Już od dłuższego czasu mówi się, że to może być nowa gwiazda Widzewa. Teraz coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że hitowy transfer dojdzie do skutku i Albańczyk trafi do Łodzi. Jego odejście z obecnego klubu ma już być przesądzone, a to za sprawą powrotu w rodzime strony doświadczonego byłego reprezentanta Chorwacji.
Jak poinformował chorwacki portal 24sata kwestią najbliższych dni jest potwierdzenie powrotu do Zagrzebia doświadczonego Mislava Orsicia. 28-krotny reprezentant swojego kraju w barwach Dinama już w przeszłości występował. Przez pięć lat zagrał w 216 spotkaniach, strzelił 91 goli oraz zaliczył 40 asyst. Z klubem zdobył pięć mistrzostw Chorwacji oraz dwa krajowe puchary.
W każdym razie jego powrót do kraju po występach w cypryjskim Pafos jest bardzo dobrą informacją z perspektywy Widzewa.
Coraz bliżej wielkiego transferu Widzewa! Piłkarz liczy na dwukrotną podwyżkę
Co ma Widzew do transferu Mislava Orsicia do Dinama Zagrzeb? Już tłumaczymy. Jak donoszą chorwackie media jego przyjście oznacza odejście jednego z dotychczasowych skrzydłowych zespołu ze stolicy kraju. Padło na Arberta Hoxhe, którego od kilku miesięcy uważnie obserwuje właśnie RTS.
Albańczyk już wcześniej był typowany na piłkarza, który zmieni barwy klubowe. Raz jego przenosiny do angielskiego Hull City zablokował zakaz transferowy, a innym razem prezes Dinama odrzucił propozycję od jednego z rosyjskich klubów. Teraz wiele wskazuje na to, że do trzech razy sztuka i finalnie 27-latek wyląduje w Ekstraklasie.
Przeprowadzka do Polski wiązałaby się dla niego także ze sporą – ponad dwukrotną – podwyżką. Obecnie w Chorwacji zarabia około pół miliona euro, a w Łodzi jego wynagrodzenie miałoby przekroczyć milion euro. Z kolei klub z Zagrzebia zainkasowałby za ten ruch kwotę pomiędzy czterema a pięcioma milionami w europejskiej walucie. Oznacza to, że Albańczyk zostałby drugim – po Osmanie Bukarim – najdroższym transferem w historii Widzewa, ale też całej polskiej ligi.
Polscy kibice skrzydłowego pamiętają przede wszystkim z marcowego meczu reprezentacji prowadzonej przez Jana Urbana z Albańczykami. W półfinale baraży o wyjazd na najbliższe mistrzostwa świata na Stadionie Narodowym Hoxha znalazł się w podstawowym składzie i to właśnie on był autorem pierwszego gola w tym spotkaniu. Co ciekawe, wtedy była to jego pierwsza bramka w tym roku.
Niestety…
Fatalny błąd Jana Bednarka i reprezentacja Polski przegrywa z Albanią 0:1 po pierwszej połowie spotkania w półfinale baraży o mundial.
Oglądaj drugą połowę #POLALB
https://t.co/kwP293xo7N pic.twitter.com/TOAbHK07XR
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 26, 2026
Albańczyk miał udany początek sezonu oraz jego ostatnie tygodnie, dzięki czemu całościowo były to dla niego całkiem udane rozgrywki. W 42 występach rozegrał prawie 2500 minut, strzelił siedem goli oraz dołożył dziewięć asyst. Większość swojego dorobku uzbierał w chorwackiej najwyższej klasie rozgrywkowej, aczkolwiek swoje dołożył także na poziomie Ligi Europy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Widzew nie odpuszcza. Hitowy transfer coraz bliżej! pochodzi z serwisu weszlo.com.
Oglądaj drugą połowę