Mocne oskarżenia pod adresem Kolegium Sędziów PZPN. Jak informuje Interia, jeden z ekstraklasowych arbitrów złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przewodniczącego Marcina Szulca oraz jednego z członków zarządu.
Sędzia Arkadiusz Kamil Wójcik twierdzi, że padł ofiarą przestępstwa ze strony swojego szefa. Jak podaje Interia, arbiter uważa, że stosowano wobec niego „mobbin, pomówienia i kłamstwa”, co miało doprowadzić do „wygaszenia” jego kariery.
Sędzia z Ekstraklasy oskarża swojego przełożonego. Złożył zawiadomienie do prokuratury
Według Wójcika członek zarządu Kolegium Sędziów miał sugerować sędziom głównym, by nie zabierali go na mecze międzypaństwowe. Został też zawieszony za „zbyt energiczny udział w szkoleniach” podczas obozu w Turcji. Wspominany członek zarządu Kolegium Sędziów miał również przekazać jednemu z arbitrów, aby ten poinformował Wójcika, żeby „dla własnego dobra lepiej się zamknął”, co sędzia odczytał jako zastraszanie.
– Miałem odczuć, że w przypadku wyjaśniania tej sprawy „wyżej” w PZPN, mój kontrakt zawodowy byłby zagrożony. A sędziowanie to moje źródło utrzymania, niezbędne tym bardziej ze względu na kosztowną chorobę syna – twierdzi Wójcik, cytowany przez Interię.
Do sprawy na łamach tego samego źródła odniósł się przewodniczący Kolegium Sędziów Marcin Szulc.
– Wszystkie decyzje podejmowane przez Kolegium Sędziów wobec Arkadiusza Kamila Wójcika miały oparcie w obowiązujących przepisach, procedurach i stanie faktycznym. Sugestie o działaniach motywowanych względami osobistymi lub związanych z wcześniejszą rywalizacją o funkcję Przewodniczącego Kolegium Sędziów są nieuprawnione i nie znajdują potwierdzenia ani w dokumentach, ani w przebiegu wydarzeń. (…) Należy wyraźnie odróżnić mobbing od uzasadnionego egzekwowania obowiązków służbowych oraz krytyki kierowniczej, która stanowi element normalnego nadzoru nad wykonywaną pracą i mieści się w uprawnieniach każdego pracodawcy – twierdzi Szulc.
Arkadiusz Kamil Wójcik nie po raz pierwszy uderza w Kolegium Sędziów PZPN. W maju tego roku, gdy awaryjnie został wyznaczony do wyjazdu do Japonii (zastąpił Pawła Sokolnickiego, który zrezygnował), gdzie polska ekipa sędziowska prowadziła mecze tamtejszej ligi, miał pretensje do PZPN, że jego wyjazd się opóźnił. Marcin Szulc miał go wówczas poinformować, że „związku nie stać na nowy bilet”.
Również do tego odniósł się przewodniczący Kolegium Sędziów.
– Nie przypominam sobie również rozmowy, w której miałbym powiedzieć Arkadiuszowi Kamilowi Wójcikowi, że „PZPN nie ma dla niego biletu”. Fakty w tej sprawie są jednoznaczne i łatwe do zweryfikowania. (…) Warto również podkreślić, że bilety zostały zakupione w klasie Premium Economy, dlatego sugestie dotyczące rzekomego oszczędzania na tym wyjeździe są całkowicie bezpodstawne – podkreślił.
Jak podaje Interia, Wójcik przed zawiadomieniem prokuratury chciał wyjaśnić sprawę wewnątrz PZPN. Rozmawiał nawet na ten temat z prezesem Cezarym Kuleszą. Na pierwszym spotkaniu między nimi Kulesza miał zapewnić sędziego, że ten będzie „chroniony”, jednocześnie proponując by sprawę załatwić bez udziału prokuratury. Wójcik się na to nie zgodził. Na drugim spotkaniu to PZPN miał zarzucić sędziemu kontakty z jednym z trenerów Ekstraklasy.
Na łamach Interii do sprawy odniósł się również Cezary Kulesza. W jego oświadczeniu czytamy:
„Sędzia Arkadiusz Kamil Wójcik poprosił o spotkanie z Prezesem PZPN, który przebywał w tym czasie służbowo w Stanach Zjednoczonych. Odpowiadając na tę prośbę, zorganizowano spotkanie, podczas którego federację reprezentowali wiceprezes PZPN Sławomir Kopczewski oraz doradca ds. mediów Cezary Kowalski. W trakcie tego spotkania sędzia Wójcik miał możliwość swobodnego przedstawienia wszystkich okoliczności sprawy.
Bezpośrednio po powrocie delegacji do kraju doszło również do spotkania sędziego Wójcika z Prezesem PZPN Cezarym Kuleszą, w którym uczestniczył także Rzecznik Dyscyplinarny PZPN Adam Gilarski. Podczas tego spotkania ponownie wysłuchano stanowiska sędziego Wójcika.
Arkadiusz Kamil Wójcik po raz trzeci poprosił o spotkanie, aby przedstawić swoją propozycję rozwiązania tej sprawy. W rozmowie udział wzięli Prezes PZPN Cezary Kulesza, Rzecznik Dyscyplinarny PZPN Adam Gilarski oraz Dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów Tomasz Kozłowski. Jednym z głównych postulatów przedstawionych przez sędziego Wójcika było natychmiastowe zawieszenie całego Kolegium Sędziów oraz powierzenie mu obowiązków Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami wewnętrznymi PZPN sprawa będzie teraz procedowana przez właściwy organ federacji, tj. Komisję Dyscyplinarną. Sędzia Arkadiusz Kamil Wójcik będzie miał możliwość osobistego przedstawienia swojego stanowiska podczas najbliższego posiedzenia Komisji Dyscyplinarnej PZPN, zaplanowanego na 9 lipca.
Po zakończeniu prowadzonych czynności Komisja Dyscyplinarna poinformuje zainteresowane strony o rezultatach swoich prac. Zgodnie z obowiązującymi regulaminami do czasu zakończenia postępowania Polski Związek Piłki Nożnej nie będzie odnosił się publicznie do poszczególnych twierdzeń ani komentował informacji pojawiających się w przestrzeni medialnej.”
Fot. Newspix
Artykuł Zarzuty o mobbing w Kolegium Sędziów. Arbiter zawiadomił prokuraturę pochodzi z serwisu weszlo.com.