W ostatnich dniach media społecznościowe zostały rozgrzane zdjęciem Dawida Szwargi, obecnego na treningu Legii i ubranego w dres stołecznego klubu. Kibice zaczęli spekulować, czy niedawny trener Arki zasili sztab szkoleniowy Marka Papszuna. Teraz całe zamieszanie skomentował sam szkoleniowiec Wojskowych.
Na konferencji prasowej przed hitowym starciem w Poznaniu z Lechem jedną z kwestii, jakie zostały poruszone była sytuacja sztabu szkoleniowego. Papszun potwierdził, że Inaki Astiz wciąż przebywa na zwolnieniu lekarskim. Według medialnych doniesień, Hiszpan wraz z końcem sezonu pożegna się z Łazienkowską. To spowodowało, że kibice zaczęli się zastanawiać, czy jego miejsce zajmie Dawid Szwarga który doskonale zna się z obecnym trenerem Legii z czasów wspólnej pracy w Rakowie.
– Dawid Szwarga przyjechał w odwiedziny – nie jest tajemnicą, że mamy bardzo dobre relacje. Ma wolne, chciał zobaczyć jak pracujemy. Stara się wykorzystać czas na rozwój – to cenne. Staż to za duże słowo. To pierwszy trener, mocno doświadczony i obyty, mimo wieku. Razem współpracowaliśmy. Nie bierze czynnego udziału w zajęciach, ale jest z nami na odprawach, obserwuje treningi, rozmawia ze sztabem. Jeśli ktoś do nas przyjeżdża na kilka dni, to przywdziewa nasze barwy, by nie robić kontrastu i zachować szyk. Taki jest standard, nie ma nic nadzwyczajnego – wyjaśnił Papszun, cytowany przez portal Legia.net.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Papszun o transferze asystenta: Nie ma tematu
Jak w ostatnich dniach informowaliśmy na Weszło, sztab szkoleniowy Thomasa Thomasberga zasili Patryk Czubak, którego niezwykle ceni także Marek Papszun. Prawdopodobnie właśnie przenosiny byłego trenera Widzewa do Szczecina były przyczyną tak jasnej deklaracji szkoleniowca stołecznego zespołu: – Patryk Czubak? Nie ma tematu z naszej strony.
51-latek odniósł się także bezpośrednio do najbliższego meczu jego zespołu. Legia 26 kwietnia o 17:30 zmierzy się przy Bułgarskiej z walczącym o mistrzostwo Lechem. Papszun jasno zaznaczył, że jest gotowy na każdy scenariusz i pomysł Nielsa Frederiksena.
– Myślę, że Lech ma do nas szacunek i nie podejdzie lekceważąco do meczu. Wyniki pokazują, że jesteśmy stabilni i trudno z nami wygrać. Zakładam, że będzie to emocjonujące spotkanie, mocno wyrównane, mimo że dzieli nas trochę miejsc w tabeli. Zobaczymy, na ile będzie to spotkanie taktyczne, a na ile otwarte, bo dynamika gier jest różna. Trudno założyć, czy będzie to mecz wielu sytuacji, czy w ogóle ich nie będzie. Sporo będzie zależało od postawy poznaniaków. Jesteśmy przygotowani na warianty bardziej i mniej ofensywne ze strony rywali. Będziemy starali się reagować na to na boisku.
Ekipa z Łazienkowskiej na pięć kolejek przed końcem sezonu z 37 punktami na koncie zajmuje 11. lokatę w tabeli. Nad strefą spadkową ma trzy oczka przewagi.
Czytaj więcej na Weszło:
- Grzelak przekonuje, że Cracovia ma długofalową wizję
- Trener o młodych piłkarzach: Jesteśmy daleko od ich gry w Ekstraklasie
- Vuković analizuje ostatnią porażkę. „Sytuacja kompletnie niezrozumiała”
Fot. Newspix
Artykuł Papszun chwali Szwargę. „Mamy bardzo dobre relacje” pochodzi z serwisu weszlo.com.