Dwadzieścia milionów euro, ogromna powierzchnia i skomplikowany przetarg. W Warszawie startuje budowa Centrum Mediowego, które pomoże Ekstraklasie i spółce Live Park wznieść produkcję telewizyjną oraz otoczkę ligi na wyższy poziom. Inauguracja inwestycji była okazją do tego, żeby poznać kulisy tego przedsięwzięcia, o czym porozmawialiśmy z Marcinem Animuckim oraz Leszkiem Miklasem.
Na warszawskiej Białołęce poruszenie. Dżentelmenów w garniturach tylu, że nawet pan z owczarkiem przystanął na moment na spacerze, żeby zorientować się, czego dotyczy to zamieszanie. Zdziwieni nie są na pewno mieszkańcy okolicznych bloków, bo dobrze znali plan zagospodarowania przestrzeni i wiedzą, co wyrośnie im pośrodku osiedla. Nie narzekają, w końcu to nie ferma norek, tylko oddział — tak to nazwijmy — prężnie rozwijającej się, innowacyjnej firmy.
Rzadko możemy chwalić się tym, że pod względem organizacyjnym, strukturalnym, coś dotyczącego polskiego futbolu osiąga status lidera rynku, wzoru do naśladowania nawet na zachodzie. Powstanie Centrum Mediowego zwieńczy lata rozwoju i współpracy Ekstraklasy SA oraz firmy Live Park, umocni i tak już wyjątkowo silną pozycję Polski w branży.
Spis treści
- Ekstraklasa buduje Centrum Mediowe. „Jesteśmy wzorem produkcji telewizyjnej, czołówką w Europie”
- Leszek Miklas o transmisji meczów Ekstraklasy: Będzie coraz więcej kamer
- Ekstraklasa zarobi sprzedając swój produkt. „Centrum Mediowe da absolutną elastyczność”
- Nowe lampy na stadionach Ekstraklasy. „Ma sprostać naszym oczekiwaniom”
- CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
Ekstraklasa buduje Centrum Mediowe. „Jesteśmy wzorem produkcji telewizyjnej, czołówką w Europie”
Marcin Animucki, prezes Ekstraklasa SA, stojąc obok Karola Klimczaka, przewodniczącego Rady Nadzorczej spółki oraz prezesa Lecha Poznań, przypomniał, że Ekstraklasa SA i Live Park stawiały pierwsze kroki, sam jako szef klubu wątpił w sens inwestowania w takie rzeczy, bo przecież można rozdzielić kasę pomiędzy kluby, dołożyć „wartości sportowej”. Po latach nikt nie ma prawa negować, że był to ruch sensowny, wyprzedzający wiele rzeczy, które działy się wówczas na zachodzie.
– Technologicznie jesteśmy topem. Wszyscy, którzy oglądają nasze transmisje, patrzą na to, co robimy w mediach społecznościowych, jak przygotowujemy się do różnego rodzaju inwestycji, nas chwalą. Kiedyś goniliśmy Europę, jeździliśmy po ligach takich jak holenderska, niemiecka, włoska, hiszpańska, angielska. Naśladowaliśmy ich. Dziś będziemy pokazywać, jak można się rozwijać, w którą stronę można iść. Sami jesteśmy gospodarzem wielu wizyt. Byli u nas Norwegowie, Duńczycy, Szwajcarzy. Byli nawet przedstawiciele kilku dużych lig, z pierwszej piątki, którzy w niektórych aspektach nie mają takiego komponentu producenckiego, bo oddali go kiedyś dużym stacjom telewizyjnym. Jesteśmy wzorem jeśli chodzi o produkcję telewizyjną, czołówką w Europie – opowiada Animucki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Prezes Ekstraklasa SA zdradza, że najbliższa wymiana odbywa się z Niemcami. Ekstraklasa stara się bazować na ich rozwiązaniach, ale też wkrótce ugości sąsiadów z zachodu, którzy wpadną zobaczyć, co wykombinowali nasi. Przedstawiciele ligi stosunkowo niedawno byli na Wyspach Brytyjskich, Animucki mówi też o „bliskiej współpracy” z Hiszpanami. Leszek Miklas, prezes spółki Ekstraklasa Live Park, opowiedział Weszło o wszelkich inspiracjach.
– Gdy zakładaliśmy Live Park, byliśmy drugą taką firmą w Europie. W tej chwili pierwsza piątka lig w Europie ma w całości firmy odpowiadające takim funkcjom. Jeśli chodzi o produkcję zdalną, to niektóre ligi nas wyprzedziły, ale wciąż będziemy w awangardzie, gdy oddamy hub do użytku. Ostatnie półtora roku spędziliśmy na tym, żeby to, co robimy, było nowoczesne w momencie startu. To będzie jedno z najlepszych centrów mediowych w Polsce i, tak myślę, w naszej części Europy. Nie będzie się czego wstydzić – zapewnia.
Ekstraklasa przeszła długą drogę od wątpliwości, które przecież towarzyszyły nie tylko Animuckiemu, do zainwestowania dwudziestu milionów euro w budowę Centrum Mediowego na Białołęce.
– Kiedyś produkowaliśmy mecze na wozach wypożyczonych ze Szwecji. Potem zakupiliśmy własne, dodaliśmy produkcję treści na media społecznościowe. Zwiększamy swoją kontrolę nad większością rzeczy, które się dzieją wokół Ekstraklasy. Możliwości producenckie się bardzo rozwiną – wyjaśnia Weszło Marcin Animucki.

Tak ma wyglądać Centrum Mediowe Ekstraklasy. Wizualizacja architektów CDF.
Leszek Miklas o transmisji meczów Ekstraklasy: Będzie coraz więcej kamer
Centrum Mediowe Ekstraklasy zajmie powierzchnię niespełna czterech tysięcy metrów kwadratowych. Liczba osób pracujących tu nad opakowaniem ligi w szczytowych momentach pójdzie nie w dziesiątki, lecz w setki. Leszek Miklas zdradza, że to przedsięwzięcie tak nietypowe, że nie wszyscy chcieli się podjąć jego realizacji.
– Przez ostatni rok pracowaliśmy z architektami nad każdym szczegółem. To wbrew pozorom na tyle skomplikowane, że do przetargu stanęło kilkanaście firm, które po kolei się wycofywały, gdy orientowały się, jak skomplikowany to projekt. Ostatecznie konkurs wygrała Skanska – to świetnie, bo akurat skończyli pracę dla CD Projekt i nasze centrum będzie budowała ta sama ekipa.
Marcin Animucki stwierdza, że budowa Centrum Mediowego to dla klubów decyzja „historyczna i strategiczna”. Miklas rozkłada na czynniki pierwsze to, w jaki sposób zmieni to rzeczywistość Ekstraklasy.
– To miejsce pozwoli nam przesyłać sygnał, robić postprodukcję, oprawę dziennikarską meczów. Dziś, żeby wyprodukować 306 meczów w sezonie, używamy dwóch własnych wozów transmisyjnych i wynajmujemy jeden lub dwa kolejne w trakcie tygodnia. Jeżeli chcemy wdrożyć coś nowego, to musimy to zrobić w każdym wozie, co, niestety, czasami nie pozwala tego wdrożyć w ogóle, bo to są ogromne koszty.
Po powstaniu hubu na Białołęce wozy transmisyjne czy operatorzy nie znikną ze stadionów. Zmiany pozwolą jednak na spore oszczędności.
– Największym kosztem są serwery. Każda nowość oznacza zakup czterech serwerów – w Centrum Mediowym wystarczy jeden. Najważniejsze rzeczy, które wprowadzamy to nowe kamery, ich obsługa i sterowanie. Ich będzie coraz więcej – wyjaśnia Leszek Miklas.
Ekstraklasa Live Park nie pozbędzie się jednak sprzętu, w który zainwestowała. Starszy wóz będzie pełnił rolę „transportera” dla kamer, nowszy wciąż będzie pracował przy meczach. Tam, gdzie z uwagi na warunki techniczne, trudniej będzie zrealizować mecz z Centrum Mediowego.
Ekstraklasa zarobi sprzedając swój produkt. „Centrum Mediowe da absolutną elastyczność”
Powstanie Centrum Mediowego będzie także szansą na to, żeby Ekstraklasa zarabiała na produkcjach zewnętrznych. Marcin Animucki zaznacza, że to o tyle istotne, że przychody z zewnątrz mocno przyczyniły się do rozwoju firmy Live Park.
– Będziemy umiejętnie zarządzać tą nieruchomością, żeby generowała dodatkowe wpływy z różnych przedsięwzięć. To właśnie z marży na dodatkowych produktach spłaciliśmy obydwa zakupione wozy: ten HDA o wartości 15 milionów złotych i ten 4K o wartości 25 milionów złotych. Dodatkowe produkcje sprawiają, że jesteśmy w stanie sfinansować budowę Centrum Mediowego bez zagrożenia obniżką wypłat dla klubów – zapewnia prezes spółki Ekstraklasa SA.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Leszek Miklas dodaje, że Centrum Mediowe może służyć niższym ligom czy w ogóle innym sportom. Wszystko dlatego, że Ekstraklasa uczyła się od innych. Live Park obsługiwał studia Bundesligi, Premier League czy Formuły 1 dla Viaplay. Teraz skorzysta z wiedzy i doświadczeń, żeby oferować rynkowi lepszy, własny produkt. Hub zapewni też spółce Ekstraklasa SA możliwość łatwego, szybkiego przełączenia się na nowe rozwiązania.
– Da nam absolutną elastyczność w zakresie tego, kto może być naszym partnerem. Gdybyśmy kiedyś zdecydowali się na to, że nie będzie nim Canal Plus, czy też nie dogadali się z nim, to w Centrum Mediowym jesteśmy w stanie w ciągu dnia przełączyć się na zupełnie innego partnera, nawet z drugiego końca świata – stwierdza Miklas.
Nowe lampy na stadionach Ekstraklasy. „Ma sprostać naszym oczekiwaniom”
Inwestycja na Białołęce zostanie ukończona w ostatnich miesiącach 2027 roku. Wtedy Ekstraklasa Live Park będzie mogła w pełni przerzucić się na produkcję zdalną, więc kolejny cykl sprzedaży praw telewizyjnych będzie to uwzględniał. Pewne działania, które wpłyną na jakość transmisji meczów ligowych, zostały jednak podjęte już teraz. Niedawno informowaliśmy, że kluby Ekstraklasy masowo „naprawią” czy nawet wymienią lampy na stadionach. Leszek Miklas wyjaśnia Weszło, o co cały ten ambaras.
– Chcemy doprowadzić jakość światła, którym dysponują stadiony, do stanu początkowego. Rzeczywistość jest taka, że lampy z czasem po prostu się brudzą, zmieniają ustawienie, tysiąc różnych rzeczy się dzieje. Co kilka lat trzeba robić taki audyt i okazało się, że na większości stadiony trzeba będzie wymienić, wyregulować czy wyczyścić oświetlenie, jeżeli ma ono sprostać naszym oczekiwaniom. W tym momencie, szczególnie gdy robimy transmisję w 4k, to widz – nawet niespecjalnie wyrobiony – jest w stanie dostrzec, gdzie jest słabe oświetlenie. Po prostu nie wygląda to najlepiej, jak to się mówi w produkcji: jest kasza.
Kaszy – czy raczej kaszany – na pewno nie ma za to w wynikach oglądalności ligi. Marcin Animucki stwierdził, że „przeciera oczy ze zdumienia”, bo ostatnie kolejki obecnego sezonu mają rekordową widownię. Weekendy ligowe śledzi w telewizji ponad dwa miliony widzów. Ekstraklasa przebiła oglądalnością poprzedni sezon, mimo że przed nami jeszcze kilka serii gier. Jak stwierdził Karol Klimczak: mamy modę na piłkę klubową i trzeba to wykorzystać, dostosować się do zmieniającego się rynku oraz pokolenia.
Gdyby polski futbol w całości robił to tak dobrze, jak Ekstraklasa SA i Ekstraklasa Live Park… to bylibyśmy o kilka poziomów wyżej.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Ile zarobi mistrz Polski? Prezes zdradził wysokość premii
- Prezes Ekstraklasa SA: Potrzebujemy takich klubów jak Wisła Kraków
- Legia znowu nie ma kasy na transfery. Ale ma nowy plan!
- Kozioł ofiarny. Kulisy niezwykle nerwowych dni w Koronie Kielce
SZYMON JANCZYK
fot. FotoPyK, Newspix, Ekstraklasa.org
Artykuł Wielka inwestycja Ekstraklasy. Oto kulisy powstania Centrum Mediowego ligi pochodzi z serwisu weszlo.com.