07.10.2026

Łukasz Milik o pracy z Podolskim. „Nie jest odpowiedzialny za każdy transfer”

Górnik Zabrze w ostatnim sezonie zajął drugie miejsce w Ekstraklasie i wygrał Puchar Polski. Było to zwieńczenie znakomitej pracy wykonanej poza boiskiem. Łukasz Milik, a więc dyrektor sportowy niedawnego uczestnika eliminacji europejskich pucharów, w rozmowie z BeIN Sports wyjawił kilka szczegółów dotyczących swoich obowiązków zawodowych i realiów ostatniego okna transferowego.

Milik: „Trzeba rozumieć rynek”

Łukasz Milik bardzo lubi swoją pracę, ponieważ każdy dzień to inne wyzwania. Jego celem jest przede wszystkim stworzenie korzystnego środowiska do rozwoju, w którym piłkarze zrobią krok naprzód. To w konsekwencji może dać klubowi zarobek, a pieniądze z potencjalnego transferu – szansę na kontynuowanie obranego kursu.

– Chcemy pokazać innym klubom, agentom i piłkarzom, że Górnik Zabrze to dobre miejsce dla zawodników do rozwoju. Mamy własną wizję, każdego dnia ludzie w klubie pracują, aby było lepiej. Nie zamierzamy na tym poprzestać.

Trener Michal Gasparik z reguły myśląc o potencjalnym nowym zawodniku Górnika, patrzy na niego przede wszystkim pod kątem przydatności do stylu gry w klubie. Pion sportowy spogląda na ewentualny transfer z trochę innej perspektywy. Powoduje to, że nic nie zostaje pozostawione przypadkowi, bo zawodnik prześwietlony jest z wielu stron.

– Trener ocenia gracza przede wszystkim pod kątem potrzeb zespołu, jak funkcjonuje na boisku, a my patrzymy na to czy ma potencjał, czy może się rozwinąć, jaką ma sytuację kontraktową oraz to, co jest możliwe w kontekście sytuacji klubu. Dlatego ważne są różne perspektywy. Nie decydujemy na bazie jednej osoby. Dyskutujemy o zawodniku, oceniamy najważniejsze aspekty i szukamy rozwiązania najlepszego dla zespołu, a także dla klubu jako całości (…)

Dyrektor sportowy Zabrzan zwrócił też uwagę, że w ostatnim czasie Górnik musiał dokonać zmian pod kątem letniej rekrutacji zawodników. Wszystko to ze względów finansowych.

– Liczy się to, że na koniec mamy ten sam cel i chodzi o to, aby podejmować jak najlepsze decyzje dla Górnika. Dlatego też ta praca jest tak interesująca. Każda sytuacja jest inna, a rynek transferowy ciągle się zmienia. Gdybyśmy byli w innej sytuacji finansowej, powiedzmy pięć miesięcy temu, mielibyśmy do czynienia z zupełnie inną grupą zawodników. Prawdopodobnie droższymi zawodnikami z rynku. Ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy, od maja do końca okna transferowego, musieliśmy dostosować naszą strategię.

– Zaczęliśmy znacznie uważniej przyglądać się zawodnikom, którzy stwarzali możliwości, a także zawodnikom, którzy mogliby się tu rozwinąć. Wiedzieliśmy dokładnie jakiego gatunku graczy nam potrzeba. Każdy transfer ma swoją historię. Potrzeba dobrych kontaktów, relacji z innymi klubami, agentami, reprezentantami. Trzeba rozumieć rynek.

Jak współpracuje się z Lukasem Podolskim? Co wnosi do projektu Górnika Zabrze? Milik wyjawił, że to temat bardzo otwarty, choć podkreślił jedno. „Poldi” nie zatwierdza każdego transferu.

– Współpracujemy blisko siebie, mamy też jasno okreśłone obowiązki. Omawiamy różne sytuacje i rynki. Lukas może być bardzo pomocny, gdy jego doświadczenie lub kontakty dają nam dodatkową perspektywę. Czasem daję mu listę graczy i proszę, aby przyjrzał im się bliżej.

– Momentami to on zwraca moją uwagę na coś, to relacja obustronna. Lukas nie jest jednak odpowiedzialny za każdy transfer. Mamy skauting, dział rekrutacji, końcowe decyzje podejmowane są w klubie. Jego doświadczenie, sieć kontaktów i rozumienie futbolu jest jednak bardzo wartościowe dla nas. To daje nam odmienną perspektywę i próbujemy wykorzystać to jak najlepiej dla Górnika.

A jak to było z transferami Petera Federico i Paulo Bernardo? Górnik w tych przypadkach skorzystał z rynkowej okazji. Takie tematy pozwalają w praktyce wykazać się osobom głownodowodzącym w kwestii bardzo sprawnego działania.

– W obydwu przypadkach, chodziło o okazję, timing i kontakty. Nie pracowaliśmy nad nimi rok czy dwa. Był właściwy moment i byliśmy gotowi zadziałać. Czasem trzeba działać w bardzo krótkim oknie pracy. Znać rynek, mieć kontakty i działać bardzo szybko. Tak było z Federico i Paulo Bernardo. Wykorzystaliśmy przewagę chwili (…) Na szczęście udało nam się dopiąć obydwa ruchy.

Co skłoniło Górnika do tego, aby ściągnąć do siebie Kacpra Urbańskiego? Przede wszystkim świadmość tego, że to talent, który potrzebuje wrócić na znany sobie poziom. W Zabrzu byli pewni, że mają do tego warunki, aby zapewnić mu większy spokój.

– Widzieliśmy gracza, który ma duży talent, ale jednocześnie potrzebował odpowiedniego otoczenia, właściwych ludzi wokół niego. Czasem młody zawodnik potrzebuje po prostu, aby ktoś mu zaufał, dał mu pewność siebie. Znaliśmy jego mocne punkty, wiedzieliśmy też w jaką stronę może pójść jego rozwój. Potrzebował przestrzeni, aby poczuć się bardziej komfortowo, gdzie będzie grać, rozwijać się i znów mieć pewność siebie.

– Widać, jak ważne jest środowisko w Zabrzu. Wsparcie jest bardzo silne i to miejsce, w którym zawodnik naprawdę czuje, że ludzie go wspierają. On wciąż jest młody, nie mamy potrzeby zbytnio wywierać na nim presji. Chcemy dać mu warunki do gry, rozwoju, aby pokazał co potrafi. Wierzymy, że razem pomożemy mu wrócić na poziom, na którym już był.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Łukasz Milik o pracy z Podolskim. „Nie jest odpowiedzialny za każdy transfer” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl