„Egzamin dojrzałości” – taki transparent pojawił się na sektorze kibiców Widzewa Łódź na stadionie w Kielcach. Gdy pokazały go kamery, było 0:0, a Korona miała rzut wolny. Do piłki podszedł słaby w tym meczu Dawid Błanik. To jednak on wywalczył ten stały fragment, a po chwili idealnie kopnął w okienko. Na stadionie euforia. Korona wygrała 1:0 i jest już praktycznie pewna utrzymana w lidze. A Widzew? Oblał egzamin dojrzałości i skazał się na grę o wszystko w ostatniej kolejce. Jego spadek jest bardzo blisko.
Oba zespoły wychodziły na ten mecz, mając 39 punktów. Oba grały o życie. Wiadomo było, że kto wygra, najpewniej utrzyma się w lidze, a kto przegra, będzie walczył o ligowy byt w ostatniej kolejce. Lekkim faworytem mógł wydawać się Widzew, który w poprzednim meczu pokonał 3:1 Lechię Gdańsk, podczas gdy Korona wywalczyła tylko trzy punkty w sześciu kolejkach. Oprawa? Fantastyczna. Na trybunach komplet. Po mowie ciała trenerów – Jacka Zielińskiego i Aleksandara Vukovicia – tuż przed pierwszym gwizdkiem widać było, że to mecz o olbrzymią stawkę. Wydawali się spięci, a jednocześnie skoncentrowani.
Widzew Łódź zaskoczył Koronę Kielce. Nie bronił się na początku jak w meczu z Legią Warszawa
Dużo osób zastanawiało się, jaki zobaczymy Widzew w Kielcach. Defensywny i bojący się, jak przy Łazienkowskiej? Odpowiedź nadeszła dość szybko. W pierwszych ośmiu minutach w dwóch dobrych sytuacjach znalazł się Fran Alvarez, ale najpierw zawahał się przed oddaniem strzału (i piłkę odbił Xavier Dziekoński), a niedługo później, chyba niepotrzebnie, próbował podawać do kolegi. Widzew częściej grał wysokim pressingiem i to przynosiło efekty. W kolejnych minutach mecz się wyrównał, a piłkarzom udzieliły się duże emocje.
Nono domagał się rzutu karnego dla swojej drużyny i według nas jest to kontrowersja. Powtórki pokazały, że Samuel Kozlovsky prawdopodobnie faulował piłkarza Korony, ale miało to miejsce przed linią pola karnego. To by tłumaczyło, dlaczego nie zareagował VAR. Po chwili na boisku rozpoczęła się masowa konfrontacja, którą zapoczątkowały dwa faule zawodników Widzewa. Sędzia Tomasz Kwiatkowski opanował sytuację, od tego momentu w obu drużynach środkowi pomocnicy (Tamar Svetlin i Emil Kornvig) mieli po żółtej kartce.
Swoją szansę w pierwszej połowie miał jeszcze najlepszy w Widzewie Przemysław Wiśniewski. Po rzucie wolnym nieźle uderzył głową, ale piłka minęła bramkę. Goście mają obrońcę reprezentacji Polski, który jest regularnie ich najlepszym piłkarzem, a w Koronie po raz kolejny w tym sezonie wyróżniał się Martin Remacle, choć nie przekładało się to na sytuacje.
Oglądaliśmy w Kielcach niezły mecz, widać było, że oba zespoły raczej chcą wygrać, nie było murowania w stylu „Ojrzyński ball”, ale do przerwy nie zobaczyliśmy goli.
Wygrana Korony Kielce. Widzew Łódź będzie grał o wszystko w ostatniej kolejce
W drugiej połowie, w 61. minucie, po golu Błanika, mieliśmy wybuch radości.
𝐁Ł𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐍𝐈𝐊!
Korona prowadzi z Widzewem! Co za gol z rzutu wolnego!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/QxQUMZBk0m
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 15, 2026
Choć Widzew próbował później zagrać odważniej i atakować, nie odwrócił losów meczu. Miał swoją szansę, ale w 89. minucie interweniował Dziekoński. Korona mogła wygrać wyżej, ale nie trafił Konstantinos Soteriou.
To nie było spotkanie napastników. Sebastian Bergier pierwszą okazję miał dopiero w 66. minucie. Uderzył głową, za lekko. Później nie wytrzymał nerwowo i zarobił żółtą kartkę. W Koronie natomiast zawodził Mariusz Stępiński. W pierwszej połowie wymusił faul, którego raczej nie było, a tuż przed gwizdkiem na przerwę w niezłej sytuacji skiksował. Ale co z tego, skoro jego zespół zwyciężył w meczu „o życie”. Błanik, ostatecznie bohater, też długo nie błyszczał.
Szkoda tylko, że tak ważny mecz był rozgrywany na kiepskiej murawie, która ewidentnie nie pomagała, zwłaszcza zawodnikom technicznym.
Korona w ostatniej kolejce jedzie na mecz z Cracovią, a Widzew zagra u siebie z Piastem Gliwice. Remis mu nie wystarczy. Budowany za olbrzymie pieniądze zespół będzie musiał wygrać, by uniknąć wielkiej katastrofy. A Piast, były klub Vukovicia, prowadzony przez Daniela Myśliwca, który też ma porachunki z Widzewem, również może być przed ostatnią kolejką niepewny ligowego bytu.
Ależ w Łodzi będzie gorąco.
4
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl
Artykuł Magiczny strzał Błanika! Spadek Widzewa jest bardzo blisko pochodzi z serwisu weszlo.com.

Oglądaj w CANAL+: