Krzysztof Mączyński podzielił się zakulisowymi anegdotkami z czasów gry w Wiśle Kraków. Były pomocnik reprezentacji Polski był gościem na kanale Foot Truck, gdzie opowiedział o absurdalnych wręcz problemach organizacyjnych.
„Patrzyliśmy na siebie i mówiliśmy: „To się nie dzieje””
Krzysztof Mączyński przywołał między innymi wyjazd na mecz do Białegostoku, który obnażył ówczesne problemy w Wiśle Kraków.
– Przecież w jakich warunkach my tam trenowaliśmy… W jakich warunkach wtedy jeździliśmy na mecze. Jak do Białegostoku jechaliśmy, staliśmy pod halą Wisły, czekaliśmy na autobus nad ranem, dzień przed meczem. Przyjechał godzinę spóźniony. Niebieski, coś a la Ikarus, tylko krótki. I tak patrzymy, ja, Paweł Brożek, „Głowa”, jeden na drugiego patrzy i mówimy: „To się nie dzieje” – zaczął.
– Zajechał w zatoczkę. Wsiadamy i jedziemy na mecz. Śmierdziało okrutnie. Mówimy przecież o roku 2016, 2017. Ledwo wyjechaliśmy za Kraków i jakiś chłop stał na przystanku i nas łapał na „stopa”. Stał i nas łapał. (…) Dopełnieniem tego wszystkiego jest to, że jak przyjechaliśmy już do Białegostoku i zobaczyło nas Canal+ i zobaczyło ten autobus, to opuścili kamerę – dodał Mączyński.
Krzysztof Mączyński: Nie macie pojęcia, co działo się w Wiśle Kraków. W jakich warunkach trenowaliśmy,
w jakich warunkach jeździliśmy na mecze. Jechaliśmy do Białegostoku. Czekaliśmy na autobus nad ranem. Nie przyjeżdża, jesteśmy spóźnieni. Nagle podjeżdża coś a’la Ikarus. Patrzymy na siebie i myślimy, że to się nie dzieje.
W środku śmierdziało okrutnie. Mówimy o roku 2017. Ledwo wyjechaliśmy za Kraków, to chłop łapał nas na “stopa”. Przyjeżdżając do Białegostoku, jak CANAL+ zobaczył ten autokar, to opuścili kamery.— Foot Truck (@FootTruckTV) October 9, 2026
Mączyński o odejściu z Wisły: Jako zawodnik nie mogłem podjąć decyzji
W rozmowie były pomocnik wrócił także do swojego odejścia z Białej Gwiazdy.
– To się ciągnęło latami i cały czas są historie. Mówili, że mnie wyrzucono, że sam poszedłem, że powiedziałem coś i tak dalej. Zacznijmy od tego: ja byłem na kontrakcie Wisły. Gdyby to Wisła chciała mnie zatrzymać na 100%, a ja zadeklarowałem, że chcę skończyć karierę w Wiśle, to ja bym w tej Wiśle został. Ja, jako zawodnik, nie mogłem podjąć decyzji o odejściu. Ja byłem na kontrakcie, nie byłem wolnym zawodnikiem – podsumował.
Krzysztof Mączyński: Jedna rzecz, bo to się ciągnie latami. Byłem na kontrakcie Wisły. Gdyby klub chciał mnie zatrzymać na 100%, a ja zadeklarowałem, że chcę skończyć karierę w Wiśle, to bym został. Jako zawodnik nie mogłem podjąć decyzji o odejściu. Miałem kontrakt. https://t.co/Y1JfOR2GeL
— Foot Truck (@FootTruckTV) October 9, 2026
Mączyński zakończył karierę w 2022 roku w Śląsku Wrocław, a konkretniej w jego rezerwach. W dorobku ma również występy w Wiśle Kraków, Łódzkim Klubie Sportowym, Górniku Zabrze, chińskim Guizhou Renhe, Legii Warszawa, a także reprezentacji Polski, w której uzbierał 31 meczów. W karierze dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo, a raz udało mu się zdobyć Puchar Polski.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Mączyński wspomina dawne problemy w Wiśle Kraków. „To się nie dzieje” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Krzysztof Mączyński: Nie macie pojęcia, co działo się w Wiśle Kraków. W jakich warunkach trenowaliśmy,