Motor Lublin pojechał do Płocka i w 32. kolejce PKO BP Ekstraklasy rozbił tamtejszą Wisłę 4:0. Tym samym podopieczni Mateusza Stolarskiego oddalili się nieco od strefy spadkowej i awansowali na dziesiąte miejsce w tabeli. Do utrzymania brakuje już naprawdę niewiele.
Motor był bardzo skuteczny, zwłaszcza po stałych fragmentach gry. Właśnie w ten sposób zdobył trzy z czterech bramek przeciwko Wiśle, która ma duże kłopoty w tym aspekcie. Gospodarze także stwarzali zagrożenie ze stojącej piłki, ale w sobotnie popołudnie gole strzelali tylko gracze z Lublina.
– Jestem bardzo szczęśliwy. Po pierwsze, moja drużyna wygrała przekonująco. Po drugie, że zawsze mogę liczyć na ten sztab i zespół. Ostatnie tygodnie były dla nas trudne. Widzimy, jak ta liga wygląda, jak jest ciasno. Jeżeli dzisiaj nie uzyskalibyśmy trzech punktów, mielibyśmy punkt przewagi nad strefą spadkową, a przed sobą mecze z Cracovią i Legią. Wygrywając mecz, jesteśmy na dziewiątym miejscu. To jest nie do pomyślenia, jaka to jest anomalia, że dziewiąte miejsce dwie kolejki przed końcem jeszcze nie jest pewne utrzymania – mówił Stolarski. Dla sprostowania, późniejsze zwycięstwo Legii w Niecieczy zepchnęło Motor na dziesiątą pozycję.
– Najważniejsze było dla mnie to, żeby zachować spokój i dojrzałość, bo w paru klubach jest nerwowa atmosfera. Dlatego dziękuję właścicielowi klubu, zarządowi, swojemu sztabowi, a przede wszystkim drużynie i kibicom. Nie było słynnych rozmów motywacyjnych, a mocny doping, który był dla nas olbrzymim wsparciem – docenił trener.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Na dwie kolejki przed końcem sezonu Motor ma na koncie 42 punkty i na dobrą sprawę, dużo rzeczy musiałoby pójść nie po jego myśli, by spadł z PKO BP Ekstraklasy.
– Matematycznie musimy zdobyć jeszcze punkt. Gramy z Cracovią na swoim stadionie, mam nadzieję, że przy komplecie publiczności uda się to zrobić. Po dzisiejszym zwycięstwie kamień spada mi z serca. Nie życzę żadnemu trenerowi gry o utrzymanie. To są ciężkie tygodnie mentalnie, ale trudne momenty łatwiej przechodzić, kiedy wokół siebie masz dobrych ludzi, masz wsparcie, a ja tutaj trafiłem na fantastyczne środowisko – mówił szczęśliwy szkoleniowiec.
Coś takiego? pic.twitter.com/f4uWSzH6li
— Piotr Klimek (@pklimek99) May 10, 2026
Stolarski z apelem do kibiców Wisły. „Szanujcie dotychczasowy wynik”
Wisła Płock zakończyła rundę jesienną na drugim miejscu z 30 punktami na koncie. W dotychczasowych 14 wiosennych kolejkach podopieczni Misiury zgromadzili tylko 15 punktów i spadli na siódmą pozycję. Do miejsca gwarantującego europejskie puchary tracą trzy oczka. Mateusz Stolarski docenia jednak pracę wykonaną przez Mariusza Misiurę i apeluje o docenienie wyniku Wisły.
– Mam bardzo duży szacunek do Wisły i jej pracy. Tak jak my rok temu robiliśmy wynik nad stan i zakończyliśmy rozgrywki na siódmym miejscu, tak samo nikt z was nie spodziewał się, że na dwie kolejki przed końcem będziecie liczyć na to, że zagracie w pucharach – stwierdził trener Motoru. – To jest dla was dobry sezon. Jesteście beniaminkiem, szanujcie dotychczasowy wynik, bo widzicie, jak wygląda ta liga. Dzisiaj za wami są drużyny o znacznie wyższym budżecie, o większych możliwościach. Nie oznacza to, że nie możecie wymagać lepszej gry od waszego zespołu, natomiast ja bym do tego podchodził spokojnie – dodał.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Legia obrzydliwa po przerwie, ale ma wygraną i utrzymanie
- GKS spóźnił się do Gliwic aż 45 minut i tylko zremisował
- Zagłębie z chrapką na bramkarza? To reprezentant kraju
Fot. Newspix.pl
Artykuł Motor prawie pewny utrzymania. „Kamień spada mi z serca” pochodzi z serwisu weszlo.com.