16.05.2026

Czy Lech to najsłabszy mistrz w historii?

Patrząc na wyniki Lecha w jego poprzednich 64 latach w Ekstraklasie, taka średnia punktowa jako notuje obecnie, dotąd wystarczała do zajęcia trzeciego lub czwartego miejsca w Ekstraklasie. Kolejorz miewał znacznie lepsze sezony niż obecny, w których… nie łapał się nawet na podium. U siebie potrafił wygrać więcej niż połowy spotkań. Z takimi wynikami domowymi, jakie mistrzowie Polski notowali przy Bułgarskiej, w przeszłości trzeba było drżeć o utrzymanie. Lepsze średnie punktowe od drużyny Nielsa Frederiksena notowały Odra Wodzisław czy GKS Bełchatów, a starczało im to do zajęcia zaledwie piątego miejsca w lidze. Nie ten zostaje mistrzem, kto zdobędzie sto punktów, a ten, kto wyprzedzi wszystkich rywali. A że byli gorsi od Kolejorza, to może on się dziś cieszyć z dziesiątego tytułu w historii.

Lech jednym ze słabszych mistrzów w historii

Lech sezonu 2025/26 ma 744. miejsce w klasyfikacji najlepszych sezonów polskich klubów w Ekstraklasie pod względem średniej punktów zdobytych w meczach domowych. Oznacza to, że więcej razy zdarzyło się, by zespół zanotował u siebie lepszą średnią od tegorocznego Lecha (745 razy) niż gorszą (612 razy).

Wielokrotnie zespoły z takimi domowymi wynikami jak tegoroczny Lech spadały z ligi. Tak będzie pewnie na przykład z tegoroczną Arką Gdynia. Było też tak z Żółto-Niebieskimi w 1975 roku.

Tylko raz mistrzostwo Polski zdobyła drużyna, która w meczach domowych potrafiła zdobyć średnio mniej niż 1,8 punktu na spotkanie. Była to Legia w 2017 roku.

Lepszą od Lecha przeciętną w meczach u siebie miała nawet Puszcza Niepołomice dwa sezony temu.

Oczywiście dla zachowania porównywalności, wyniki z dawnych sezonów przeliczam według zasady trzech punktów za wygraną.

613 razy w historii naszej ligi jej uczestnik potrafił wygrać więcej niż połowę meczów domowych. Lech nawet jeśli pokona Wisłę w ostatniej kolejce nie przekroczy tego pułapu. Wielokrotnie zespoły z lepszym bilansem u siebie od obecnego Kolejorza spadały z ligi.

Na wyjeździe – rewelacja

Pewnym pocieszeniem może być wyjazdowa forma Poznaniaków: średnio dwa punkty na mecz. Lepszy wynik zanotowano w Ekstraklasie tylko dwadzieścia razy, a w XX wieku tylko dziewięciokrotnie:

Miejsce w lidze Klub Rok Średnia wyjazdowa (pkt/mecz)
2. Lech 2013 2,5
2. Wisła Kraków 2010 2,3
1. Legia 2017 2,3
1. Wisła Kraków 2008 2,3
1. Wisła Kraków 2005 2,2
2. Raków 2025 2,1
1. Wisła Kraków 2001 2,1
2. Dyskobolia 2003 2,1
3. Lech 2009 2,1
1. Lech 2026 2,0

Co ciekawe tylko cztery z tych dziewięciu drużyn zdobyły mistrzostwo w sezonie, w którym tak wyśmienicie spisywały się na wyjeździe.

Trzeci raz mistrz lepszy poza domem niż u siebie

Lech w ostatnim meczu na Bułgarskiej z Wisłą Płock nie gra już o nic. Jeśli przegra, będzie to oznaczać, że zdobył o pięć punktów więcej na wyjazdach niż u siebie. Wyższa różnica między wynikiem wyjazdowym a domowym zdarzyła się w historii Ekstraklasy tylko szesnaście razy.

Wśród drużyn mistrzowskich – tylko raz. To znów Legia z 2017 roku, która u siebie wywalczyła 32 punkty, a poza Warszawą – 41. Później w europejskich pucharach nie potrafiła wygrać z Sheriffem Tyraspol.

Poza tym tylko dwaj zwycięzcy Ekstraklasy lepiej radzili sobie poza domem niż w nim. Były to Cracovia w… 1930 roku i Legia w 2021 roku.

Feta Legii w 2018 roku

Z takim atakiem grało się w strefie spadkowej. Z taką obroną spadało się z ligi

Także osiągnięcia ofensywne nie przynoszą chluby Lechowi. Prawie identyczną (1,81) średnią bramek strzelonych na mecz miała na przykład w 2019 roku Wisła Kraków. Grała wtedy w grupie spadkowej i zajęła dopiero dziewiąte miejsce w lidze.

Na pocieszenie – nikt nie strzelił w tym sezonie więcej bramek od Lecha.

Lepszą obronę (pod względem średniej goli straconych na mecz) od tegorocznego Kolejorza (1,3 gola na mecz) miała Stal Stalowa Wola w 1992 roku, Górnik Zabrze w 1978 roku, Zagłębie Wałbrzych w 1974, Wisła Kraków w 1985, Polonia Bytom w 1976, Warta Poznań w 2024, Bełchatów w 2013 i wiele innych klubów. Dlaczego je wymieniam? Bo wszystkie wtedy spadły z ligi! Tak jest! Możesz mieć gorszą defensywę od mistrza Polski, a i tak zlecieć do 1. Ligi.

Lech w 33 meczach stracił 43 gole. Warta dwa lata temu straciła ich tyle samo w 34 meczach i pożegnała się z Ekstraklasą.

W ostatnich sześćdziesięciu latach mistrz z gorszą obroną był tylko jeden. To Jagiellonia dwa lata temu, gdy straciła 45 goli. Choć Lech wciąż może przebić ten wynik.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Dwieście razy w Ekstraklasie był ktoś lepszy od Lecha

Wyniki na swoim stadionie, przeciętna straconych bramek – to ciekawe, ale poboczne statystyki. Przecież liczy się łączny dorobek punktowy w skali całego sezonu. Porównajmy więc wyniki Lecha do jego poprzedników.

Lech 2025/26 zajmuje 195. miejsce w klasyfikacji najlepszych sezonów polskich klubów w Ekstraklasie pod względem średniej punktów na mecz.

Warto na chwilę przystanąć przy tym zdaniu i zdobyć się na odrobinę refleksji. Prawie DWIEŚCIE razy w naszej lidze ktoś punktował lepiej od tegorocznego Kolejorza. Na 92 sezony. Oznacza to, że co roku średnio dwa kluby notowały lepsze od niego wyniki.

Kto dziś pamięta Odrę i Bełchatów?

Większość (109) z tych zespołów mocniejszych od Lecha w ogóle nie zdobyła tytułu. 65 z nich kończyło na drugim miejscu, a 29 na trzecim. Aż jedenastu poprzedników z lepszą średnią punktową od tegorocznego Lecha plasowało się tuż za podium, a cztery finiszowały dopiero na piątym miejscu:

  • FC Katowice w 1928 roku (16 zwycięstw i 3 remisy w 28 meczach – 1,82 punktu na mecz)
  • Warta Poznań w 1939 roku (7 zwycięstw i remis w 12 meczach – 1,92 punktu na mecz, sezon niedokończony przez wojnę)
  • Odra Wodzisław w 2003 roku (17 zwycięstw i 5 remisów w 30 meczach – 1,87 punktu na mecz)
  • GKS Bełchatów w 2009 roku (17 zwycięstw i 3 remisy w 30 meczach – 1,8 punktu na mecz)

Warto zwrócić uwagę szczególnie na Odrę i GKS. Wygrali po siedemnaście meczów. Lech może ich wyłącznie dogonić, jeśli zwycięży z Wisłą, w przecież rozegra o cztery kolejki więcej od tamtych klubów.

Zespoły z taką średnią punktową, jak tegoroczny Lech bywały zapomniane przez kibiców i nie kwalifikowały się nawet do europejskich pucharów. Tymczasem zawodnicy Kolejorza trafiają do annałów polskiej piłki. Czy w dużej mierze dlatego, że konkurencja była jeszcze słabsza? Oczywiście, że tak. Czy umniejsza to jakoś im sukcesowi – chyba nie do końca. I przede wszystkim: czy był w tym roku ktoś lepszy od Lecha? Nie.

Ostatni mistrz słabszy od Lecha? Też Lech!

Ostatni mistrz Polski z gorszą średnią od drużyny Nielsa Frederiksena to… Lech Jerzego Kopy i Andrzeja Strugarka. W 1990 roku wygrał on zaledwie trzynaście z trzydziestu meczów, a dwanaście zremisował. Jak tak słaby zwycięzca ligi poradził sobie wtedy w Europie?

Wręcz rozgromił dość mocny Panathinaikos 5:1 w dwumeczu, a w drugiej rundzie postawił się Olympique wygrywając w Poznaniu 3:2. W rewanżu w Marsylii Kazimierz Sidorczuk, Przemysław Bereszyński (ojciec Bartosza), Kazimierz Moskal, Mirosław Trzeciak i Andrzej Juskowiak nie dali już rady potężnej drużynie, w której grali Olmeta, Boli, Stojković, Tigana, Waddle i Papin.

Czy tym razem Lechowi pójdzie lepiej? Z pewnością czekają go znacznie słabsi rywale niż 36 lat temu. Pora zacząć ich analizować, ale to już w oddzielnym materiale.

Porównajmy Lecha do… Lecha

Dla kibiców Lecha kończący się sezon przejdzie do historii jako dziesiąte mistrzostwo klubu w historii. Za kilkanaście lat nie będą pamiętali, że średnia punktów na mecz była bardzo niska. Wspominać go będą jako jeden z najlepszych w Ekstraklasie. Najważniejsze, że Lech okazał się lepszy od innych.

Nie ma sensu w tak szczęśliwym dniu porównywać siłę Kolejorza do rywali. Ale sprawdźmy jak Lech wypada na tle… poprzednich swoich sezonów w Ekstraklasie. Spędził w niej dotąd przecież aż 64 lata.

Średnią punktów na mecz domowy Lech aż 46 razy miał lepszą niż w tym sezonie! Tylko w siedemnastu sezonach Lech grał gorzej u siebie, niż teraz! Korzystniej wypadał przy Bułgarskiej nawet w 1977 roku, gdy zajął w lidze czternaste miejsce i ledwo się utrzymał.

Znacznie lepiej było na wyjazdach. Tylko dwa razy zdobył na nich więcej punktów na mecz niż obecnie. Było to w sezonach 2008/09 i 2012/13. Co ciekawe, oba łączył z fatalną grą u siebie, co poskutkowało tym, że za każdym razem wyprzedzała go Legia Warszawa, a w 2009 roku także Wisła Kraków. Zatem nigdy dotąd Lech grając tak dobrze poza domem nie wywalczył mistrzostwa!

2008 rok: lepsza średnia niż dziś, czwarte miejsce

Pod względem średniej goli strzelonych to dopiero trzynasty najlepszy sezon Lecha w historii. Pod względem straconych jedynie osiemnaście razy było gorzej niż dziś! Warto pokreślić, że w ostatnich siedemdziesięciu latach najwyższą lokatą, jaką Kolejorzowi udało się zająć w sezonie, w którym tracił co najmniej 1,25 gola na mecz było szóste miejsce w 2004 roku. A teraz jest pierwszy. Czyżby obrona była przereklamowana?

Wróćmy jednak do najprostszego miernika – średniej punktów na mecz. W najlepszym wypadku po wygranej z Wisłą będzie to trzynasty najlepszy sezon Lecha pod tym względem. W razie porażki, spadnie na siedemnaste miejsce. Kilkanaście razy Kolejorz był na tle ligowych rywali zespołem mocniejszym niż dziś.

Nie zawsze zdobywał wtedy mistrzostwo. Bywał drugi, trzeci, a w 2008 roku zajął czwarte miejsce. Czy ktoś oceni tamten sezon w Poznaniu jako lepszy niż obecny? Nie sądzę.

Wtedy trzydzieści meczów wystarczyło mu do zdobycia 57 punktów. Gdyby nie wycofanie się Dyskobolii z ligi nie zagrałby nawet w pucharach mimo średniej 1,9 punktu na mecz. Dziś z gorszą przeciętną jest mistrzem kraju.

I bardzo dobrze. Bo tytułu nie dostaje się wbrew pozorom za osiągnięcie pewnego wymaganego pułapu klasy mistrzowskiej. Zdobywa się go, gdy jest się lepszym od wszystkich innych, niezależnie na jakim poziomie. A Lech był po prostu najlepszy, a nikt żadnemu z jego rywali nie zabronił wygrać więcej meczów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix.pl

Artykuł Czy Lech to najsłabszy mistrz w historii? pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl