Wisła Kraków po szalonej wymianie ciosów przegrała 3:4 w Gliwicach, ale Jarosław Królewski daje do zrozumienia, że ten rezultat niewiele zmienia w wyjściowej ocenie możliwości jego drużyny.
Uważa on we wpisie na portalu X, że na tak wczesnym etapie sezonu wyciąganie jakichkolwiek poważniejszych wniosków nie ma najmniejszego sensu, bo mowa o zbyt małej próbce.
Jarosław Królewski uspokaja: Każdy wynik do 5.-7. kolejki jest pewną anomalią
„Być może jestem zbyt analityczny, zbyt zaangażowany i zbyt spokojny, by oceniać poszczególne mecze w sposób emocjonalny. Każdy wynik do 5.–7. kolejki jest pewną anomalią z punktu widzenia prognozowania i matematyki. Na tym etapie nie da się jeszcze o żadnej drużynie powiedzieć niczego ostatecznego – ani pozytywnego, ani negatywnego. Można oceniać przede wszystkim ambicję i zaangażowanie. Każdy, kto już teraz wyciąga daleko idące wnioski, po prostu się myli – i te pozytywne i negatywne” – napisał prezes beniaminka.
„Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny. Reszta należy do analizy naszego sztabu i zespołu analitycznego. Przegraliśmy zasłużenie. Ekstraklasa to liga pragmatyzmu. Dziękuję, że byliście dziś z nami. ESA uczy jak ważne są szczegóły. Jedziemy dalej i widzimy się za tydzień” – dodał Królewski.
Drodzy,
Być może jestem zbyt analityczny, zbyt zaangażowany i zbyt spokojny, by oceniać poszczególne mecze w sposób emocjonalny.
Każdy wynik do 5.–7. kolejki jest pewną anomalią z punktu widzenia prognozowania i matematyki.
Na tym etapie nie da się jeszcze o żadnej drużynie…
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) August 1, 2026
Wisła Kraków po dwóch kolejkach ma na koncie trzy punkty, bo przed tygodniem pokonała u siebie GKS Katowice. W następnej serii gier Biała Gwiazda przed własną publicznością zmierzy się z Wisłą Płock.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Królewski: Każdy wynik do 5.-7. kolejki jest pewną anomalią pochodzi z serwisu weszlo.com.