02.11.2026

Były gracz Wisły wspomina słynny spadek. „Może tego potrzebowali?”

W 2023 roku Wisła Płock w spektakularny sposób zleciała z Ekstraklasy. Była mistrzem lata, a w rundę rewanżową wchodziła na piątym miejscu. Wiosną wygrała jednak zaledwie dwa z szesnastu meczów i na kolejkę przed końcem sezonu wylądowała w strefie spadkowej. Nad kreskę się nie wydostała, bo dostała oklep od niegrającego już o nic rywala. Członek spadkowej drużyny w rozmowie ze „sport.tvp.pl” wspomina tamtą pamiętną degradację.

Spektakularny spadek Wisły Płock

Spadek Wisły Płock z sezonu 2022/23 był chyba najbardziej spektakularnym w Ekstraklasie od czasu Podbeskidzia z 2016 roku. Mistrzowie lata w rundę rewanżową wchodzili na piątym miejscu w tabeli. Pierwsze zwycięstwo wiosną odnieśli dopiero przy szóstej próbie, a wszystkie pięć poprzednich meczów przegrali. Potem przyszła następna seria bez wygranej, lecz tym razem zatrzymała się na trzech meczach. W nich zdobyli dwa punkty. W Wielką Sobotę pokonali Zagłębie i na siedem kolejek przed końcem sezonu mieli siedem punktów przewagi nad kreską.

W tych ostatnich siedmiu meczach sezonu zdobyli jednak tylko punkt. Przed finałową serią gier wylądowali w strefie spadkowej i choć w niej Śląsk przegrał, Nafciarze dostali oklep od niewalczącej już o nic Cracovii 0:3. W ostatnich dwóch kolejkach prowadził ich już nie Pavol Stano, a Marek Saganowski. Wisłą z elitą pożegnała się po siedmiu latach, a wróciła do niej po dwóch latach przerwy pod wodzą Mariusza Misiury.

„Może ten klub tego potrzebował?”

Jednym z członków tamtej spadkowej drużyny był Bartosz Śpiączka. Napastnik zaliczył wówczas piąty spadek w karierze. Do 1. ligi zlatywał też dwukrotnie z Górnikiem Łęczna oraz w 2018 roku z Termaliką. W międzyczasie, w 2019 roku, wylądował jeszcze w 2. lidze z GieKSą. Na trzeci poziom rozgrywkowy spadł również w zeszłym sezonie z Górnikiem Łęczna. W rozmowie z Krystianem Juźwiakiem dla „sport.tvp.pl” niemający obecnie klubu 35-letni napastnik wspomina swój czwarty i ostatni spadek z Ekstraklasy:

– Przez pięć z sześciu miesięcy nie dostałem wypłaty. Stadion w budowie. Nie było szatni. Przebieranie w barakach. Dosłownie jak na budowie. Żadnej odnowy. Sekul [Łukasz Sekulski] przywiózł swoją saunę. Nie było boisk treningowych. Albo sztuczne boisko, albo piach. I to wszystko się skumulowało. Ktoś powie: ci piłkarze to dużo zarabiają, więc jak im nie zapłacisz przez cztery miesiące, to nic się nie stanie. Super, to pracuj za darmo przez pół roku. Zobacz, jakie to przyjemne – mówi.

– Większość jest zatrudniona jako „jednoosobowa działalność gospodarcza”. Trzeba więc zapłacić samemu ZUS, podatki. To już nie te czasy, że piłkarze tylko chodzą na imprezy. Większość to świadomi ludzie. Wiedzą, że kariera nie będzie trwać wiecznie. Mają inwestycje, o które trzeba dbać i raty kredytów, które trzeba spłacać. Najpierw problem w głowie. Potem w domu. Zaczyna się o tym mówić w szatni. I kończy się tak, jak w Płocku. Ale może ten klub tego potrzebował? – dodaje.

W Wiśle Płock Śpiączka wylądował już po starcie rundy wiosennej tamtego pamiętnego sezonu. Został wypożyczony z Korony do czerwca 2023 roku z możliwością wykupu. Po spadku Nafciarze z opcji tej nie zdecydowali się jednak skorzystać. W niebiesko-białej koszulce Śpiączka zanotował 13 występów na 14 możliwych, z czego 11 w podstawowym składzie. Strzelił w tych barwach dwa gole i dorzucił jedną asystę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

fot. Newspix

Artykuł Były gracz Wisły wspomina słynny spadek. „Może tego potrzebowali?” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl