W przedostatnim sparingu przed rozpoczęciem Ekstraklasy Korona Kielce przegrała 0:2 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Kibiców świętokrzyskiego klubu martwić może nie tylko fakt, że podopieczni Jacka Zielińskiego nie strzelili gola w żadnym z trzech ostatnich meczów towarzyskich, ale i sposób, w jaki zespół traci bramki.
Te stracone ze Słonikami były kuriozalne.
Kuriozum w Kielcach. Korona przegrała z Termalicą po niecodziennym golu
Wiadomo, sparingi sparingami, wyniki wynikami, jednak trzy czyste konta w pierwszych trzech meczach? To mogło robić wrażenie, tak jak wysoka wygrana 4:0 z Zemplinem Michalovce. W meczach z Omonią Nikozja i Stalą Rzeszów bramki z kolei nie padły, a w starciu z Termalicą także długo czekaliśmy na gole.
Konkretniej do 40. minuty. Wówczas Rafał Kurzawa dośrodkowywał piłkę z rzutu wolnego. Kielczanie na chwilę wybili futbolówkę, ale ta błyskawicznie wróciła do pomocnika Bruk-Betu, który huknął z dystansu. Został jednak zablokowany przez Kostasa Sotiriou. Stoper Korony przyjął bombę na brzuch, być może w okolice splotu słonecznego, bo od razu zgiął się wpół i upadł na ziemię. Piłka została pod jego nogami, a Cypryjczyk… zagrał ją wprost pod nogi rywala. Ivan Durdov stanął oko w oko z Xavierem Dziekońskim i pewnie wykorzystał niespodziewaną okazję.
W taki oto sposób Korona straciła pierwszego gola podczas letnich przygotowań do nowego sezonu:
Akcja sezonu 2026/27 znana pic.twitter.com/8XsnxglI3C
— Kuba19221 (@Kuba19221) July 17, 2026
Drugiego gola Korona straciła już po zmianie stron. Albert Zarówny świetnym podaniem uruchomił Ivana Durdova, który wyłożył piłkę Kamilowi Zapolnikowi, a ten nie pomylił się, mając przed sobą pustą bramkę.
Skoro lekko za wyniki skrytykowaliśmy Koronę, to z drugiej strony doceńmy bardzo dobre rezultaty spadkowicza z Ekstraklasy. Po porażce z Tempem Białka Termalica wygrała wszystkie sześć sparingów. Pokonała Unię Tarnów, Wisłę Kraków, Resovię, Puszczę Niepołomice, Sandecję Nowy Sącz, a teraz do tego grona dołączyła Korona. To może napawać optymizmem fanów Słoników.
Zieliński: Próba generalna nie wypadła zbyt okazale
Po spotkaniu głos zabrał szkoleniowiec Korony Kielce, cytowany przez CK Sport.
– Próba generalna nie wypadła zbyt okazale. To porażka, która na pewno boli, bo nie zaprezentowaliśmy się tak, jakbyśmy chcieli. Nie będzie żadnych wymówek, że było gorąco czy że złożyły się na to inne okoliczności. Po prostu zagraliśmy słabszy mecz. (…) Można spojrzeć na to z tej strony, że wcześniej nie traciliśmy bramek, ale nie szukałbym w tym nie wiadomo jakich powodów do optymizmu. Wszyscy będą pamiętać przede wszystkim wynik ostatniego sparingu. Wcześniej nasza gra w defensywie wyglądała jednak bardzo dobrze. Straciliśmy dość kuriozalne gole, szczególnie pierwszego. Taki błąd nie powinien się nam przydarzyć, zwłaszcza Kostasowi – powiedział Jacek Zieliński.
Odniósł się również do sytuacji zdrowotnej w zespole.
– Ariel pojechał do szpitala na tomografię, ponieważ doznał urazu głowy i tutaj nie ma miejsca na żadne ryzyko. U Rubezicia od razu pojawiła się duża opuchlizna kostki, dlatego również przejdzie diagnostykę. Co do Dawidowicza i Nono, obaj mieli problemy zdrowotne, ale trzy dni po sparingu będą trenować już z pełnym obciążeniem – stwierdził.
Korona zainauguruje sezon 25 lipca, kiedy to zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Korona przegrała ze spadkowiczem. „Kuriozalne gole” [WIDEO] pochodzi z serwisu weszlo.com.