Mateusz Stolarski pracę w Widzewie zaczął od wielkiego wyzwania, czyli wyjazdowego meczu z Legią Warszawa Marka Papszuna. I jest to debiut udany. Jego drużyna zremisowała na bardzo trudnym terenie z poczuciem, że przy odrobinie szczęścia mogła nawet ten mecz wygrać.
Największym zarzutem do Aleksandara Vukovicia było to, że mając wiele jakości w składzie stawiał na granie dość zachowawcze, pasujące bardziej do średniaków tabeli lub ekip broniących się przed spadkiem. Stolarski w Motorze Lublin zasłynął z bezkompromisowości w swoim pomyśle na piłkę. Jego drużyna czasami wysoko wygrywała, innym razem przy słabszym dniu potrafiła zebrać mocny oklep, ale zawsze chciała być jakaś, nie idąc w najprostsze środki.
Legia Warszawa – Widzew Łódź 1:1. Udany debiut Stolarskiego
W Widzewie o realizację takich ambicji w dłuższej perspektywie powinno być łatwiej, a pierwsze pozytywne sygnały już dostaliśmy. Widzew na Łazienkowskiej nie chował się za podwójną gardą. Potrafił dominować, regularnie szedł na wymianę ciosów. Miało być granie w piłkę i było.
Swoje zrobiły też szybko zdobyte bramki. Legia objęła prowadzenie, gdy goście przysnęli przy ustawianiu muru do rzutu wolnego. Vinagre szybko podał do Augustyniaka, a jego strzał przeszedł między zawodnikami Łodzian. Drągowski dał się zaskoczyć, mimo że piłka leciała niemal prosto w niego.
Po chwili jednak Fornalczyk dośrodkował z prawej strony w pole karne, gdzie atakował Świderski, a próbowali bronić Piątkowski z Augustyniakiem. Piłka odbiła się tak, że w dość efektowny sposób wpadła do siatki. Kto jest autorem? Nie ma stuprocentowej pewności. Różne źródła przypisywały jego autorstwo wszystkim trzem bezpośrednio zaangażowanym w ostatnią fazę akcji. W przypadku obrońców Legii oczywiście chodziło o autorstwo samobójcze. Zaczyna dominować wersja ze swojakiem Piątkowskiego.
Co tam się dzieje?! Gol i… samobój Rafała Augustyniaka w odstępie dwóch minut
1:1 w Warszawie!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/b9mvOAxmmY
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 13, 2026
Obie drużyny miały sytuacje
Jedni i drudzy mieli konkretne sytuacje. Augustyniak po rzucie rożnym trafił w poprzeczkę. Kuchta po świetnym dośrodkowaniu Piątkowskiego strzelał głową obok słupka. Sevcik po rozegraniu z Kapustką przegrał pojedynek z Drągowskim, a później jeszcze Wiśniewski wybił dobitkę Vinagre.
Po stronie Widzewa dwukrotnie bliski szczęścia był Alvarez. W pierwszej połowie obił słupek po idealnym dograniu Fornalczyka (ależ wyprowadzenie Kapuadiego!), a w drugiej po sytuacyjnym zgraniu Biuka mocno uderzył i Augustyniak uratował sprawę dla Legii. W kilku innych przypadkach piłkarzom Widzewa – zwłaszcza Biukowi i Fornalczykowi – brakowało albo centymetrów do dobrego uderzenia, albo spokoju w polu karnym.
Szkoda tylko, że końcówka meczu była już mniej konkretna, a najwięcej emocji wzbudziła reakcja Vinagre na taktyczny faul Klukowskiego. Nic szczególnego się nie wydarzyło, ale wściekły Portugalczyk ruszył do młodego skrzydłowego i wywiązała się duża przepychanka.
Legia zalicza trzeci remis w ostatnich czterech spotkaniach. Najważniejszym zadaniem na najbliższe tygodnie dla sztabu Papszuna jest okrzepnięcie w ofensywie po przyjściu ewidentnie cenionego przez trenera Kuchty (na razie daje mało argumentów) i Wjunnyka. Ich sprowadzenie sprawiło, że pozycja Zjawińskiego i Adamskiego stała się słabsza. Widzew chyba po prostu musi iść za ciosem.
4
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. FotoPyK
Artykuł Odważniejszy Widzew zasłużenie remisuje na Legii pochodzi z serwisu weszlo.com.

Oglądaj w CANAL+: