Wszystko wskazuje na to, że Paweł Tomczyk odejdzie z Korony Kielce. Jak poinformował kielecki dziennikarz Damian Wysocki, dyrektor sportowy klubu nie dotrwa na stanowisku do końca tego sezonu. I to mimo że pozostały przecież jeszcze tylko trzy kolejki do końca rozgrywek.
A już było dobrze, już było dobrze – mogą niczym Jacek w „Ślepnąc od świateł” powiedzieć kibice Korony Kielce, wspominając sobie, kiedy to po 10. kolejce zajmowali nawet czwartą lokatę w Ekstraklasie.
Ostatnimi czasy źle się dzieje w Koronie. Podopieczni Jacka Zielińskiego nie wygrali pięciu meczów z rzędu i na trzy kolejki przed końcem sezonu mają tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Do tego ostatni mecz Kielczan zakończył się ogromną kontrowersją, po której aż Zieliński z wściekłości otrzymał czerwoną kartkę. To kosztowało zespół cenne dwa punkty. Po meczu i już po czerwonej kartce szkoleniowiec został odciągnięty od arbitra Patryka Gryckiewicza.
W nadchodzących spotkaniach Kielczanie będą grać o życie najpierw z Rakowem Częstochowa, a następnie z dwoma bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie – Widzewem i Cracovią.
Głową za słabe wyniki najprawdopodobniej przypłaci Paweł Tomczyk. Jak poinformował dziennikarz Damian Wysocki, dyrektor sportowy nie dotrwa na stanowisku do końca tego sezonu.
Paweł Tomczyk nie dotrwa na stanowisku dyrektora sportowego Korony Kielce do końca tego sezonu.
— Damian Wysocki (@damian__wysocki) May 1, 2026
Korona Kielce. Paweł Tomczyk na wylocie z klubu
Tomczyk już od pewnego czasu nie mógł być pewny swojej posady, ale o bezrobocie raczej nie musi się przesadnie martwić. W połowie kwietnia informowaliśmy, że w Ekstraklasie może dojść do potrójnej zmiany dyrektorów sportowych. Karuzelę zapoczątkował Veljko Nikitović, który – jeśli po drodze nie wydarzy się nic niespodziewanego – latem przeniesie się z Arki Gdynia do Motoru Lublin. W tym scenariuszu do Trójmiasta zawitałby właśnie Tomczyk, a tego z kolei w Koronie miałby zastąpić Paweł Golański.
Tomczyk jest dyrektorem sportowym Korony od 2024 roku, kiedy to został następcą Golańskiego, który teraz jest przymierzany do powrotu do Kielc. Za jego kadencji udało się obniżyć budżet płacowy, który pozostaje jednym z najniższych w całej Ekstraklasie, wraz z podniesieniem jakości kadry. Niewątpliwym sukcesem jest sprowadzenie m.in. Pau Resty, Kostasa Sotiriou oraz Tamara Svetlina, którzy stanowią o sile zespołu Jacka Zielińskiego.
Mniej udane były natomiast ostatnie okienka transferowe. Wśród największych niewypałów wymienia się przede wszystkim dwójkę Bułgarów – Władimira Nikołowa i Wiktora Popowa. Pierwszy z nich, będąc przecież napastnikiem, nie strzelił ani jednego gola w tym sezonie Ekstraklasy, drugi zaś ostatni mecz rozegrał w grudniu zeszłego roku. Duże nadzieje wiązano przede wszystkim ze sprowadzonymi zimą Mariuszem Stępińskim oraz Simonem Gustafsonem, lecz na razie nie dają oni tyle, ile się od nich oczekuje.
Tomczyk, poza pracą w Koronie, ma w swoim CV również współpracę z Rakowem Częstochowa, Legią Warszawa i Motorem Lublin.
CZYTAJ WIĘCEJ O KORONIE NA WESZŁO:
- Cyrk w Kielcach. Korona dementuje słowa własnego trenera
- Furia Jacka Zielińskiego. Odciągnięto go od arbitra [WIDEO]
- Korono, pobudka! Ty też możesz spaść z ligi
Fot. Newspix
Artykuł Media: Lecą głowy w Koronie. Dyrektor nie dotrwa do końca sezonu pochodzi z serwisu weszlo.com.

Paweł Tomczyk nie dotrwa na stanowisku dyrektora sportowego Korony Kielce do końca tego sezonu.