Zagłębie Lubin spisuje się w tym sezonie całkiem nieźle. Bliżej mu do europejskich pucharów niż walki o utrzymanie, co docenia też kapitan zespołu, Damian Dąbrowski. Pomocnik w rozmowie z „Piłką Nożną” przyznaje jednak, że on już nie za długo będzie się cieszył piłkarskimi sukcesami.
– Zaczynam się mierzyć z inną sytuacją – dość często zaczyna przypominać mi się PESEL – mówi Dąbrowski. – Można podważać to, czy piłkarz w moim wieku jeszcze jest w stanie dać dużo. To dla mnie wyzwanie, ale takie, które sprawia frajdę – tłumaczy.
Damian Dąbrowski o zakończeniu kariery. „Kiedyś bałem się wizji życia bez piłki”
34-latek w tym sezonie gra naprawdę wiele. Wystąpił w jedenastu na trzynaście ligowych spotkań i większość z nich zaczął w pierwszym składzie. Można więc śmiało założyć, że dalej jest w dobrej formie i nie powinien się martwić tym, co przyniesie koniec kariery. Myśli już jednak o przyszłości.
– Kiedyś bałem się wizji życia bez piłki, ale teraz jestem na innym etapie życia. Czasami nawet wręcz się cieszę, że przyjdzie nowy etap – zdradza pomocnik.
Zanim jednak przejdzie na drugą stronę rzeki czeka go jeszcze sporo wyzwań. Choćby to najbliższe, w Poznaniu, gdzie Zagłębie zmierzy się z mistrzami Polski. Pierwszy gwizdek tego starcia wybrzmi w niedzielę o 20:15.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Piłkarz Zagłębia gotowy na nowy rozdział. „Czasami wręcz się cieszę” pochodzi z serwisu weszlo.com.