimową) na poukładanie zespołu. Mimo to gnał z Widzewem w stronę Betclic 1. Ligi i to na złamanie karku.

Jeszcze bardziej zdecydowany kurs na degradację obrał jednak jesienią Max Molder, który stworzył w Gliwicach jeden z najbardziej bezproduktywnych zespołów w najnowszych dziejach Ekstraklasy. Wtedy mogło się jeszcze wydawać, że to nie tylko wina Szweda, że Piast ma po prostu beznadziejnie cienki skład. No ale Daniel Myśliwiec udowodnił, że przy ul. Okrzei brakowało przede wszystkim poważnego szkoleniowca.

Na wyżyny dziadostwa wzniosła się jednak bez dwóch zdań Legia, która przez blisko dwa miesiące dryfowała z Inakim Astizem w roli pierwszego trenera. I nie wygrała w tym okresie żadnego z sześciu ligowych starć. Gdyby Hiszpan punktował tak przez całe rozgrywki, uciułałby w Ekstraklasie… 17 punktów.

***

A waszym zdaniem kto zasłużył na miano najlepszego i najgorszego trenera Ekstraklasy w sezonie 2025/26?

ZOBACZ RÓWNIEŻ

fot. NewsPix.pl

Artykuł Strażacy na topie. Ci trenerzy punktują najlepiej w sezonie 2025/26 pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl