Wisła Kraków rzutem na taśmę przypieczętowała w piątek zwycięstwo 2:1 nad Śląskiem Wrocław. Triumf wprawił najwyraźniej Jarosława Królewskiego w tak dobry humor, że właściciel Białej Gwiazdy postanowił aż… przeprosić kibiców wrocławskiego zespołu.
Królewski nawiązał tymi przeprosinami do pamiętnego konfliktu ze Śląskiem, do którego doszło jeszcze na zapleczu Ekstraklasy. Wrocławianie nie wpuścili na trybuny zorganizowanej grupy kibiców Wisły, wskutek czego drużyna z Krakowa w ogóle nie pojechała na mecz do stolicy Dolnego Śląska.
Jarosław Królewski przeprasza kibiców Śląska. „Dziś z tym kończę”
– Gdy podejmowałem decyzję o nieprzyjechaniu na mecz w decydującej dla nas fazie sezonu, po czterech latach tułaczki na drugim poziomie ligowym, czułem się tragicznie. To były jedne z najtrudniejszych chwil w moim życiu. Wielu mówiło o chłodnej kalkulacji, ale kolejne tygodnie pokazały, że nic nie było przesądzone, a konsekwencje tej decyzji mogły zaprzepaścić wszystko, na co pracowaliśmy. Cały wysiłek, który wspólnie ze sponsorami, kibicami i partnerami wkładaliśmy w odbudowę klubu, sprowadzono po stronie Śląska do kilku określeń: „maczeciarze”, „przestępcy”, „kibole”. Nonszalanckie zachowanie zarządu Śląska uderzało nas w wielu wymiarach. Całą naszą społeczność wrzucono do jednego worka, a wieloletnią pracę obrzucono błotem. Napisałem wtedy w notatce wewnętrznej, że zrobię wszystko, aby druga strona poczuła i zrozumiała, czym jest nieuprawniona generalizacja – wspomina Królewski na platformie X.
– Trwałem w tym postanowieniu do dziś. Ale dziś z tym kończę – zaznaczył prezes Białej Gwiazdy.
Drodzy,
Teraz już na spokojnie.
Gdy podejmowałem decyzję o nieprzyjechaniu na mecz w decydującej dla nas fazie sezonu do @SlaskWroclawPl, po czterech latach tułaczki na drugim poziomie ligowym, czułem się tragicznie.
To były jedne z najtrudniejszych chwil w moim życiu. Wielu…
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) September 18, 2026
Królewski zapewnił, że ma zamiar zakopać topór wojenny z kibicami Śląska Wrocław w mediach społecznościowych. Aczkolwiek jego skarga na Wrocławian do Komisji Europejskiej pozostaje aktualna.
– Środowisko Śląska Wrocław nie zasługuje na obraźliwe etykiety – tak jak Wisła Kraków nie zasługuje na generalizacje. Śląsk to wielu wspaniałych ludzi, którzy od lat wspierają swój klub, kochają go, cierpią razem z nim i przeżywają zarówno lepsze, jak i gorsze chwile. To także społeczność, którą przez wiele lat łączyła z Wisłą Kraków kibicowska zgoda. Przez ten czas moje wpisy mogły dać Wam poczuć to, co ja czułem wcześniej.
Królewski tłumaczy swoje wpisy. „Nie chcę dalej generalizować”
– Poświęcałem temu klubowi swoje życie i pieniądze, często kosztem rodziny i najbliższych, a później słyszałem, że jesteśmy przestępcami – i trzeba nas jako hordę izolować. Tak właśnie działa generalizacja. Tak działa ocenianie całej społeczności przez pryzmat jednostek – odbiera znaczenie temu, kim jesteśmy i co naprawdę robimy. Tak my jako Polacy dziś jesteśmy polaryzowani – nie tylko w sporcie ale i polityce. Dziś, po tym meczu, przepraszam wszystkich kibiców Śląska, których uraziłem swoimi słowami. Moje wpisy były reakcją na to, jak nas potraktowano. Nie chcę jednak dalej odpowiadać generalizacją na generalizację. Dziś więc kończę swoją tyradę. To wszystko. Temat uważam za zamknięty – zakończył Jarosław Królewski.
Wisła Kraków wygrała ze Śląskiem Wrocław 2:1 i zajmuje obecnie drugie miejsce w ligowej stawce. Śląsk jest piętnasty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl
Artykuł „Kończę swoją tyradę”. Królewski przeprosił kibiców Śląska Wrocław pochodzi z serwisu weszlo.com.