Na koniec pełnej emocji 33. kolejki Ekstraklasy mamy kolejne rozstrzygnięcie w sezonie 2025/26. Arka Gdynia przegrała po pełnym zwrotów akcji widowisku z Bruk-Betem Termalica Nieciecza 2:3 i spadła do pierwszej ligi. Kibice Arki po meczu wyrazili swoją irytację wobec rządzących, a także piłkarzy.
Arka na dnie. Gdyński zespół wypuścił prowadzenie i spadł z ligi
Jeszcze w 73. minucie Arka prowadziła z Bruk-Betem Termalicą 2:1 i wydawało się, że w ostatniej kolejce przeciwko Rakowowi Częstochowa powalczy o utrzymanie w Ekstraklasie. Nic z tych rzeczy. Bramki Arkadiusza Kasperkiewicza i Ivana Durdova zrzuciły Gdynian z ligi. Mecz z Medalikami będzie już tylko o honor.
GDZIE JEST PREZES!?
Kibice w Gdyni wywołali do tablicy WOJCIECHA PERTKIEWICZA i oczekują od prezesa wyjaśnień, dlaczego Arka SPADŁA
#ARKBBT #ŻyjemySportem pic.twitter.com/OeeumNMnI1
— Żyjemy Sportem (@ZyjemySportem) May 18, 2026
Po spotkaniu kibice zażądali wyjaśnień od prezesa Wojciecha Pertkiewicza. Najzagorzalsi sympatycy na stadionie przy ulicy Olimpijskiej chcieli też, aby twarzą w twarz stanął przed nimi właściciel klubu Marcin Gruchała. Wspomniana dwójka stawiła się na murawie. Piłkarze przekazali też najmłodszym z kibiców swoje koszulki.
Mocne słowa poleciały również w kierunku piłkarzy. Gdy zawodnicy podeszli pod trybunę, usłyszeli gromkie „Wypier***** z naszej Arki, jak nie chcecie za nią walczyć”.
ARKA GDYNIA po jednym sezonie SPADA Z EKSTRAKLASY!
A jej kibice tak skwitowali grę zawodników
#ARKBBT #ŻyjemySportem pic.twitter.com/zl5apd7mVM
— Żyjemy Sportem (@ZyjemySportem) May 18, 2026
Arkowcy zrezygnowali z wywiadów. Kasperkiewicz z szacunkiem do byłego pracodawcy
Cezary Olbrycht z Canal Plus zdradził po meczu, że zarówno prezes, jak i właściciel Arki Gdynia wstępnie wyrazili chęć na wywiad, ale presja kibiców i szeroko rozumiana atmosfera była negatywna do tego stopnia, że te zgody cofnięto. W związku z tym przed kamerami stanął Arkadiusz Kasperkiewicz. Obrońca Słoników trafił do siatki przeciwko byłej drużynie i nie celebrował trafienia. Wyjaśnił dlaczego.
– Z bramki się cieszę, ale grałem tu półtora roku. Z szacunku do pracodawców myślę, że powinno się tak robić. Ta radość może być stonowana, była taka głównie z tego powodu.
Był on także zdania, że Arka zmarnowała swoje szanse na wcześniejszym etapie meczu.
– Mieli swoje sytuacje. To szczęście dla nas. Brakowało nam go niejednokrotnie w tym sezonie. Trudno mi na gorąco powiedzieć, czy wynik jest zasłużony, ale graliśmy o to, aby każdy indywidualnie się pokazał, aby nikt się nie położył. Gramy o swoją przyszłość i reprezentujemy klub. Mogli zamknąć ten mecz, ale go nie zamknęli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Kibice w Gdyni wściekli po spadku. Mocny przekaz z trybun pochodzi z serwisu weszlo.com.

GDZIE JEST PREZES!?

