Mistrzowski tytuł Lecha Poznań to efekt pracy wielu osób, których na co dzień nie widać na pierwszym planie. W Radomiu Bartłomiej Grzelak, szef działu naukowego najlepszego klubu w Polsce, powiedział nam, jak patrzy na mijający właśnie sezon.
– Jestem zadowolony, bo obserwuję, jak od 2020 roku rozwijamy się pod kątem motorycznym, jak wygląda nasz model gry, jak potrafimy reagować na zmieniające się okoliczności, utrzymywać performance na przestrzeni pięćdziesięciu spotkań i obronić mistrzostwo Polski – stwierdził Bartłomiej Grzelak w rozmowie z Weszło.
Dział naukowy to istotny element zarządzania Lechem Poznań. Ma wpływ na transfery, ale też codzienną pracę sztabu szkoleniowego. Lech Poznań obronił mistrzowski tytuł także dlatego, że zaufał liczbom, które pomogły przeprowadzić go przez trudny sezon w taki sposób, że wiele parametrów nie tylko zostało utrzymane, ale wręcz poszło w górę.
Ekstraklasa. Szef działu naukowego: Chciałem czuć, że Lech Poznań jest szanowany
Ponad pięćdziesiąt spotkań, o których wspomniał Bartłomiej Grzelak, sprawia, że Lech Poznań ma za sobą sezon kompletnie różny od tego, w którym wygrał ligę po raz pierwszy. Wytrzymanie tego tempa bez utraty jakości było kluczem do obrony tytułu.
– Logistyka, ludzie zaangażowani w nią: tego nie widać na boisku, ale to one najbardziej współdziałają z performansem zawodników. Rozwój tych kompetencji w sztabie, dziale medycznym, skautingu, to kierunek, w którym powinniśmy podążać. Dla mnie drugie mistrzostwo jest ważne, bo ostatnie podwójne było w latach 90. Przychodząc do Lecha, chciałem czuć, że jest on szanowany. Do tego dążymy – powiedział Grzelak, doceniając pracę kolegów z innych działów.
Praca ludzi od liczb też dołożyła do tego cegiełkę. Choćby przez to, jakich decyzji… nie podjęto.
– Staramy się okiełznać chaos, który jest w piłce nożnej. Dzięki nauce, nowej technologii, której używamy, wprowadzamy spokój. Trudne momenty, które mieliśmy w sezonie, przetrwaliśmy dzięki temu. Nie podejmowaliśmy nagłych, niezrozumiałych decyzji. Dla mnie to małe zwycięstwo.
Spytaliśmy Bartłomieja Grzelaka, co teraz, co oznacza dla niego zdobycie mistrzostwa Polski w kontekście pracy oraz co też ugotuje nam Lech latem tego roku.
– Sezon się dla nas nie kończy z gwizdkiem. Codzienne obowiązki zostaną przekierowane na wsparcie innych działów, mamy okno transferowe, plany na przyszłość... – mówił szef działu naukowego.
– Chciałbym, żeby smak zwycięstwa pozostał z nami na następne lata. Mistrzostwo nie oznacza, że powinniśmy spocząć na laurach. Każdy rok pracy w Lechu daje poczucie obowiązku bycia lepszym w kolejnym sezonie. To wytrwałość w dążeniu do tego, jaki mamy system, jaki kierunek chciałby widzieć i realizować właściciel klubu – dodał.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix
Artykuł Liczby pomagają w sukcesie Lecha. „Dzięki nauce zachowujemy spokój” pochodzi z serwisu weszlo.com.