11.09.2026

Kopczyński o szpiegowaniu rywali: Obciachowe, ale to codzienność

Nie brakuje w ostatnich dniach aferek w polskim środowisku piłkarskim. Jest temat Adriana Siemieńca związany z sędziami, a nie tak dawno dużo mówiło się o podglądaniu Śląska Wrocław przez sztab Legii Warszawa. Warszawski zespół był za to podglądany przez pracowników Mariusza Misiury, do czego sam szkoleniowiec się przyznał. W ostatnim programie „Czarna eLka”, Michał Kopczyński zabrał głos w związku z ostatnimi wydarzeniami z krajowego podwórka.

Kopczyński nazwał podglądanie rywali „obciachem”

Mariusz Misiura po meczu z Legią przyznał wprost na konferencji prasowej.

– Wiedzieliśmy też od piątku, że Legia będzie miała trening w Lublinie. Kluczem dla nas było, żeby ten trening zobaczyć. Wszystkie te małe rzeczy udało się połączyć i dlatego zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że mogą wyjść w innej strukturze.

Spotkało się to ze znacznie mniejszą reakcją kibiców niż choćby na sytuację, w której członek sztabu Marka Papszuna (Dominik Ciarkowski) podglądał jeden z treningów Śląska Wrocław. Motor mógł podejrzeć ten trening choćby dlatego, że… boisko na którym odbyła się sesja jest blisko ulicy, a Legia specjalnie nie ukrywała faktu przebywania na obiekcie.

Michał Kopczyński przyznał, że poglądanie treningów rywali to nie jest coś, czego jest fanem.

– Szpiegostwo to tak mocno brzmi i mówi się o tym w sumie rzadko – tylko, jeżeli ktoś jest przyłapany. To jest codzienność w polskiej piłce. Byłem w kilku drużynach i to się dzieje. Próbuje się wszelkimi sposobami zdobyć informacje o przeciwniku.

– Jak jesteś na wyjeździe, wiesz że jakaś drużyna miejscowa trenuje gdzieś u siebie, to wiedziałem, że próbujemy wysłać drona albo że innymi kanałami spróbujemy ten trening zobaczyć. Miałem wrażenie, że po sytuacji Śląsk-Legia to trochę obciach, gość z czapeczką siedzi i nagrywa, a Marek Papszun później bez krępacji o tym mówił.

Dodał też, że w jego karierze bywały sytuacje, że szczegóły taktyczne miały być szczelnie zachowane wewnątrz grupy. Wszystko celem ochrony tego, jaki plan na mecz miała jego drużyna. Nigdy bowiem nie wiadomo, do kogo mogą trafić tego typu informacje, co udowodnił na swoim przykładzie.

– Chcesz wiedzieć wszystko, każda mała zmiana u przeciwnika jest istotna. Też wolę, by ktoś to potem pokazał na boisku, że umie odczytać sytuację, zmieni ustawienie. Teraz są sztaby, drony, podglądanie wszystkiego, co się da. U Dawida Szulczka w sztabie był na to duży nacisk. Pytał czy mamy znajomych w tych drużynach, z którymi gramy. Prosił by nie rozmawiać z innym czy z agentami, bo wieści się szybko roznoszą.

– Pamiętam z Warty w pierwszej lidze, to musiało być przeciwko Ruchowi trenera Szulczka. Mamy trening przedmeczowy na naszych obiektach w Poznaniu, ja schodzę z treningu, a tam kręci się trener bramkarzy z naszego byłego sztabu. Mieliśmy świetne kontakty, więc trochę się uśmialiśmy. Nie nagrywał, ale gdzieś tam się kręcił. Zawsze jakieś informacje z tego wyniesiesz. To trochę obciachowe, może nieetyczne, ale to codzienność.

Więcej w programie „Czarna eLka” na kanale YouTube WeszłoTV!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

 

 

Fot. screen YouTube/ Weszło TV

Artykuł Kopczyński o szpiegowaniu rywali: Obciachowe, ale to codzienność pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl