Motor Lublin ogłosił, że Filip Wójcik odchodzi z klubu po wygaśnięciu kontraktu. Nie zdecydowano się na jego przedłużenie.
29-letni prawy obrońca jest jedną z najbardziej zasłużonych postaci dla Motoru z obecnej kadry.
Motor Lublin żegna piłkarza, który przebył z nim drogę od III ligi do Ekstraklasy
Do klubu przyszedł zimą 2020 roku, gdy klub rywalizował jeszcze w III lidze. Ze względu na covid i przerwę w rozgrywkach sezon nie został dokończony i Motor awansował na podstawie dotychczasowych rozstrzygnięć.
Wójcik zadebiutował dopiero na szczeblu drugoligowym i w kolejnych latach świętował jeszcze dwa awanse. W sezonie 2024/25 wystąpił we wszystkich trzydziestu czterech meczach Ekstraklasy i zaliczył pięć asyst. W tym, który dopiero co się zakończył, jego rola w drużynie zmalała. Poprzestał na dwudziestu czterech występach (większość z ławki) i jednej asyście.
Jego łączny bilans w barwach Motoru to 203 mecze, 9 goli i 31 asyst.
Ponad sześć lat, ponad 200 występów i te awanse…
Motorowcy, Filip Wójcik opuści nasz klub po zakończeniu sezonu. Jego kontrakt z Motorem nie zostanie przedłużony.
Filip, dziękujemy za wszystkie mecze, emocje i wspólnie przeżyte chwile. Życzymy powodzenia w dalszym etapie… pic.twitter.com/VeKFTVARyk
— Motor Lublin (@MotorLublin) May 27, 2026
W tym okresie życia Filipa Wójcika doszło też do historii niechlubnej. W maju 2023 wraz z Łukaszem Budziłkiem i jeszcze jedną osobą pobił 36-letniego mężczyznę w klubie nocnym „Piękna Pszczoła”. Poszkodowany skierował sprawę do sądu i wygrał. Po odwołaniu piłkarza karę jeszcze podwyższono i ostatecznie wyniosła ona 20 tys. zł na rzecz pobitego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. FotoPyK
Artykuł Przeszedł drogę z III ligi do Ekstraklasy. Dziś klub go pożegnał pochodzi z serwisu weszlo.com.
