03.05.2026

Górnik w Lidze Europy. Potężne schody przed Zabrzanami

Górnik Zabrze jako pierwszy klub Ekstraklasy zapewnił sobie miejsce w europejskich pucharach w sezonie 2026/27, choć pewnie dziś dołączy do niego Lech Poznań. Górnik jako jedyny polski zespół zagrał kiedyś w finale rozgrywek organizowanych przez UEFA, ale w ostatnich trzydziestu latach nie osiągnął w nich właściwie żadnego wartościowego wyniku. Z kim zmierzy się tym razem i czy ma szansę na dojście do jakiejś fazy ligowej?

Górnik jako jedyny polski klub zagrał w finale europejskiego pucharu. W 1970 roku walczył o Puchar Zdobywców Pucharów z Manchesterem City. Co prawda w 1965 roku Polonia Bytom zwyciężyła w Pucharze Intertoto, ale były to wtedy rozgrywki nieoficjalne, z którymi UEFA nie miała nic wspólnego.

Potężne schody przed Zabrzanami. Górnik w Lidze Europy

Rok po wiedeńskim finale Górnicy dotarli co ćwierćfinału PZP, w którym znów odpadli z Manchesterem City. Wszyscy mamy w pamięci fakt, że to Zabrzanie osiągnęli największy klubowy sukces w historii polskich występów w europejskich pucharach. Może to nieco przyćmiewać dzieje Górników w Europie od tamtych czasów do dziś. A jest to raczej pasmo porażek, niż chlubnych bojów.

Od 1971 Górnik pokonał jedynie:

  • w 1972 roku maltańskich Sliema Wanderers i Dynamo Kijów, z którym jednak odpadli
  • w 1977 roku fińskie Haka Valkeakoski
  • w 1987 roku Olympiakos
  • w 1988 roku luksemburskie Jeunesse Esch
  • w 1994 roku irlandzkich Shamrock Rovers
  • w 2018 roku mołdawską Zareę Bielce

Dość skromny dorobek, jak na pół wieku występów jednego z najbardziej utytułowanych polskich klubów. Ale trzeba też zauważyć, że samych udziałów w pucharach było bardzo mało. W ostatnich trzydziestu latach tylko jeden: pokonanie osiem lat temu Mołdawian, a potem kompromitująca klęska ze słowackim Trenczynem.

Z kim Górnik może zatem zmierzyć się tym razem? Zakładamy plan minimum, czyli kompletne odpuszczenie ligi i brak miejsca w jej czołowej dwójce. To najbardziej skrajny wariant, który oznacza grę w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy, choć oczywiście trzeba pamiętać, że jeśli Zabrzanie utrzymają swoją lokatę w Ekstraklasie, to zagrają w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Dzięki wysokiej pozycji Polski w rankingu UEFA zdobywca Pucharu Polski zacznie w Lidze Europy aż o dwie rundy później niż Legia w kończącym się sezonie. To bardzo duża korzyść.

Z kim zagra nasz reprezentant w trzeciej rundzie Ligi Europy? Oprócz Górnika (lub trzeciej drużyny Ekstraklasy, jeśli Górnik zakończy na jednym z dwóch pierwszych miejsc) rozpoczną od tego etapu także zdobywcy Pucharu Szkocji. Dopiero 23 maja w finale zmierzą się Celtic z drugoligowym Dunfermline. Scenariusze są tu trzy:

  • Jeśli wygra Dunfermline, zagra w Lidze Europy i będzie nierozstawione wraz z Górnikiem (oznacza to przeskoczenie do grona rozstawionych na przykład Karabachu)
  • Jeśli wygra Celtic, a w lidze nie skończy w czołowej dwójce, to zagra w Lidze Europy jako rozstawiony potencjalny rywal Górnika
  • Jeśli wygra Celtic, a w lidze skończy w czołowej dwójce, w Lidze Europy zagra trzecia drużyna ligi szkockiej: Rangers (rozstawieni) albo Hearts (nierozstawieni)

Każdy ze scenariuszy wygląda tak sobie. Najkorzystniejszy byłby pierwszy, ale jest po pierwsze najmniej prawdopodobny, a po drugie w gronie potencjalnych rywali polskiej drużyny stawia Karabach.

Gdyby rozgrywki skończyły się tak, jak wyglądają dziś, niestety potencjalnym rywalem byliby potężni Rangersi. Niestety jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.

Pozostałymi przeciwnikami będą wygrani drugiej rundy eliminacji ścieżki ligowej oraz przegrani ze ścieżki niemistrzowskiej kwalifikacji Ligi Mistrzów. Skupmy się na tym, kto może tu być zespołem rozstawionym, bo Górnik na sto procent będzie wśród nierozstawionych.

Jeśli tylko nie wypadnie poza czołową dwójkę w lidze, „spadkowiczem”  z Ligi Mistrzów może tu być Celtic, albo zwycięzca pary z jego udziałem, a więc Fenerbahce, Bodo/Glimt lub Olympiakos. Krótko mówiąc – ciężary. Dwie szkockie potęgi wśród rywali Górnika.

Pozostałymi rozstawionymi zespołami powinni być zwycięzcy drugiej rundy (albo ich niżej notowani pogromcy). Według dzisiejszego stanu tabel ligowych są to:

  • Ajax
  • Ferencvaros
  • Viktoria Pilzno
  • PAOK Saloniki

Jeżeli finał Pucharu Danii wygra Kopenhaga, to ona będzie kandydatem do wygrania dwumeczu drugiej rundy. Jeśli dublet zdobędzie Midtjylland, słabszy Aarhus może nie przebrnąć tego etapu, a wtedy do grona zostawionych wskakuje Karabach.

Generalnie, wygląda to bardzo, ale to bardzo niedobrze. O ile niespodziewane rozstrzygnięcia w innych ligach zwiększają szanse na łatwiejszą ścieżkę mistrza Polski w Lidze Mistrzów, to jednocześnie powodują duże komplikacje w Lidze Europy. Niestety wszyscy wymienieni rywale byliby na dziś faworytami w dwumeczu z Górnikiem Zabrze. I to zdecydowanymi.

Oczywiście można liczyć na niespodzianki w drugiej rundzie. Problem w tym, że wśród kandydatów do ich sprawienia są Partizan, Dynamo Kijów czy Trabzonspor.

Nagroda za zwycięstwo w trzeciej rundzie jest potężna. To nie tylko gra o fazę ligową Ligi Europy w dodatku z przejętym po rywalu rozstawieniem, ale także gwarancja gry co najmniej w Lidze Konferencji. Co ciekawe, rywale w ostatniej rundzie Ligi Europy mogą być zdecydowanie łatwiejsi niż na wcześniejszym etapie. To między innymi Lincoln, Borac Banja Luka, Vikingur Reykjavik, FC Ryga, Klaksvik, Flora Tallin, przeciętny zwycięzca Pucharu Czech (Karwina lub Jablonec), OFI Kreta, Driga, Larne lub Lillestrom.

Krótko mówiąc: jak Górnik przejdzie trzecią rundę, to spokojnie może zagrać w Lidze Europy. Trzeba się jednak liczyć z tym, że tak się nie stanie. Zagra wówczas w play-off o fazę ligową Ligi Konferencji jako zespół nierozstawiony. Rozrzut siły rywali jest tu olbrzymi. Wśród najtrudniejszych należy wskazać:

  • Atalantę
  • Eintracht
  • Monaco
  • Gent
  • Basel
  • Maccabi Tel-Awiw
  • Anderlecht
  • Rapid Wiedeń
  • Panathinaikos
  • Łudogorca
  • Sturm Graz
  • Bournemouth (albo Chelsea)
  • Partizan

Ale mogą to też być Pafos, Sheriff, Basaksehir, Lugano lub Larnaka, których wylosowanie dawałoby bardziej realne szanse na awans. Oczywiście można też mieć szczęście i wylosować niespodziewanego zwycięzcę wcześniejszej rundy.

Realny obraz jest jednak taki, że by zagrać w fazie ligowej trzeba będzie pokonać naprawdę klasowego rywala. Dla polskich klubów wciąż eliminacje są zdecydowanie trudniejsze niż późniejsza faza ligowa, z której bez problemu można przejść dalej.

Górnik może jednak poprawić swoją sytuację. Wystarczy, że zdobędzie mistrzostwo, albo chociaż utrzyma drugie miejsce w lidze. Wtedy otrzyma dodatkową szansę w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Wystarczy wygrać jeden z trzech dwumeczów, by zagrać w fazie ligowej. Problem w tym, że po najbardziej realnym scenariuszu, jakim jest wicemistrzostwo, rywale w kwalifikacjach Ligi Europy i Ligi Konferencji będą analogiczni do tych wymienionych w dzisiejszym tekście.

Krótko mówiąc. Przed Górnikiem niełatwe zadanie i nawet nie ma co myśleć o osłabianiu kadry przed pucharami.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Artykuł Górnik w Lidze Europy. Potężne schody przed Zabrzanami pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl