13.05.2026

Ali Gholizadeh zostaje w Lechu! Pomogło wsparcie klubu i kibice [KULISY]

Pozostania Alego Gholizadeha w Lechu Poznań zaraz po kontuzji nie brał pod uwagę nawet… sam Ali Gholizadeh. Mistrz Polski też patrzył w tabelki i chociaż chciał zapewnić liderowi drużyny wszystko, co potrzebne w procesie leczenia, to prolongata umowy na warunkach, o których rozmawiano, nie wchodziła w grę. Jak więc doszło do tego, że Lech i Irańczyk dogadali się, co skończyło się podpisem pod nowym kontraktem? Oto kulisy całej sprawy.

Lech Poznań i Ali Gholizadeh byli praktycznie dogadani na przedłużenie kontraktu. Obie strony akceptowały przedstawione warunki, zostało w zasadzie złożyć autograf na dokumencie oraz ogłosić dobrą nowinę światu. Lech oferował Alemu bardzo dobre pieniądze, ale też przystał na warunki zawodnika, który chciał zostawić sobie furtkę na zmianę klubu po roku i powrót w rodzinne strony. Umowa leżała, czekała i… Gholizadeh doznał kontuzji.

Fatalnej kontuzji. Kończącej sezon, niszczącej marzenia o mundialu, stawiającej pod znakiem zapytania sens zatrzymania go w zespole tylko na dwanaście miesięcy, skoro większość tego roku spędzi na rehabilitacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Ali Gholizadeh przedłużył kontrakt z Lechem Poznań. Oto kulisy rozmów

W pierwsze tempo podjęto decyzję rozsądną, choć bolesną – klub opłaci leczenie, pomoże, z czym się da, ale kontrakt nie wejdzie w życie. Lech musiał mieć pieniądze na ściągnięcie równie dobrego zawodnika, który zastąpiłby Irańczyka na boisku. Sam Ali też pogodził się z tym, że przygoda z Poznaniem skończy się tak, jak się zaczęła: długim, bolesnym urazem.

Obie strony po czasie wpadły jednak na to, że istnieje trzecie rozwiązanie, po prostu kompromis. Ostatecznie Ali Gholizadeh podpisał umowę, która w okresie leczenia oferuje mu znacznie niższą pensję niż ustalona przed kontuzją. Gdy reprezentant Iranu wróci do gry, zarobki oczywiście wzrosną. Zawodnik ma wolną rękę w leczeniu. Jak wynika z informacji Weszło, początkowo zamierza to robić w ojczyźnie, potem wróci do Polski.

Tu pojawia się kolejny aspekt. Gdyby Ali Gholizadeh nie przedłużył umowy, jego żona nie mogłaby zostać w Polsce. Jej wiza wygasała wraz z końcem kontraktu. Nie była to jednak kluczowa kwestia w całej sprawie. W przedłużeniu kontraktu pomogło podejście klubu, pomogli też poznańscy kibice.

Jak kibice Lecha Poznań pomogli zatrzymać Gholizadeha? Ali był poruszony ich wsparciem

Ali Gholizadeh został pożegnany niczym król. Koledzy z zespołu ubrali koszulki z wyrazami wsparcia. Kibice na trybunach skandowali jego imię, oklaskując go na murawie. Wielu z nich odzywało się do niego w wiadomościach prywatnych. Albo odzywało się do znajomych, którzy mieli kontakt z Alim, żeby ci koniecznie przekazali mu, że wszystko się ułoży i Lech go zapamięta. Wreszcie profil KKS Goat zorganizował spotkanie z Gholizadehem, na którym podarował mu każdy wyraz wsparcia ze strony kibiców.

Powiecie, że to miły gest. Fakt, ale trzeba dodać, że Ali Gholizadeh był całym tym zamieszaniem autentycznie poruszony. Poczuł się doceniony, ważny i… zaczęła się droga ku temu, żeby pożegnanie jednak pożegnaniem nie było.

W ten sposób kibic Lecha Poznań przyczynił się do tego, że Irańczyk przedłużył umowę o rok. Wiadomo, że w praktyce i tak oznacza to kilka, maksymalnie nieco ponad dziesięć występów w Ekstraklasie. Być może w sporo słabszej dyspozycji, bo rozbrat Alego z futbolem będzie długi i na pewno wpłynie na jego formę. Niemniej furtka została otwarta. Skoro raz udało się Gholizadeha zatrzymać, gdy sam nie spodziewał się, że tak się stanie to czemu za rok nie może być podobnie?

Lech Poznań pomógł Alemu Gholizadehowi w prywatnych sprawach

Po tak nagłym zwrocie akcji nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Nie tylko dlatego, że kibice znów zasypią idola miłością. Także dlatego, że Lech Poznań to coś więcej niż klub. Wiem, górnolotne hasło, jednak sytuacje z życia prywatnego Alego i zaangażowanie Lecha w rozwiązanie tych problemów to kolejna kwestia, która sprawiła, że Gholizadeh mógł poczuć (i poczuł) wdzięczność za to, że ktoś otacza go troską.

Gdy trwały rozmowy o nowym kontrakcie Alego, klub zadeklarował wsparcie w rodzinnym temacie, który był dla niego bardzo istotny; który mocno wpływał na to, gdzie Irańczyk chciał kontynuować karierę. Zaplanowano nawet skomplikowany proces realizacji pewnego pomysłu, który dowodził, że w Lechu są w stanie zadbać o piłkarza jak nikt inny w Polsce.

Lech Poznań

Lech Poznań. Fot. Newspix

Nie był to zresztą pierwszy przypadek, gdy klub ochoczo włączył się w rozwiązanie trudnych spraw prywatnych. Już wcześniej z sukcesem pomógł załatwić trudny temat, czym zyskał w oczach piłkarza. Regularne, zakulisowe działania związane z opieką nad zawodnikami, po raz kolejny realnie przyczyniły się do tego, że zawodnik zdecydował się zostać w Lechu na dłużej, mimo że miał do wyboru inne, czasem nawet bardziej lukratywne opcje.

Lech Poznań dba o życie prywatne zawodników. Piłkarze to cenią i chętniej zostają w klubie

Za to wszystko odpowiada w Lechu Poznań specjalny dział opieki nad piłkarzami. Jego działalność w skrócie opiera się na ułatwianiu ludziom życia. Pierwszy moment, w którym pracownicy klubu włączają się w prywatne sprawy zawodników, to oczywiście to, co dzieje się zaraz po transferze.

  • znalezienie mieszkania,
  • zagwarantowanie samochodu,
  • ogarnięcie dokumentów (PESEL, wiza, zameldowanie itd.).

Bardzo istotne jest jednak to, że w międzyczasie na podobne wsparcie może liczyć także rodzina piłkarza. Im także załatwiane są wszelkie dokumenty, Lech angażuje się w poszukiwanie szkoły dla dziecka, pomaga ciężarnym partnerkom, interweniuje w nagłych sytuacjach. To znaczy: gdy w nocy trzeba jechać z dzieckiem do szpitala, to są pod telefonem i jadą. Troska nie kończy się z momentem, gdy auto stoi w garażu nowego mieszkania.

Tomasz Rząsa i Ali Gholizadeh

Tomasz Rząsa i Ali Gholizadeh. Fot. Newspix

Z perspektywy kibica kuriozalne może być to, że Lech angażuje się nawet w… organizowanie przyjęcia urodzinowego dla dziecka. W praktyce jest to jednak poziom wsparcia na poziomie europejskich, topowych lig. Dla kogoś prowadzenie życia za zawodnika to lekka przesada. Wielu zawodników docenia jednak to, że cokolwiek by się nie działo, mają pod ręką osobę, która się nimi zaopiekuje.

Postawcie się w sytuacji, w której jesteście na drugim końcu świata i nie do końca orientujecie się we wszelkich codziennych sprawach. Miło, gdy ktoś przypomni, że musisz zrobić przegląd auta i jeszcze ci w tym pomoże.

Na koniec dnia to Lech Poznań czerpie z tego profit. Czołowi piłkarze chętniej przedłużają kontrakty. Zawodnicy polecają klub swoim kumplom. Opinia o Lechu niesie się po świecie, zwiększając szanse na to, że świadomy zawodnik i człowiek wybierze taki projekt kosztem innego, który może zapewni ci lepsze pieniądze, ale niekoniecznie podobne warunki do życia.

Pięknym finałem tej historii byłby zwycięski powrót Alego Gholizadeha na boisko. Taki, w którym Irańczyk odwdzięcza się za zaufanie i wsparcie ponownie prowadząc Lecha do sukcesów. Umówmy się, to nie jest takie niemożliwe, więc pozostaje czekać.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Artykuł Ali Gholizadeh zostaje w Lechu! Pomogło wsparcie klubu i kibice [KULISY] pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl