Bartosz Grzelak mimo słabej dyspozycji swojego zespołu, był bardzo zmotywowany na konferencji prasowej przed Derbami Krakowa. Szkoleniowiec Cracovii zaznaczył, na co powinni uważać jego podopieczni, zdradził swoje doświadczenia z derbowych meczów oraz opisał, jak wyglądał tydzień przed tym niezwykle ważnym starciem. Nie zabrakło także szpilki w kierunku rywala.
Grzelak przed meczem z Wisłą: Bronimy naszej historii
Konferencje prasową trener Grzelak rozpoczął od swoich doświadczeń związanych z derbami Krakowa. Szkoleniowiec zaznaczył, że doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne jest to spotkanie dla całej społeczności Cracovii. Zaznaczył także, że w takich starciach nie chodzi jedynie o punkty, ale o obronę historii klubu.
– Wiele słyszałem o tych derbach. Sam zbierałem informacje, ale ludzie obok też mi co nieco powiedzieli. To historyczny mecz. My bronimy naszej historii. W tym meczu nie chodzi tylko o punkty. Doskonale wiem, co ten mecz znaczy dla naszych kibiców i co znaczy dla nas.
Ponadto Grzelak zaznaczył, że w tak ważnym spotkaniu trzeba być naprawdę skupionym i nie można dać ponieść się emocją.
– Jako trener trzeba być bardziej czujnym. Derbowe napięcie czasem może zacząć się za wcześnie już w tygodniu poprzedzającym to starcie. Ten mecz gra się tylko raz, nie można go grać kilka razy na treningu. Musiałem być czujny, żeby skontrolować intensywność na treningach.
– Mimo że każdy ma w sobie emocje związane z tym meczem, nie możemy sprawić, aby one nami zawładnęły. Ważne jest utrzymanie zimnej krwi w trudnych momentach. W każdym meczu są takie kryzysowe chwile, ale trzeba je przetrwać.
Trener z doświadczeniem w derbach
Przy okazji nadchodzących derbów, Grzelak zaznaczył, że doskonale zna specyfikę tych starć. Podczas swojej pracy w Szwecji oraz na Węgrzech doskonale zaznajomił się z takimi spotkaniami.
– Przy okazji derbów czuć energię w całym mieście, że coś się dzieje. Jak pracowałem w Sztokholmie to graliśmy cztery derby rocznie, na Węgrzech też grałem derby z Ferencvarosi. Trochę doświadczenia zebrałem. Najważniejsze jest mieć świadomość jakie to mecze, ale też zachować odpowiedni spokój.
Ponadto powiedział, że Cracovia dobrze radzi sobie w tym roku w dużych meczach. Jego przykładami były starcia z mistrzem Polski oraz warszawską Legią.
– Wierzymy w siebie. W dużych meczach w tym roku graliśmy dobrze. Z Lechem na wyjeździe, z Legią u siebie. Mamy charakter i mam nadzieję, że pokażemy go też w tym spotkaniu.
Szkoleniowiec Pasów oznajmił także, że jak już ma okazję zobaczyć się z kibicami, to przekazują mu oni dużo wsparcia i dzielą się swoimi spostrzeżeniami związanymi z derbami Krakowa.
– Dostaje wsparcie, jak spotykam się z kibicami. Fani dzielą się też ze mną emocjami związanymi z debrami. Czuć, że czeka nas coś niezwyczajnego.
Derby Krakowa już w piątek! Cracovia Pany!
https://t.co/h6P5B30BGx
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) November 3, 2026
Spotkanie z kibicami? „To znakomity pomysł”
Nie zabrakło także poruszenia kwestii związanej z planowaną wizytą kibiców na treningu poprzedzającym derby. Bartosz Grzelak stwierdził, że to naprawdę dobry pomysł, który pokaże, jak bardzo zjednoczony potrafi być klub.
– Te spotkanie było już planowane od kilku tygodni. Już nawet w sierpniu rozmawiałem z kibicami na ten temat. Uważam, że to znakomity pomysł. Zjednoczymy się jako klub przed tak ważnym spotkaniu. To znakomita okazja, żeby pokazać, że jedziemy na to spotkanie w piątek jako cały klub. To będzie znakomite wsparcie dla zespołu.
Dodał także, że oprócz spotkania z kibicami, planowane jest zebranie z udziałem nowych przedstawicieli zarządu klubu. Grzelak zaznaczył, że w tym tygodniu czuje, że cały klub jest zjednoczony.
– Dzisiaj odbędzie się spotkanie z nowym zarządem. Być może udział w nim wezmą także piłkarze. Ten tydzień był spokojniejszy. Przez te ostatnie dni czuję, że cały klub jest zjednoczony.
Nie zabrakło szpilki w kierunku Wisły
Grzelak skomentował także obecną formę Wisły. Szczególną uwagę zwrócił na „końcówki” Białej Gwiazdy. Zaznaczył, że jego zespół będzie musiał być skoncentrowany do ostatniej sekundy meczu.
– Wisła gra odważną piłkę. Mają swoje problemy na wyjazdach, ale to ich problem. Są bardzo silni w końcówkach meczów, nie można więc stracić koncentracji do ostatnich sekund meczu.
Nie zabrakło także lekkiej szpileczki w kierunku rywala. Na pytanie, czy trener miał już okazję być na stadionie Wisły, aby poczuć jego atmosferę, przyznał, że nie miał jakiejkolwiek chęci, aby się tam pojawić.
– Nie miałem żadnej chęci, ani zamiaru być na tym stadionie.
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Grzelak przed derbami: W dużych meczach graliśmy dobrze pochodzi z serwisu weszlo.com.

https://t.co/h6P5B30BGx