Od 1995 roku Canal+ nieprzerwanie pokazuje mecze najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Obecna umowa nadawcy z Ekstraklasą dobiega jednak końca w przyszłym sezonie. Władze ligi już teraz przygotowują się do nowego przetargu, badając również zagraniczne rynki, o czym mówił Marcin Animucki.
Marcin Animucki: Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Canal+
Podczas zapowiedzi budowy nowego Centrum Mediowego, prezes Ekstraklasa SA, Marcin Animucki, zdradził kulisy przygotowań do rywalizacji o prawa transmisyjne na sezon 2027/28 i kolejne lata.
– Przyszły sezon to ostatni z obecnymi kontraktami, z Canal+ czy sublicencją TVP, PKO BP, Totalizatorem Sportowym. Jesteśmy w kontakcie z wszystkimi tymi firmami. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w sezonie 2027/28. Będzie z tym korelowało Centrum Mediów – zaczął.
– Jesteśmy bardzo zaawansowani w tych pracach. Pomagają nam dwie zagraniczne firmy consultingowe. Działamy od kilkunastu miesięcy wraz z taką grupą sprzedażową, też Karol Klimczak, Wojtek Strzałkowski oraz prezes Dariusz Mioduski są członkami tej naszej grupy projektowej. Przygotowujemy się do przetargu. Zbadaliśmy już benchmarki w całej Europie, a także w Ameryce Północnej i Południowej pod kątem sprzedaży praw krajowych do Ligi Mistrzów, Europy czy Konferencji – dodał.
– Widzimy już dużo rozwiązań. Były medialne przesłuchy, że w tych procedurach przetargowych występowali też streamerzy, którzy wygrali na takich rynkach jak Anglia czy Niemcy. Widzimy duże zmiany w Szwecji i Belgii. Te ruchy europejskie pokazują, że musimy być gotowi na różnego rodzaju scenariusze i zmiany. My jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Canal+ czy to też poprzez sublicencję z TVP – powiedział Animucki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Marcin Animucki o relacjach z Canal+: Są bardzo, bardzo, bardzo dobre
Zainteresowanie Ekstraklasą zresztą bije wszelkie rekordy.
– W tym sezonie, na cztery kolejki przed końcem, osiągnęliśmy wynik oglądalności z całego poprzedniego roku. Przekroczyliśmy barierę 50 milionów osób, które obejrzały nas na żywo. Kiedy spływają raporty z ostatnich kolejek, przecieram oczy ze zdumienia, bo każdą kolejkę ogląda ponad 2 miliony osób – zdradził Animucki.
Mimo to padło pytanie o Canal+, który rzekomo nie do końca chciałby zwiększyć kwotę kolejnego kontraktu telewizyjnego, a przynajmniej dość pewnie czuje się przed startem negocjacji.
– Patrzymy, jak wygląda ta kwestia w Europie. Przede wszystkim, jaka jest dynamika zmian na rynku mediowym. Współpracujemy z Canal+ praktycznie od początku Ekstraklasy, a wcześniej od początku istnienia tej stacji. Nasze relacje są bardzo, bardzo, bardzo dobre. Rozwijamy ten produkt wspólnie przez wiele, wiele lat. Ostatnie wzrosty pokazują, że Canal+ też wierzył w nasz rozwój i myślę, że trzeba być bardzo otwartym także na statystyki, które pokazują rozwój kraju jako całego narodu – przyznał.
– Gospodarka, która wchodzi do G20 czy prawie wchodzi do G20. Przychody konsumenckie, przychody z pracy przebijające poziom przychodów w Hiszpanii. To możliwość generowania wyższych wydatków konsumenckich na rozrywkę, bo w tej branży działamy. Dzisiaj, żeby obejrzeć Ekstraklasę, trzeba wydać między 9 a 11 euro. W porównaniu do lig belgijskiej czy holenderskiej, z którymi staramy się porównywać, kibice płacą tam od 20 do nawet 30 euro. Zatem moim zdaniem możliwość wzrostów w Polsce nadal istnieje z uwagi na te warunki i uwarunkowania makroekonomiczne – zakończył Animucki.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ile zarobi mistrz Polski? Prezes Ekstraklasy zdradził wysokość premii
- Animucki o składzie ligi: Potrzebujemy takich klubów jak Wisła Kraków
- Wielka inwestycja Ekstraklasy. Oto kulisy powstania Centrum Mediowego ligi
Fot. Newspix
Artykuł Animucki: Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Canal+ pochodzi z serwisu weszlo.com.