To nie są żarty. GKS Katowice jest coraz bliżej europejskich pucharów. Po rozgromieniu Termaliki i przypieczętowaniu jej spadku do I ligi podopieczni Rafała Góraka przynajmniej na chwilę wskoczyli na trzecie miejsce.
Mateusz Kowalczyk zaraz po końcowym gwizdku trzeźwo zauważył przed kamerami Canal+ Sport, że wynikowo jest super, ale nie był to najlepszy mecz w wykonaniu jego i kolegów. Mieliśmy bowiem do czynienia z klasycznym Bruk-Betem, do której w tej postaci już się przyzwyczailiśmy.
GKS Katowice – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 5:1. Gospodarze konkretni, goście jak zwykle
Goście przeważali, grali naprawdę ciekawie z przodu, dochodzili do niezłych sytuacji, zanotowali blisko dwa razy więcej kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika niż GieKSa. Tylko co z tego, skoro kolejny raz nie przełożyło się to na efekty, a gdy już rywale ruszali z atakami, to przy fatalnej defensywie nie było czego zbierać.
Nie ma mowy o przypadku czy wyjątkowym pechu. W ten sposób można do kogoś podejść ze zrozumieniem raz, dwa czy trzy, ale nie czternasty czy piętnasty. Termalica spada, bo w bronieniu pozostała drużyną pierwszoligową, co nie mogło przynieść powodzenia w Ekstraklasie, zwłaszcza przy tak wyjątkowo wyrównanej stawce.
Trudno stwierdzić, kto w ekipie gości najbardziej kopał się po czole w bronieniu. Arkadiusz Kasperkiewicz strzelił absurdalnego samobója na 0:1, gdy wydawało się, że jego drużyna opanowała sytuację na boisku.
Dwa szybkie ciosy gospodarzy! GKS Katowice prowadzi 2:0 i coraz więcej wskazuje na to, że poznamy dziś pierwszego spadkowicza
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/yLasGW0wGS
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Gabriel Isik miotał się i wiecznie był spóźniony. Nie pokrył Szkurina po rzucie rożnym Nowaka (Białorusin trafił do siatki na raty) i został wręcz ośmieszony przez Markovicia, który po wyrzucie z autu jakby nigdy nic zszedł sobie ze skrzydła do środka pola karnego, minął bramkarza i trafił na 5:1.
Lucas Masouero ruszał się jak wóz z węglem. Z kimś takim w tyłach nie sposób poczuć się pewnie. W przerwie zmienił go Artem Putiwcem, który przynajmniej dołożył trochę więcej zdecydowania, ale generalnie jest już po drugiej stronie rzeki.
Eman Marković się nie zatrzymuje
Wahadłowi niezbyt dawali radę w tyłach, słabszy dzień miał Maciej Amrosiewicz i w efekcie GKS bezlitośnie wyprowadzał kolejne ciosy. Marković znów strzelił dwa gole, do tego jeszcze zaliczył asystę przy bramce wracającego do gry Kowalczyka. Najpiękniejsza była kontra na 3:0, gdy dwa podania od własnego pola karnego wystarczyły, żeby Marković sfinalizował akcję.
Kontra idealna GKS nie zwalnia, błyskawicznie przechodzi z obrony do ataku i mamy 3:0!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/s3QNhFKcBr
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Aż trudno uwierzyć, że przy takim wyniku żadnego konkretu nie uzyskał Bartosz Nowak. Co nie znaczy, że tylko się przyglądał. Po jego dośrodkowaniu z rzutu wolnego poprzeczkę obił Arkadiusz Jędrych, po jego centrze z rożnego na raty na 2:0 strzelał Szkurin i to on napędził wspomnianą przed chwilą kontrę.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
GKS odniósł piąte z rzędu zwycięstwo na własnym stadionie i naprawdę za chwilę może znaleźć się w pucharowych eliminacjach. Rozkład jazdy na trzy ostatnie kolejki teoretycznie nie rozpieszcza (Piast wyjazd, Jagiellonia dom, Pogoń wyjazd), ale wszyscy już dobrze wiemy, że pojęcie dobrego lub złego terminarza w Ekstraklasie praktycznie nie istnieje.
Termalica od początku swoją obecność w elicie traktowała jako zaszczyt i wielkie wydarzenie, więc żegna się z nią bez atmosfery dramatu i wielkiej porażki. Najwyraźniej z takiej kadry więcej nie dało się wycisnąć.
5
Zmiany:
Legenda
Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
Ocena meczowa
Plus meczu
Minus meczu
Zawodnik zmieniony
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:
- Lider ze szkła. Gholizadeh jest świetny, ale…
- Oto następca Tomasa Bobcka? Miał już podpisać kontrakt z Lechią
- Frederiksen docenił Motor. „Tak to powinno wyglądać wszędzie”
Fot. Newspix
Artykuł GKS Katowice nie żartuje. Europejskie puchary coraz bliżej pochodzi z serwisu weszlo.com.

Oglądaj w CANAL+: 