Bartosz Grzelak na konferencji przedmeczowej odniósł się do kilku ważnych kwestii związanych z Cracovią. Podsumował okienko transferowe, wypowiedział się na temat nowego napastnika z Erytrei, wyjaśnił, dlaczego mniej minut otrzymuje Vincent Burlet, a także odniósł się do afery związanej z trenerem Siemieńcem.
Grzelak podsumował ruchy transferowe
Trener Pasów podsumował okienko transferowe w wykonaniu Pasów. Mimo straty Oskara Wójcika, Bosko Sutalo czy Gabriela Charpentiera, jest zadowolony z ruchów przychodzących. Zauważa jednak, że nowi zawodnicy wciąż potrzebują czasu, żeby w pełni pokazać swoje umiejętności.
– Zawodnicy, którzy odeszli byli naprawdę świetnymi graczami. Zawodnicy, którzy do nas przyszli, są nieco innymi piłkarzami, ale drzemie w nich ogromny potencjał. Z czasem to będzie wyglądało jeszcze lepiej. Ltaief i Nordas późno do nas przyszli. Potrzebują jeszcze więcej czasu. Szczególnie Lasse. Dużo pracowaliśmy z nim w tym tygodniu, żeby zrozumiał pewne mechanizmy w naszym zespole.
Szkoleniowiec został również zapytany, czy blisko dołączenia do klubu, byli zawodnicy, z którymi miał okazję współpracować w przeszłości. Przyznał, że miał okazję oceniać zawodników, z którymi przeciął się w trakcie swojej kariery. Żaden z takich graczy nie trafił jednak do Cracovii.
– Mamy skautów, dyrektorów, którzy są za to odpowiedzialni. Jako trener zawsze oglądam potencjalnych nowych zawodników i mogę wyrazić o nich opinię. Tak właśnie działamy. Były co prawda tematy zawodników, których dobrze znam. Okienko transferowe nie jest jednak tak łatwe, jak to się może wydawać. Z wiekiem nauczyłem się, że to jest bardziej skomplikowane.
Kto będzie podstawowym napastnikiem Pasów?
Główną kwestią poruszaną w temacie Cracovii jest oczywiście skuteczność, a raczej jej brak. Ani jednej bramki dla Pasów nie zdobył w tym sezonie napastnik. Lekarstwem na małą ilość wykorzystywanych sytuacji ma być Lasse Nordas. Trener Grzelak zapewnia jednak, że nikt nie ma pewnego miejsca w składzie, a tylko forma zawodników, będzie decydować o tym, kto wyjdzie w podstawowej jedenastce.
– Uważam, że napastnicy sami pokażą, jaki będzie ranking. Każdy z nich dostanie szanse. Ten, który się najlepiej pokaże, będzie napastnikiem numer jeden. U mnie zawsze grają najlepsi. Żadnych zmian w tej kwestii nie będzie.
Szkoleniowiec Pasów wypowiedział się także na temat pierwszego Erytrejczyka w historii Ekstraklasy. Siem Eyob-Abraha zdążył już zadebiutować w rezerwach zespołu, a Grzelak nie ukrywa, że jest to zawodnik o bardzo dużym potencjale.
– Grał wczoraj w rezerwach. Zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Oczywiście to niższy poziom niż Ekstraklasa, ale świetnie, że na wstępie pokazał się z dobrej strony. Musi zdobyć jeszcze doświadczenie, ale to bardzo ciekawy zawodnik. Zobaczymy jak się będzie rozwijał.
„Siem Eyob-Abraha został nowym piłkarzem Cracovii, kontrakt został podpisany na dwa lata z opcją przedłużenia o kolejne dwa.
Siem Eyob-Abraha to 18-letni napastnik, urodzony 1 marca 2008 roku w Agordat w Erytrei.”Witamy w Cracovii!
pic.twitter.com/IqR4Tf153u
— Pasy News 24 (@PasyNews24) September 3, 2026
Ravas, Klich, Burlet i Berte
Szkoleniowiec odpowiedział też na nurtujące pytania odnośnie wielu swoich podopiecznych. Wyjaśnił dlaczego mało szans otrzymuje Vincent Burlet oraz czemu Mateusz Klich gra w tym sezonie zdecydowanie bardziej agresywnie. Ponadto wskazał, kto zastąpi Henricha Ravasa w roli golkipera numer dwa, a także podkreślił zalety Mohameda Berte.
– Mamy młodych bramkarzy, którzy pokazują się z dobrej strony na treningach. Okienko wcale nie jest jeszcze w pełni zamknięte. Zobaczymy, czy coś się jeszcze wydarzy.
– Burlet to bardzo utalentowany zawodnik. W swoim byłym klubie grał głównie na wahadle. Potrzebuje jeszcze czasu, żeby dostosować się do gry w „czwórce”. Jestem przekonany, że zaraz zacznie regularnie występować.
– To pokazuje jego wielkie zaangażowanie. Z pewnością to ma wpływ na jego zachowanie na boisku. Odkąd jestem w Cracovii Klich pokazuje ten nasz mental zespołu, który wciąż chce walczyć. Czasem jako kapitan pcha nas do przodu. To też może być powodem, że w ostatnim czasie gra bardziej agresywnie.
– Berte może zagrać na każdej pozycji z przodu. W przeszłości grał na szpicy, obu skrzydłach czy „dziesiątce”. Mamy dzięki niemu alternatywy. Sezon jest długi i to z pewnością jest dla nas pozytywne i może nam bardzo pomóc.
Mohamed Berte zawodnikiem Cracovii!
https://t.co/X94VHI1xII pic.twitter.com/Ck0IBZ5qBW
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) August 19, 2026
Grzelak komentuje sprawę Siemieńca
Nie zabrakło również pytań odnośnie Adriana Siemieńca i jego kontaktowania się z arbitrem. Grzelak najpierw poprosił o wytłumaczenie sytuacji, gdyż nie był z nią zaznajomiony, a następnie jasno skomentował sytuację z trenerem Jagiellonii.
– Jestem trochę zaskoczony, że takie coś nastąpiło. Ja żadnego kontaktu z arbitrami nie mam. Czasami po meczu jedynie wystawię im mniejszą ocenę, ale oczywiście z pełnym szacunkiem.
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Grzelak: „Były tematy zawodników, których dobrze znam” pochodzi z serwisu weszlo.com.
