15.08.2026

Czapki z głów. Maszyna Papszuna pracuje coraz lepiej

Wprawdzie zdeklasowanie Radomiaka Radom nie wydaje się obecnie szczególnie trudnym zadaniem, ale piątkowy występ Legii Warszawa i tak zasługuje na docenienie. Wojskowi za kadencji Marka Papszuna aż tak efektownego zwycięstwa wcześniej nie odnieśli. Wygląda na to, że maszyna skonstruowana przez 52-letniego szkoleniowca zaczyna już pracować na naprawdę wysokich obrotach.

Dość powiedzieć, że aby odnaleźć w annałach poprzedni mecz ligowy, w którym Legia wpakowała rywalowi cztery sztuki przed przerwą, trzeba się cofnąć do 2021 roku i starcia stołecznej ekipy z Pogonią Szczecin (4:2). Warszawiacy sięgnęli wówczas po mistrzostwo Polski.

A ostatni (co najmniej) pięciobramkowy triumf w lidze? Sezon 2019/20 i rozbicie Wisły Kraków 7:0. Wtedy też Legia zgarnęła tytuł.

Legia nie przegrywa. Świetny bilans Papszuna

Z dzisiejszej perspektywy aż trudno uwierzyć, że Marek Papszun obejmował Legię zdolną przegrać wszędzie i z każdym. Runda jesienna minionego sezonu zakończyła się przecież dla Wojskowych dwiema klęskami z rzędu w „dwumeczu” z Piastem Gliwice. Gnębicielami Legii byli w tamtym okresie między innymi Michał Chrapek, Andrzej Trubeha czy Jakub Sypek. Tymczasem na przestrzeni ostatnich dwudziestu spotkań – czyli: za kadencji Papszuna – drużyna z Łazienkowskiej schodziła z boiska pokonana zaledwie dwukrotnie. Sporo spotkań zremisowała, to prawda, ale – co do zasady – odrodzenie zespołu i tak robi duże wrażenie.

Bilans Marka Papszuna w Legii (20 meczów):

  • 11 zwycięstw
  • 7 remisów
  • 2 porażki
  • gole: 33 strzelone, 18 straconych

Pamiętajmy też o okolicznościach obu tych porażek Legii pod wodzą Papszuna.

Pierwsza z nich przypadła na debiut 52-latka. Legia była wtedy realnym kandydatem do spadku z Ekstraklasy, dopiero podnosiła się z kolan po koszmarnej jesieni. No a druga porażka przypadła na konfrontację z rozpędzonym Lechem Poznań, późniejszym mistrzem Polski. Na dodatek Legia od 20. minuty spotkania grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Rafała Augustyniaka, co można traktować jako okoliczność łagodzącą. Choć Kolejorz zapewne tak czy owak rozjechałby wtedy Wojskowych.

Niemniej, po rozklekotanej Legii czasów Iordanescu i Astiza nie ma już przy Łazienkowskiej śladu. Styl gry ekipy Papszuna nadal pozostawia w wielu meczach sporo do życzenia, jasne, jednak starcie z Radomiakiem wskazuje, że także i na tym polu warszawski zespół notuje pewien progres.

Legia Warszawa

Legia była bita przez ligowy top. Tę klatę musi zdjąć Papszun

Oczywiście trzeba brać poprawkę na fakt, że Radomiak na starcie sezonu 2026/27 prezentuje się w wielu aspektach katastrofalnie. Mowa zwłaszcza o grze obronnej, a – jakby tego było mało – spotkanie z Legią na całej linii zawalił bramkarz Bartłomiej Gradecki, który wręczał gospodarzom prezenty z dobrotliwością godną świętego Mikołaja. Wcześniej podopieczni Papszuna mierzyli się zaś z Pogonią, Zagłębiem i Koroną – zespołami, które trudno uznać za ligowych potentatów. Mało tego, przed Legią potyczki z Piastem, Śląskiem i Motorem – optymalny terminarz, by się rozpędzić i wypracować naprawdę pokaźną zdobycz punktową.

Jednak na przestrzeni ostatnich lat, niezależnie od zmian na ławce trenerskiej, prawdziwą piętą achillesową Legii były mecze z przedstawicielami ligowego topu. Z Lechem Poznań, Jagiellonią Białystok czy Rakowem Częstochowa. Wojskowi po prostu takich starć nie wygrywają. Od lat.

Legia Warszawa vs ekstraklasowa czołówka:

  • 2021/22 – TOP3: Lech, Raków, Pogoń
    • 2 remisy, 4 porażki Legii
  • 2022/23 – TOP4: Raków, Legia, Lech, Pogoń
    • 1 zwycięstwo, 3 remisy, 2 porażki Legii
  • 2023/24 – TOP4: Jagiellonia, Śląsk, Legia, Pogoń
    • 1 zwycięstwo, 3 remisy, 2 porażki Legii
  • 2024/25 – TOP3: Lech, Raków, Jagiellonia
    • 1 remis, 5 porażek Legii
  • 2025/26 – TOP3: Lech, Górnik, Jagiellonia
    • 4 remisy, 2 porażki Legii

Na dystansie pięciu ostatnich ligowych sezonów Legia zdołała tylko dwukrotnie (!) zwyciężyć nad drużynami, które finiszowały w Ekstraklasie na podium. Dlatego prawdziwym testem dla ekipy Papszuna będą dopiero rywalizacje z oponentami, którzy – jak możemy przypuszczać – powalczą w tym sezonie o najwyższe cele.

No a taki Radomiak to się raczej do tego grona nie załapie.

Niemocy na tym polu Papszun w Legii jeszcze nie przełamał. W zmaganiach z drużynami, które w minionej kampanii zapewniły sobie miejsce gwarantujące przepustkę do europejskich pucharów, zanotował aż cztery remisy, no i jedną porażkę – wspomniane wcześniej lanie od Lecha Poznań.

Legia Warszawa

Legia skupia się na Ekstraklasie. Papszun nie kalkuluje

Poważniejsze egzaminy wciąż zatem przed Legią, lecz dorobek 10 punktów po czterech seriach spotkań i tak budzi respekt. Nieobecność w europejskich rozgrywkach to dla Wojskowych w pierwszej kolejności zmartwienie, ale też i niewątpliwy atut w kontekście ligowej rywalizacji. Papszun może się w pełni koncentrować na krajowym podwórku, podczas gdy Siemieniec, Frederiksen czy Kroczek muszą kalkulować, kombinować i rotować. Szafować siłami.

– Graliśmy ultraofensywnie do końca. Nie chcieliśmy zwalniać tempa, grać na utrzymanie i dowiezienie. Gramy raz w tygodniu, więc nie widzę powodu, żebyśmy kalkulowali – stwierdził Papszun po meczu z Radomiakiem, cytowany przez serwis Legia.net. – Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale jest okej. Myślę, że to pozwoli tym chłopakom jeszcze zrobić krok do przodu, a drużynie po prostu być skuteczną, bo to na koniec jest najważniejsze.

Jeśli oszczędny w pochwałach Papszun mówi po meczu, że „jest okej”, to oznacza, że nastroje w szatni Legii muszą być naprawdę szampańskie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

fot. FotoPyk / 400mm.pl

Artykuł Czapki z głów. Maszyna Papszuna pracuje coraz lepiej pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl