19.09.2026

Mariusz Jop odetchnął z ulgą po pokonaniu Śląska. „Niedosyt byłby ogromny”

Wisła Kraków pozostaje zwycięska przed własną publicznością. Tym razem Biała Gwiazda pokonała u siebie Śląsk Wrocław, a kolejnego gola w tym sezonie w doliczonym czasie gry strzelił Alan Uryga. Po spotkaniu głos zabrał trener Krakowian, Mariusz Jop.

Na początku szkoleniowiec Wisły klasycznie ocenił mecz.

Jop: Gratuluję zespołowi mentalności zwycięzców

– Piłka nożna to przede wszystkim emocje i sądzę, że tych emocji było dużo. Bardzo się cieszę, że w końcówce zdobyliśmy zwycięską bramkę. Oczywiście ze swojej perspektywy wolałbym, żebyśmy to spotkanie zamknęli wcześniej, bo mieliśmy co najmniej trzy bardzo dobre sytuacje. Generalnie wygrał zespół lepszy. We wszystkich statystykach mocno bijemy Śląsk, jeżeli chodzi o pojedynki, bramki oczekiwane, wejścia w pole karne. Byłby ogromny niedosyt, gdybyśmy tego meczu nie wygrali – zaczął Mariusz Jop.

– Dlatego gratuluję zespołowi tej mentalności zwycięzców, tego, że ten zespół zawsze gra do końca. Także dziękuję bardzo za ogromne wsparcie ze strony kibiców. To na pewno dało nam dużo energii do samego końca. Finalnie cieszę się, że kolejne spotkanie u siebie w Ekstraklasie wygraliśmy – dodał.

W drugiej połowie byliśmy w obronie średniej, niskiej i czekaliśmy na swoje szanse i je mieliśmy. Strategia, wydaje się, była właściwa. Z tego co pamiętam, Śląsk miał jedną sytuację w pierwszej połowie. No i później była ta zdobyta bramka. Jak spojrzymy na xG, gdzie jest 2,51 do 0,75, to wydaje się, że strategia nie była zła, tylko kwestia realizacji momentów, które mieliśmy. Troszkę za nerwowo było w niektórych sytuacjach. Wydaje mi się, że powinniśmy jednak dłużej trzymać piłkę, być bardziej cierpliwym w budowaniu. Jak tej cierpliwości było więcej, mieliśmy swoją strukturę i kreowaliśmy sytuacje. Jak byliśmy zbyt niecierpliwi, to było trochę bałaganu – stwierdził.

Odniósł się również do słów Ante Simundzy, który twierdził na konferencji, że przy bramce na 2:1 Alan Uryga znajdował się na pozycji spalonej.

Po to jest VAR, żeby to sprawdzić. Uważam, że gdyby była tu jakaś kontrowersja, to nie sądzę, żeby sędziowie nam dali prezent w postaci bramki, która jest nieprawidłowa – skwitował.

„Było widać, że remis dla Śląska jest zadowalający”

Na konferencji poruszono też wątek stałych fragmentów gry i kolejnego trafienia Urygi w sezonie.

W pierwszej lidze była tam pewna prawidłowość, którą powtarzamy. Cieszę się, że to też zafunkcjonowało na poziomie Ekstraklasy, a to, że Alan jest skutecznym zawodnikiem w polu karnym, pokazuje nie po raz pierwszy. W pierwszej połowie miał dwie sytuacje. To na pewno zawodnik, który jest bardzo groźny w atakowaniu pola karnego – ocenił.

Jop skomentował także powołania Jakuba Krzyżanowskiego, Marcela Łubika oraz Kacpra Dudy do reprezentacji U-21.

Oczywiście, powołania do reprezentacji, obojętnie jakiego szczebla, są dużym wyróżnieniem dla zawodników, ale dla klubu również i satysfakcją dla mnie. Cieszę się bardzo, że ci piłkarze jadą na zgrupowanie. Sądzę, że gdyby Kuziemka był w pełni zdrowia, to też miałby duże szanse na to, żeby pojechać na reprezentację. Gratuluję też Kubie, bo Kuba będzie po raz pierwszy w kadrze U-21. Absolutnie na to zasłużył w mojej ocenie – przyznał.

Na konferencji przedmeczowej trener Wisły mówił, że ostatnie minuty mogą być kluczowe w kontekście meczu ze Śląskiem, patrząc na poprzednie mecze Wrocławian. Jak pokazał czas, sprawdziło się.

Potwierdziło się, że ostatni kwadrans to taki czas, kiedy Śląsk potrafi zarówno strzelić, jak i stracić gola. Najważniejsze dla mnie jest nasze zachowanie, nasza mentalność, że zawsze gramy o zwycięstwo. Zresztą widać było chyba taki obrazek, nawet jak Śląsk zdobył tę wyrównującą bramkę. Było widać, po co tu przyjechali. Tam nie było takiego naporu, że chcą wygrać ten mecz, tylko dało się zauważyć, że ten remis jest dla nich zadowalający. Z naszej strony absolutnie było to widać, w mojej ocenie, że chcemy to wygrać i to nastawienie zaprocentowało – stwierdził.

Na koniec poruszono jeszcze wątek liczby opcji ofensywnych piłkarzy na ławce.

Jeśli chodzi o zmiany ofensywne, nie mieliśmy za dużo możliwości. Był jeszcze Oliwier Pławiński. Młody chłopak, którego nie chcę wrzucać na mecze, gdzie jest styk, bo ma zalety, ale też musi pracować nad niektórymi elementami. Oczywiście ten okres trzytygodniowy to czas, który, mam nadzieję, pozwoli wszystkim albo prawie wszystkim wrócić do zespołu – zakończył.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Mariusz Jop odetchnął z ulgą po pokonaniu Śląska. „Niedosyt byłby ogromny” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl