Ponad 120 występów, z czego spora część z opaską kapitańską, dwa krajowe puchary i mistrzostwo Polski. Jedna z najbardziej zasłużonych postaci w erze Rakowa Michała Świerczewskiego już wkrótce zakończy swoją przygodę z piłką. Wszystko przez nieustające problemy z kolanem. Doświadczony zawodnik jednak ma już plan na przyszłość.
Andrzej Niewulis wkrótce odwiesi buty na kołek. 37-latek chciałby pozostać wśród czynnych zawodników, jednak na przeszkodzie stanęło mu zdrowie. Już zajmuje się pracą w sztabie szkoleniowym i nie boi się stwierdzenia, że jest legendą Rakowa.
– Trochę skłamałbym, mówiąc, że nie. Za każdym razem, gdy pojawiam się w Częstochowie lub gdy Raków grał w Sosnowcu, to kibice dają bardzo wyraźny sygnał, że zrobiliśmy z Rakowem coś dużego. Słyszę od nich, bym wracał do Rakowa. To naprawdę miłe. Czuć wtedy, że zostawiło się trwały ślad w klubie – mówi były kapitan Medalików w rozmowie z TVP Sport.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Andrzej Niewulis wkrótce zakończy karierę. Zobaczymy go w innej roli
Niewulis jeszcze nie potwierdza, że po tym sezonie na pewno zakończy swoją przygodę z piłką, aczkolwiek z jego słów wiele na to wskazuje. Sam dostrzega, że jest już praktycznie po drugiej stronie rzeki i problemy zdrowotne nie pozwolą mu na grę na wysokim poziomie.
– Jestem asystentem trenera w Zagłębiu Sosnowiec II. Myślę powoli o zakończeniu kariery piłkarskiej. Chciałem jeszcze pograć, ale miałem problemy ze zdrowiem, szczególnie z kolanem. Dwa tygodnie temu zagrałem jeszcze mecz w drugiej drużynie w piątej lidze, ale to już powoli przeszłość. Poważnie noszę się z tym zamiarem, ale jeszcze tego nie potwierdzam. Niemniej szkoda, bo jeszcze czułem, że mógłbym pograć, ale kolano zdecydowanie odmawia posłuszeństwa. Po jednym ze zderzeń na początku sezonu zrozumiałem, że tym razem koniec jest naprawdę bliski.
37-latek ma też już plan na życie po definitywnym zakończeniu kariery piłkarza. Raczej nie ma zamiaru na stałe udzielać się w roli eksperta telewizyjnego, a traktować to bardziej jako zajęcie z doskoku. Były piłkarz Rakowa chce skupić się na pracy trenera – póki co jako członek sztabu szkoleniowego – i twierdzi, że są chętni na jego usługi. Jednocześnie nie ukrywa, że bardzo blisko mu do Częstochowy.
– Rozpocząłem kurs trenerski B. Dzięki doświadczeniu mam możliwość zrobienia od razu A plus B, ale terminy się nie zgadzają. Jednocześnie dostaję już pierwsze propozycje do sztabów różnych klubów, więc zastanawiam się, co dalej. Do 30 czerwca jestem w Zagłębiu II, a później zostaje otwarte pytanie. W sercu bije mi mocno też Częstochowa, więc muszę to wszystko spokojnie przemyśleć z rodziną. Chciałbym, żeby to moje przejście było płynne, spokojne, bez szarpaniny.
Kto wie, czy w najbliższej przyszłości nie zobaczymy Andrzeja Niewulisa ponownie przy Limanowskiego, jednak tym razem w zupełnie innej roli…
Czytaj więcej na Weszło:
- Będzie powrót do Ekstraklasy? Bramkarz blisko Zagłębia
- Legia zmieni plany ws. karnetów? Klub wydał komunikat
- Wypożyczony z Widzewa napastnik zakończył sezon. Bez awansu
Artykuł Legenda Rakowa planuje koniec kariery. Problemy z kolanem pochodzi z serwisu weszlo.com.