Piast Gliwice w tym roku to prawdziwa sinusoida wyników. Po ostatnich dwóch porażkach znów znalazł się w trudniejszej sytuacji. Z tego względu tak istotne będzie spotkanie z Lechią Gdańsk, które zamknie 29. kolejkę Ekstraklasy. Daniel Myśliwiec podkreśla, że siłą najbliższego rywala nie są tylko dwaj najlepsi ofensywni zawodnicy.
Trener ekipy z Gliwic na przedmeczowej konferencji prasowej przyznał, że paradoksalnie większy spokój miał będąc w strefie spadkowej niż teraz, gdy musi się oglądać za siebie, by do niej nie wrócić. W szeregi jego zespołu wkradła się pewna nerwowość i musi skupić się na tym, by wrócić do tego, co funkcjonowało najlepiej.
– Mam poczucie, że byliśmy spokojniejsi i bardziej pewni siebie w momencie, gdy było źle. Mieliśmy pięć punktów straty do bezpiecznej strefy albo było wokół niej bardzo mało zespołów. Będąc w sytuacji mocno kryzysowej zachowywaliśmy większy spokój. Staram się to tłumaczyć w szatni, bynajmniej nie mówiąc, że tu nie ma się prawa nic wydarzyć i wszystko będzie w porządku. Samo nie będzie w porządku. Musimy wrócić do podstaw, do tego co mieliśmy najmocniejsze – stwierdził Myśliwiec, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
Daniel Myśliwiec docenia jakość piłkarzy rywala. „Wyzwanie”
Lechia w dotychczasowych 28 meczach ligowych strzeliła aż 55 goli, co jest najlepszym wynikiem w stawce. Spory udział w tym imponującym wyniku mają Tomas Bobcek oraz Camilo Mena. Słowacki snajper zdobył aż 15 bramek – drugie miejsce w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy – oraz zanotował sześć asyst. Z kolei jego kolumbijski kompan pięciokrotnie znajdował sposób na pokonanie bramkarza rywali oraz również dorzucił do swojego dorobku sześć ostatnich podań.
Daniel Myśliwiec zwrócił jednak uwagę, że w szeregach zespołu Johna Carvera jest znacznie więcej jakościowych zawodników. Przy okazji docenił drogę, jaką od trzeciego szczebla rozgrywkowego do Ekstraklasy przebył Tomasz Wójtowicz.
– Wyzwanie. To bardzo dobrzy piłkarze, bardzo skuteczni, nastawieni na atak. Ale nie tylko oni robią liczby, nie tylko oni świadczą o sile zespołu. Jest jeszcze drugie skrzydło, środkowy pomocnik w roli kapitana, wzmocniona obrona. Wszyscy mówią o tych, którzy generują bramki i asysty, ale ja bardzo lubię obserwować takie historie jak np. Wójtowicza. To zawodnik, którego obserwowałem, przeciwko któremu grałem jeszcze na poziomie 2. Ligi. Jako młodzieżowiec był wyróżniającym się piłkarzem, później w 1. Lidze też miałem przyjemność go obserwować, był trochę kwestionowany, negowany. Obserwując go w Ekstraklasie potwierdza, że ma jakość. Zaufanie obecnego sztabu Lechii procentuje. Dobra praca zawsze się obroni.
Piast zajmuje ostatnie miejsce nad kreską, jednak jeśli wygra, to z 38 punktami na koncie przesunie się aż na dziewiątą lokatę, wyprzedzając m.in. właśnie Lechię. Jeśli przegra, to do niezwykłej wagi urośnie spotkanie ekipy Daniela Myśliwca z Arką Gdynia już w przyszłej kolejce. Beniaminek z Trójmiasta ma w tym momencie o jedno oczko mniej i jest tuż za Gliwiczanami.
Czytaj więcej na Weszło:
- Wdowik nie gra przez warunki wypożyczenia? „Nie mogę powiedzieć nie”
- Nieskuteczna w ataku, mizerna w obronie. Tak grająca Arka nie utrzyma się w lidze
- Wiadomo, co dalej z trenerem Pogoni. W poniedziałek ogłoszenie
Fot. Newspix
Artykuł Myśliwiec: Nie tylko Mena i Bobcek stanowią o sile Lechii pochodzi z serwisu weszlo.com.