Legia zremisowała z Widzewem 1:1 w meczu przy Łazienkowskiej, który budził bardzo duże emocje. Po spotkaniu, które przez większą część oglądało się bardzo dobrze, głos w programie „Liga+Extra” zabrał Marek Papszun. Trener Legii docenił przeciwnika z nowym trenerem Mateuszem Stolarskim, a zwłaszcza jednego piłkarza Widzewa, który narobił jego drużynie najwięcej problemów. Papszun powiedział nawet o jego życiowej formie.
– Mariusz Fornalczyk jest w bardzo dobrej dyspozycji, takiej życiowej. On ciągnął ten Widzew. Mocno się spodziewałem tego, co dziś zobaczyłem. Nie chodzi o to, że Vuko źle prowadził zespół, ale zawsze to jest dobry impuls dla drużyny, bo zawodnicy muszą się pokazać nowemu trenerowi, wykrzesać więcej z siebie – powiedział Papszun.
Marek Papszun o meczu Legia Warszawa – Widzew Łódź: Mieliśmy trzy świetne okazje. Ale Widzew też był ultragroźny
Szkoleniowiec Legii po ostatnim gwizdku miał pewien niedosyt.
– Zdawałem sobie sprawę, że to nie będzie łatwy mecz i tak też było. Mam niedosyt, mieszane uczucia. Stworzyliśmy sobie trzy takie okazje, że musimy to strzelić. Sytuacji z obu stron było bardzo dużo. Tak na szybko wyliczyłem 14: Widzew miał około ośmiu, my sześć, ale nasze to były dwusetki. Musimy to zmieścić i wygrać mecz. Ale Widzew był bardzo groźny, my kapitalnie blokowaliśmy ich sytuacje. Urbański, Piątkowski i Augustyniak znakomicie ich zatrzymywali. Z tego jestem bardzo zadowolony – przyznał trener Legii.
Papszun uważa, że spotkanie przy Łazienkowskiej do mniej więcej 75. minuty było bardzo dobrym widowiskiem do oglądania.
– Od 75. minuty ten mecz uciekł obu zespołom, bo intensywność siadła, ale dawno nie widziałem takiego meczu: do 75. minuty to była szalona intensywność. Tempo jak mecze w Europie, z najlepszymi zespołami. Później światło zgasło. Dla mnie martwiące jest trochę, że zrobiliśmy zmiany, myślałem, że napędzimy i końcówka znów będzie nasza, a tego finalnie zabrakło – ocenił szkoleniowiec.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Marek Papszun docenia Widzew: To życiowa forma Fornalczyka pochodzi z serwisu weszlo.com.