Mecz w Niecieczy jeszcze długie tygodnie będzie śnił się po nocach piłkarzom i kibicom gdańskiej Lechii. Mimo że podopieczni Johna Carvera mieli wszystko w swoich rękach, to nie byli w stanie pokonać już pewnych spadku Niecieczan, przez co dołączyli do nich w drodze do Betclic 1. Ligi. Mimo to Tomas Bobcek na skromnym obiekcie w gminie Żabno miał swój moment chwały.
Przed ostatnią kolejką Tomas Bobcek wraz z Karolem Czubakiem zajmowali ex axequo pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców z 18 bramkami na koncie. Piłkarz Motoru przy Łazienkowskiej zdołał pokonać bramkarza, ale jego gol został anulowany ze względu na spalonego. W Niecieczy słowacki snajper Gdańszczan był bardziej skuteczny, dzięki czemu zapewnił sobie koronę króla strzelców, chociaż raczej nie jest mu zbytnio do śmiechu.
Tomas Bobcek królem strzelców Ekstraklasy! I to mimo spadku Lechii
Bobcek oba swoje trafienia zdobył w drugiej części spotkania. Najpierw na samym jej początku dopadł do bezpańskiej piłki i pokonując Adriana Chovana wlał w serca swoich kibiców nadzieję, że jeszcze uda się pokonać Termalikę i uratować swój byt w Ekstraklasie.
LECHIA SIĘ NIE PODDAJE!
Tomas Bobcek z golem kontaktowym!
Multiligę+ oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/iE1Hz080wo
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
Mimo dwóch goli Tomas Bobcek też miał swój udział w tym, że nie udało się odwrócić niekorzystnego wyniku. Przy stanie 1:3 zmarnował rzut karny, przez co praktycznie pogrzebał jakiekolwiek szanse na wygraną, która w tej sytuacji była niezbędna.
Słowak drugi raz do siatki trafił w doliczonym czasie gry, gdy już było jasne, że jego ekipie nie uda się wywalczyć utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przez to nawet nie fetował swojego 20. trafienia w tym sezonie, tylko truchtem wrócił na własną połowę.
Tomas Bobcek z 20. trafieniem w sezonie, ale Lechia przegrywa w Niecieczy i żegna się z Ekstraklasą! pic.twitter.com/lvkOlb0xsb
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
W każdym razie snajper Gdańszczan pretensje może mieć głównie do swoich kolegów z obrony. Gdyby ci nie zagrali kolejnego wybitnie słabego meczu i nie pozwolili rywalom na strzelenie trzech goli, to dublet Bobcka okazałby się zupełnie wystarczający, by pozostać w gronie najlepszych. A tak musiał odebrać swoją statuetkę w zdecydowanie nienajlepszym nastroju. Nie jest wykluczone, że jednocześnie to było jego pożegnanie z klubem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Sukces na otarcie łez. Bobcek wygrał wyścig z Czubakiem! pochodzi z serwisu weszlo.com.


Multiligę+ oglądaj w CANAL+: