Przed nami ostatnie już odrabianie zaległości w Ekstraklasie. Arka gra z Górnikiem, a Raków z Jagiellonią. Te mecze mogą mieć olbrzymi wpływ przede wszystkim w ustalenie kolejności na podium i to, kto zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów jako wicemistrz Polski. Czy Arka przy remisie może się już pakować? Jakie wyniki są najkorzystniejsze dla Lecha? Czy komukolwiek opłaca się dziś podzielić punktami z rywalem?
13 maja: zaległe mecze Arka – Górnik i Raków – Jagiellonia
Mecze Arki z Górnikiem i Rakowa z Jagiellonią miały odbyć się w 31. kolejce na początku maja. Jednak ze względu na finał Pucharu Polski z udziałem Zabrzan i Częstochowian zostały przełożone na środę 13 maja.
Ważniejszym ze spotkań jest starcie pod Jasną Górą. Dlatego, że mierzą się w nim zespoły bezpośrednio rywalizujące o czołowe miejsca w Ekstraklasie.
Raków ma obecnie około 50% szans na wicemistrzostwo i 98% na puchary. Jagiellonia odpowiednio – kilkanaście procent na drugie miejsce i około 90% na udział w rozgrywkach UEFA.
Emocje na szczycie zostaną mocno zduszone, jeśli wygrają gospodarze. Staną się wówczas bardzo poważnym kandydatem do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów i właściwie zapewnią sobie puchary. Szanse Jagiellonii na wicemistrzostwo spadną poniżej 5%. Wciąż powinna jednak i tak zagrać w Europie, ale raczej w Lidze Konferencji.
Z remisu najbardziej ucieszą się w Poznaniu i Zabrzu. Prawdopodobieństwo wicemistrzostwa Górnika podskoczy o około 10% i wyprzedzi on Raków pod względem szans na zajęcie drugiej lokaty!
Równie ciekawie będzie w razie wygranej gości. Wtedy najbliżej gry w eliminacjach Ligi Mistrzów będzie Jagiellonia, za nią Górnik, a szanse Rakowa spadną poniżej 10%. Oddali się nieco perspektywa gry w pucharach GieKSy. Dzisiejszy mecz w Częstochowie może mieć zatem trzech zwycięzców: gości, gospodarzy lub Górnika.
Komu powinien kibicować dziś Lech?
Szukając odpowiedzi na pytanie: czyja wygrana w Częstochowie byłby korzystniejszy dla Lecha, dochodzimy do pewnego paradoksu. Oczywiście, najbardziej sprzyjałby Kolejorzowi remis. Wówczas tylko jego dwie porażki przy jednoczesnych dwóch wygranych Jagiellonii mogłyby odebrać tytuł Poznaniowi. Mało tego, gdyby do tego Raków wygrał oba swoje mecze, powstałaby tabela trzech drużyn, w której to Lech zostałby mistrzem.
Jednak jeżeli ktoś w Częstochowie wygra, to za którą ze stron powinni trzymać kciuki poznańscy kibice? Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że za Raków. To z nim Lech ma bowiem dodatni bilans meczów. Zatem Czerwono-Niebiescy musieliby zdobyć więcej punktów od Kolejorza, by go wyprzedzić. Inaczej jest z Jagiellonią. Z nią Lech dwa razy zremisował, zatem gdy zrówna się z nią punktami, może stracić mistrzostwo przez gorszą różnicę bramek.
Jadze wystarczy mniej punktów niż Rakowowi, by wyprzedzić Lecha, zatem z tego punktu widzenia lepsze dla Poznaniaków byłoby zwycięstwo Częstochowian.
Jednak trzeba uwzględnić także terminarz, a więc trudność pozostałych do rozegrania meczów. Jadze zostaną starcia z Zagłębiem i GKS-em. To czołowa szóstka ligi bijąca się o puchary. Tymczasem Raków zagra z Arką i Piastem. Oczywiście ci rywale będą mieli jeszcze o co walczyć, ale to drużyny z dna tabeli marzące o utrzymaniu. Jednak zestaw rywali Częstochowian jest zdecydowanie łatwiejszy od tego, który stoi przed drużyną Siemieńca.
Statystycznie Jagiellonia powinna zdobyć jeszcze średnio 3,9 punktu, a Raków 5,6, a więc o ponad półtora więcej. To duża różnica. Powoduje, że to Raków jest większym zagrożeniem dla Lecha. Poznaniakom sprzyjać będzie zatem wygrana Jagiellonii. Choć nawet przy zwycięstwie gospodarzy, wciąż na 95% tytuł trafi do Kolejorza.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Arka – Górnik
W drugim środowym spotkaniu Arka walczy o życie. Jeśli przegra, jej szanse utrzymania spadną poniżej pięciu procent. Ponieważ ma ujemny bilans spotkań bezpośrednich zarówno z Koroną, jak i Widzewem, jej sytuacja stanie się fatalna. Będzie do tych drużyn tracić cztery punkty, a przecież zespół Jacka Zielińskiego zagra z RTS-em już w piątek.
Nawet dwa zwycięstwa w pozostałych spotkaniach mogą wtedy Arce nie wystarczyć. Co prawda zmierzy się z Niecieczą, ale także ze znacznie mocniejszym Rakowem.
Remis nic Gdynianom nie da. Podbije ryzyko spadku do ponad 90%. Natomiast wygrana może odmienić sytuację. Arka wciąż będzie bliżej 1. Ligi niż Ekstraklasy, ale jej szanse na utrzymanie wzrosną do około 40%. Wówczas nawet wygrana z Bruk-Betem może jej wystarczyć do zajęcia piętnastej pozycji. A wygrywając oba pozostałe spotkania będzie pewna swojego bytu w elicie.
Górnik nie zamierza się jednak poddawać. Co prawda wie, że i tak zagra w Europie dzięki zdobyciu Pucharu Polski, ale wciąż jeszcze jest blisko występu w eliminacjach Ligi Mistrzów gdyby zajął jedno z dwóch pierwszych miejsc w Ekstraklasie.
Wygrana w Gdyni spowoduje, że jego szanse na drugą lokatę wynosić będą mniej więcej pół na pół. Remis sprawi, że spadną do około dwudziestu procent, a porażka – poniżej dziesięciu.
Wniosek z dzisiejszej analizy jest optymistyczny. Ani Arce, ani Górnikowi, ani Rakowowi, ani Jagiellonii nie opłaca się dziś zremisować. Podział punktów będzie sprzyjał tym, którzy dziś nie grają. Czy zatem piłkarze będą mieli tego świadomość i zobaczymy otwarte spotkania?
Przekonamy się już o 18:00 w Gdyni, a o 20:30 w Częstochowie.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Oni są najlepsi w Polsce! Kulisy wyborów piłkarzy sezonu Ekstraklasy
- Były reprezentant Polski opuści Ekstraklasę? Klub podjął decyzję [NEWS]
- Widzew kopnął w piłkę zamiast w czoło. I już pręży muskuły!
- Legia zmieni plany ws. karnetów? Klub wydał komunikat
- Wypożyczony z Widzewa napastnik zakończył sezon. Bez awansu
Fot. Newspix.pl
Artykuł Ekstraklasa odrabia zaległości. Nikomu nie opłaca się zremisować pochodzi z serwisu weszlo.com.