29.05.2026

Makana Baku błyszczy w Grecji po odejściu z Legii. Czas na Bundesligę?

Gdyby któryś z polskich klubów sprowadził dziś piłkarza, który w dopiero co zakończonym sezonie greckiej ekstraklasy strzelił 10 goli i zaliczył 7 asyst, niemal automatycznie mówilibyśmy o bardzo ciekawym ruchu. A właśnie taki rok ma za sobą Makana Baku, który przecież okazał się transferową porażką Legii Warszawa.

Niemiecki skrzydłowy na polskich boiskach miał dwa etapy. Pierwszy był bardzo dobry. Wiosną 2021 Warta Poznań wypożyczyła go z Holstein Kiel, gdzie przez kilka miesięcy nie powąchał murawy. Sezon wcześniej pograł jednak trochę w 2. Bundeslidze, więc jak na biedniutkiego beniaminka Ekstraklasy to i tak było zachęcające CV.

Makanu Baku błyszczy w Grecji po odejściu z Legii Warszawa

W barwach Zielonych pięknie się odbudował. W trzynastu meczach zdobył sześć bramek i dołożył dwie asysty, walnie przyczyniając się do sensacyjnego piątego miejsca Warty. Po udanej rundzie Baku wrócił do Niemiec tylko po to, by zostać sprzedanym do Goztepe. W tureckiej elicie już tak dobrze mu nie poszło (20 spotkań, 2 gole, 1 asysta) i na dodatek na koniec przełknął gorycz spadku.

W Warcie zrobił jednak na tyle dobre wrażenie, że postanowiła po niego sięgnąć Legia i od razu dała mu trzyletni kontrakt. Jego pobyt w stołecznej ekipie okazał się pasmem rozczarowań.

Były dwa zasadnicze powody takiego obrotu sprawy. Po pierwsze – Baku to przede wszystkim skrzydłowy, który potrzebuje przestrzeni, żeby móc wyeksponować swoje atuty. W grającej z kontry Warcie świetnie mu to wychodziło. W Legii przeważnie dominującej i znacznie częściej atakującej pozycyjnie jego walory zanikały.

Po drugie – trener Kosta Runjaic z czasem zmienił ustawienie na trzech stoperów, co jeszcze bardziej utrudniło zadanie Baku. Zaczął być wystawiany jako wahadłowy, ale na dłuższą metę zbyt słabo prezentował się w defensywie, a postawą w ofensywie nie potrafił tego nadrobić.

Skreślony przez Goncalo Feio

Wiosnę 2024 spędził na wypożyczeniu w OFI Kreta, gdzie wypadł przyzwoicie (14 występów, 2 gole, 2 asysty). Latem wrócił do Legii, w której rządził już Goncalo Feio i przepracował cały okres przygotowawczy. Portugalski szkoleniowiec również był wierny trójce z tyłu, co od początku zmniejszało szanse Baku. Mało kto był zaskoczony, że pod koniec obozu zweryfikował go negatywnie i ostatecznie skreślił.

Piłkarz ponownie obrał kierunek grecki, tym razem już definitywnie. Związał się na dwa lata z Atromitosem, którego barwy aktualnie reprezentują też stoper Dimitrios Stavropoulos (ex-Warta) i bramkarz Luka Gugeszaszwili (ex-Jagiellonia i Podlasie Biała Podlaska).

I zdecydowanie wyszło mu to na dobre. Już sezon 2024/25 miał całkiem niezły: 31 meczów ligowych, 5 goli, 3 asysty. Baku poczuł się na tyle pewnie, że przed tym sezonem założył się z pracownikami klubu, iż zaliczy 25 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Wyzwanie niezwykle ambitne, ale niewiele mu zabrakło. Łącznie stanęło na dwudziestu trzech punktach za 13 goli i 10 asyst – jeśli doliczymy Puchar Grecji. Trudno przejść obok tego obojętnie, zwłaszcza że Baku nie wykonuje rzutów karnych czy stałych fragmentów gry.



Asysta Baku w wyjazdowym meczu z OFI Kreta (3:1) 

Były młodzieżowy reprezentant Niemiec szczególnie zyskał na przyjściu w trakcie sezonu Dusana Kerkeza. Doświadczony trener ustawił zespół idealnie pod jego specyfikę, co sprawiło, że w 2026 roku eksplodował formą i wyrósł na jedną z gwiazd Super League. A już klasą dla siebie był w grupie spadkowej, gdzie aż trzykrotnie ustrzelił dublet: z Larisą, Panserraikosem i Kifisią. Pod koniec sezonu zacząć być ustawiany jako środkowy napastnik.

Jednocześnie właśnie tu tkwi haczyk, każący spojrzeć na wyczyny Makany Baku z pewnym dystansem. Otóż ani jeden z siedemnastu goli w greckiej elicie i ani jedna z dwunastu asyst nie dotyczą starć z najlepszymi. Piłkarz ten nigdy nie dał ofensywnego konkretu rywalizując w lidze z Olympiakosem, PAOK-iem Saloniki, Panathinaikosem czy AEK-iem Ateny. A okazji mu nie brakowało, bo łącznie rozegrał przeciwko tej czwórce 19 spotkań, czyli ponad połowę jednego sezonu. Udało mu się raz trafić do siatki Panaty, ale w Pucharze Grecji. Na co dzień jednak strzelał i dogrywał głównie z zespołami, które miałyby duże problemy, żeby utrzymać się w Ekstraklasie.



Drugi gol Baku w spotkaniu z AE Larisa (3:2)

Mimo wszystko całościowo uzbierał takie liczby, że nie mogło to ujść uwadze innych klubów. Dopiero co niemieckie media donosiły, że pojawiło się zainteresowanie z 2. Bundesligi, a nawet samej Bundesligi. Baku rozdaje karty, bo jego kontrakt wygasa 30 czerwca.

Atromitos chciałby go zatrzymać, ale ma marne szanse. – Zdecydowanie chcemy, żeby został. Jeśli się uda, to wspaniale. Jeśli się nie uda, cóż możemy zrobić, takie jest życie – skomentował Dusan Kerkez na jednej z niedawnych konferencji prasowych.

Baku wyśmienicie czuje się w Grecji. Zaczął nawet uczyć się tamtejszego języka rozmawiając z własnym dzieckiem, które pierwsze go podłapało, ale jeżeli nie zgłosi się jeden z gigantów Super League, zapewne zmieni kraj. Jest gotowy na nowe wyzwanie.

Rozwinąłem się przede wszystkim mentalnie. Kiedyś za dużo myślałem. Teraz jestem spokojniejszy i mam większe doświadczenie. Jako piłkarz poprawiłem się taktycznie i lepiej rozumiem sytuacje na boisku. Zwracam też dużo większą uwagę na regenerację i swoje ciało – opowiadał kilka tygodni temu w rozmowie z Transfermarktem.

A może któryś z polskich potentatów też zainteresuje się Makaną Baku?

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. FotoPyK/Newspix

Artykuł Makana Baku błyszczy w Grecji po odejściu z Legii. Czas na Bundesligę? pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl