W rozmowie z portalem „sport.tvp.pl” Alan Uryga został zapytany, czy cieszy się na powrót derbów Krakowa. Kapitan Wisły stwierdził jednak, że nie miałby nic przeciwko, gdyby starć z Cracovią dalej nie było w rozpisce Białej Gwiazdy na sezon. Jego obecne podejście wobec derbowego rywala bierze się z reakcji Cracovii na wcześniejszy spadek jego klubuz Ekstraklasy.
W piątkowy wieczór dojdzie do pierwszych derbów pomiędzy Wisłą a Cracovią po powrocie Białej Gwiazdy do Ekstraklasy. Ostatnie starcie tych ekip miało miejsce 1 maja 2022 roku. Później drużyna z Reymonta musiała spędzić kilka sezonów w I lidze. W obecnej kadrze Wisły jest jeden zawodnik, który pamięta spadek – kapitan Alan Uryga. Przed tym dramatycznym dla klubu sezonem wychowanek Białej Gwiazdy po czterech latach wrócił na Reymonta.
[𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚 𝗡𝗘𝗪𝗦]
Od dnia 1 lipca 2021 roku barwy Wisły Kraków reprezentować będzie Alan Uryga!
https://t.co/KF5o0XClb0 https://t.co/7rRlQG61Xu
— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) January 31, 2021
Uryga zmienił podejście do meczów Wisły z Cracovią
W rozmowie z Mateuszem Migą z TVP Sport Uryga został zapytany, czy cieszy się, że znów będzie miał okazję zagrać w derbach. A może jednak nie miałby nic przeciwko, gdyby – tak jak przez ostatnie cztery lata – sezon dla jego zespołu przebiegł bez starć z Cracovią?
– Absolutnie by mi to nie przeszkadzało. Wiele osób mówi – i ja też kiedyś miałem podobne zdanie – że derby w Ekstraklasie to święto. Są potrzebne nam, kibicom, zawodnikom obu drużyn, całej otoczce ligi. Pewnie także kibice innych klubów będą się temu spotkaniu bacznie przyglądać. To wielkie wydarzenie, ma mnóstwo plusów.
– Cały czas mam jednak w głowie zachowanie kibiców Cracovii i otoczenia klubu po tym, jak my spadliśmy z Ekstraklasy. Nawet samego klubu. Kibice to kibice, wiadomo, że będą sobie wbijać szpilki. Ale przecież nawet oficjalne media Cracovii to robiły. Były billboardy na mieście, plakaty, hasła w stylu „jedyna poważna piłka w Krakowie”. Mam wrażenie, że wcale nie żałowali, że nie ma derbów. Raczej korzystali z naszej nieobecności. Pewnie liczyli, że jak najdłużej nas nie będzie i będą mogli robić z nas podśmiechujki. Dlatego zmieniłem podejście.
Here we go again
https://t.co/uXRFTKmKjL
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) May 29, 2025
Cracovia odpłaciła się pięknym za nadobne
Powyższy filmik Cracovia wrzuciła, gdy stało się jasne, że Wisła czwarty sezon z rzędu spędzi na zapleczu Ekstraklasy. Wtedy drugi raz po spadku poległa w półfinale baraży – tym razem z Miedzią. Pasy miały wówczas następną okazję do rewanżu za słynne „Time to say goodbye” po ich spadku z Ekstraklasy z wiosny 2012 roku. Wisła puściła im to po porażce 0:1 w derbach, która przyklepała ich degradację do 1. ligi.
– Chciałbym, żeby Wisła poczuła to samo, co my i zobaczyła, jak to jest przegrać derby, a potem spaść z ligi – mówił dekadę później w rozmowie z Michałem Trelą dla Newonce Tomasz Siemieniec, który w ówczesnej Cracovii był kierownikiem drużyny.
W Wiśle Płock Uryga też czuł motywację
Uryga trzynasty raz w seniorskiej karierze będzie miał okazję zagrać z Cracovią. Sześciokrotnie rywalizował z nią w barwach Wisły Płock. W rozmowie dla sport.tvp.pl przyznał, że nawet nie grając przy Reymonta czuł większą adrenalinę przed starciami z odwiecznym rywalem jego macierzystego klubu.
– Nawet grając w Wiśle Płock te mecze były dla mnie wyjątkowe. Nie ma co ukrywać, że wychowując się w Krakowie i będąc wychowankiem Wisły, zawsze odczuwałem dodatkowe emocje przed spotkaniami z Cracovią. Zresztą, kibice Pasów też mi o tym przypominali. Nawet kiedy reprezentowałem Wisłę Płock, mogłem liczyć na jakąś interakcję z nimi.
Uryga wspominał też, że tylko on bardziej mobilizował się przed meczami z Cracovią, ponieważ dla pozostałych zawodników Nafciarzy to był przeciwnik jak każdy inny: – Dla zawodników Wisły Płock Cracovia była po prostu kolejnym przeciwnikiem w Ekstraklasie. Motywacja była standardowa, taka jak przed każdym innym meczem. Tylko ja dodatkowo mobilizowałem się wewnętrznie – mówił.
Ciekawa rozmowa z kapitanem @WislaKrakowSA Alanem Urygą przed Świętą Wojną
https://t.co/EA1CCwlbBJ
— Turbo
(@Turbo6711) November 5, 2026
Uryga tylko raz w dorosłej piłce mógł cieszyć się ze zwycięstwa nad Cracovią – w marcu 2015 roku w barwach Białej Gwiazdy. Na pozostałe dwanaście występów przeciw niej aż osiem przegrał. Bez wątpienia jego zespół jest faworytem nadchodzących derbów. Wisła będzie bowiem gospodarzem derbów, a w tym sezonie punktów u siebie jeszcze nie straciła. Cracovia zaś w rozgrywkach 2026/27 na wyjeździe jeszcze nie wygrała.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Uryga zły na reakcję Cracovii wobec spadku Wisły. „Cały czas mam w głowie” pochodzi z serwisu weszlo.com.



https://t.co/KF5o0XClb0 https://t.co/7rRlQG61Xu
https://t.co/uXRFTKmKjL
(@Turbo6711)