12.09.2026

Adrian Siemieniec nie zamierza przepraszać. „To był po prostu błąd”

Jeszcze przez długi czas nie umilkną echa tej sprawy. Doskonale wiecie, o co chodzi: Adrian Siemieniec napisał do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika, prosząc o nieformalną współpracę ze strony arbitra kolejnego meczu Jagiellonii, Pawła Raczkowskiego. Połowa konferencji po spotkaniu Dumy Podlasia z Wisłą Kraków była poświęcona temu tematowi.

Szkoleniowiec Dumy Podlasia skutecznie wymigiwał się od odpowiedzi. Przypominało to słynną wypowiedź rzecznika wodociągów kieleckich.

Siemieniec o SMS-ach do sędziów: To był błąd

– Powtórzę mniej więcej to, co powiedziałem przed meczem. Faktycznie, komisja dyscyplinarna odbyła się, jej charakter był wyjaśniający. To jest kluczowe z perspektywy zrozumienia sytuacji. Pojawiłem się oczywiście na tej komisji, złożyłem swoje wyjaśnienia i na ten moment nie mam żadnej wiedzy – zaczął.

Wiedza, którą mam, nie mówi o tym, że w tym momencie toczy się jakieś postępowanie dyscyplinarne, albo że na podstawie tego postępowania wyjaśniającego zostało zdecydowane czy przypisane to, że zostały naruszone jakieś przepisy PZPN przeze mnie – dodał.

– Drugi aspekt jest bardziej refleksyjny. Powtórzę to, co przed meczem: mam pełną świadomość tego, że wysyłanie tych wiadomości było niepotrzebne. To był po prostu błąd. Jedyne, co mogę dzisiaj powiedzieć, to to, że jest to na pewno dla mnie duża nauczka. Wyciągnę wnioski na przyszłość i to już się więcej nie powtórzy – powiedział.

– Ostatnią rzeczą, o której chciałem przypomnieć, jest to, co się działo i dzieje się w przestrzeni medialnej odnośnie do mojej osoby. To wydarzenie, które w czwartek miało związek z opublikowaniem oświadczenia Komisji Ligi. Za to chciałem też podziękować, bo ono było i jest po prostu potrzebne ze względu na to, jakie różne teorie krążą. Chciałem o tym po prostu wspomnieć, że za to oświadczenie Komisji po prostu dziękuję – zakończył.

„To był pierwszy i ostatni raz”

Następnie Siemieniec ocenił spotkanie z Wisłą, po czym dziennikarze zaczęli dopytywać go o aferę sędziowską. Na początku zadano pytanie, czy trener nie wiedział, że nie może kontaktować się z sędzią.

Jeśli chodzi o pytania, co do tego, to brałem udział w komisji, która miała tryb wyjaśniający. Przed komisją złożyłem wszelkie wyjaśnienia w tej sprawie i z punktu widzenia nawet prawnego po prostu nie jestem upoważniony, żeby komentować to w takich szczegółach – powiedział.

Z kolei na pytanie, czy to był pierwszy raz, gdy w taki sposób próbował skontaktować się z sędzią meczu, odpowiedział krótko: „pierwszy i ostatni”.

Niewiele też powiedział na temat intencji tych wiadomości. Tu też padła wręcz wyuczona odpowiedź, że brał udział w komisji i był to tryb wyjaśniający i takie tam.

Pojawiła się również sugestia, że gdziekolwiek Jagiellonia teraz nie pojedzie, tam będzie postrzegana jako faworyzowana przez sędziów, niezależnie od tego, czy arbiter będzie podejmować dobre czy złe decyzje.

– Trudno odnieść mi się do tego pytania. Nie chcę tak oceniać tej sytuacji. Przede wszystkim sędziowie mają bardzo trudny zawód, do którego mam dużo szacunku. Wychodzą na boisko profesjonalnie sędziować najlepiej jak potrafią. Sądzę, że to przede wszystkim ma największy wpływ na to i tyle. Nie mam takich obaw – przyznał.

Nie padło słowo „przepraszam” czy „żałuję”

Dopytywano również o świadomość zakazu kontaktów z sędziami wśród innych przedstawicieli klubu, piłkarzy czy asystentów.

– Rozumiem, że ta kwestia jest gorąca i dużo pytań jest skierowanych w moją stronę, ale w tym temacie powiedziałem wszystko, co chciałem i nie będę dalej tego komentował.

Na koniec wrócono do wątku refleksyjnego i Siemieniec dostał pytanie, czy nie zdobędzie się na słowo „przepraszam” bądź „żałuję”.

– To jest kolejne pytanie w tym temacie. Kolejny raz odpowiadam tak samo, że specjalnie wygłosiłem to, co powiedziałem na początku i odpowiadałem już tak samo na kolejne pytanie. Odpowiem jeszcze raz – wszelkie wyjaśnienia, które miałem składać, składałem przed Komisją Ligi – zakończył.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Adrian Siemieniec nie zamierza przepraszać. „To był po prostu błąd” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl