Tuż przed hitowym starciem mistrza z wicemistrzem kilka słów co do swojej drużyny Niels Frederiksen. Trener Lecha Poznań poinformował o sytuacji zdrowotnej, a także ocenił pozytywny wpływ zawodników rezerwowych na wyniki zespołu. Ponadto Duńczyk skomentował formę Górnika Zabrze oraz innych drużyn, z którymi w ostatnim czasie mierzył się Kolejorz.
Frederiksen: „Raków i Widzew się podniosą”
Przed hitowym meczem z Górnikiem Zabrze, trener Lecha odniósł się do sytuacji drużyny z Górnego Śląska, a także poprzednich rywali Kolejorza. Frederiksen bardzo docenia postawę drużyny trenera Gasparika, a także jest przekonany, że ekipy z Częstochowy i Łodzi w ciągu dalszej części sezonu będą się prezentować znacznie lepiej.
– Wszystkie mecze są ważne. Mecz z Widzewem był ważny, z Rakowem i z Jagiellonią też. Wszystkie te spotkania liczą się za trzy punkty. Oczywiście, jeśli weźmiesz drużyny, po których spodziewasz się walki o czołowe miejsca, to mecze z takimi zespołami liczą się jednak trochę bardziej. Górnik zdecydowanie jest jedną z drużyn, po których oczekujemy, że też będą w czołówce ligi, kiedy skończymy sezon. W zasadzie wszystkie te drużyny są mocne. Może w tej chwili z niektórymi tak nie jest, ale jestem dość mocno przekonany, że Raków i Widzew podniosą się w trakcie sezonu.
Mistrz Polski, trener sezonu, Niels Frederiksen!
Gala Ekstraklasy trwa w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/CzCSRULkG2
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 25, 2026
Zmiennicy pomagają Lechowi
W fantastycznych wynikach Lecha dużą rolę odgrywają zawodnicy, którzy wchodzą z ławki. Frederiksen został zapytany więc czy ma w tej chwili najmocniejszą ławkę rezerwowych odkąd dołączył do ekipy z Poznania. Rezerwowi strzelali bowiem gole w ośmiu meczach z rzędu. Duńczyk nie odpowiedział jednoznacznie, jednak zapewnił, że z pewnością dysponuje silną kadrą.
– Faktycznie jesteśmy w stanie zmienić mecz dzięki ławce, bo mamy na niej kilku zawodników, którzy po wejściu na boisko byli dla nas decydujący – strzelali gole i kreowali sytuacje. W ostatnich meczach nie mieliśmy zbyt wielu zawodników na ławce przez kontuzje. Teraz piłkarze wracają. Leo (Bengtsson) może grać coraz więcej, a Ishak też wrócił i jest w stanie grać dłużej niż tylko pół godziny. Zgadzam się, to mocna ławka. Czy jest najmocniejsza? Nie wiem, ale z pewnością jest mocna.
Sytuacja kadrowa wraca do normy
Frederiksen został także zapytany o młodych zawodników i ich szanse na grę najbliższym starciu. Trener Kolejorza zaznaczył jednak, że najważniejsze dla nich jest otrzymywanie sporej ilości minut, czego nie może im zapewnić w pierwszej drużynie.
– Jeszcze nie zdecydowałem na temat składu na sto procent. Dzisiaj mamy trening i zobaczymy, jak to będzie. Jest oczywiście taka możliwość. Młodzi gracze prezentują się dobrze, a na ławce mamy trochę miejsca, tylko zawsze trzeba brać pod uwagę, żeby dostawali też odpowiednio dużo minut. Dlatego czasem, nawet jeśli mamy miejsce, pozwalamy im zagrać w drugim zespole, żeby złapali trochę rytmu meczowego i mogli rozegrać prawie 90 minut.
Ponadto trener Lecha poinformował o stanie zdrowia dwóch zawodników, którzy w ostatnim czasie leczyli urazy. Mowa tu o Danielu Hakansie i Joao Moutinho. Obaj piłkarze mają być niedługo gotowi do gry.
– Daniel Hakans nie będzie w kadrze na ten mecz, ale spodziewamy się, że będzie gotowy na mecz z Crystal Palace. Trenuje już z zespołem od tygodnia. Jest mniej więcej gotowy, ale nie na to spotkanie. Mam nadzieję, że Moutinho wróci. Dzisiaj sprawdzimy go na treningu, żeby zobaczyć czy wszystko jest w porządku. Jeśli przejdzie ten test, będzie jutro na ławce rezerwowych.
Daniel
pic.twitter.com/M4y8f6gz9P
— Lech Poznań
(@LechPoznan) September 8, 2026
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Frederiksen: Sądzę, że Raków i Widzew się podniosą pochodzi z serwisu weszlo.com.


Gala Ekstraklasy trwa w CANAL+:
(@LechPoznan)