Aleksandar Vuković najwyraźniej znajduje się w całkiem niezłym humorze po remisie z Radomiakiem albo robi dobrą minę do złej gry. Trener Widzewa odpowiadając na kolejną stratę punktów zauważył, że ekipom z czołówki Ekstraklasy też nie zawsze udaje się pokonywać zespół z Radomia, a mistrz Polski w ostatnim sezonie wygrał mniej niż połowę meczów.
Widzew po siedmiu ligowych spotkaniach wciąż ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo. Tym razem z Radomiakiem zaliczył już czwarty remis. Ponadto ma na koncie odpadnięcie z Pucharu Polski z Koroną Kielce. Aleksandar Vuković jednak cały czas wierzy w walkę o czołowe lokaty w tabeli. Dodał, że Lechowi do zdobycia mistrzostwa wystarczyło 16 zwycięstw na przestrzeni 34 meczów.
– To żaden wstyd zremisować z Radomiakiem. W tej lidze drużyny z top 3 też remisują z Radomiakiem. Mistrz Polski w poprzednim sezonie osiemnaście razy nie wygrał, a tylko szesnaście razy wygrał. A jest wyraźnie najlepszy w lidze. Nie obiecując niczego, uważam, że nasza drużyna jest w stanie walczyć o najwyższe miejsca w lidze – wypalił na pomeczowej konferencji prasowej Aleksandar Vuković, cytowany przez portal lodzkisport.pl
Vuković ocenił spotkanie z Radomiakiem. „Mieliśmy swoje szanse”
Spotkanie w Łodzi zakończyło się bezbramkowym remisem, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że to Radomiak był tego popołudnia bliższy zwycięstwa. Zresztą, to właśnie piłkarze Tomasza Kaczmarka strzelili jedynego gola w tym meczu, jednak Bartosz Frankowski po analizie VAR zdecydował o anulowaniu tego trafienia.
Widzew przez cały mecz oddał zaledwie dwa celne strzały, przy czym pierwszy z nich dopiero na początku drugiej części spotkania. Radomiak takich prób miał trzy, a także może się pochwalić wyższym wskaźnikiem goli oczekiwanych. Aleksandar Vuković przyznaje jednak, że jego zespół miał swoje szanse i którąś z nich powinien wykorzystać.
– 0:0, które nas nie zadowala, bo graliśmy o zwycięstwo, choć sam wynik jest sprawiedliwy. Mieliśmy swoje szanse, ale nie można powiedzieć, że zdecydowanie zasłużyliśmy na zwycięstwo. To był nasz najsłabszy mecz z tych trzech ostatnich. Naszym problemem był dziś kłopot z kreowaniem dogodnych sytuacji, właściwie sami sobie zabieraliśmy szanse. Zabrakło tego, aby decyzyjność była lepsza, a ostatnie podanie dokładniejsze. To był nasz trzeci mecz na przestrzeni sześciu dni, więc nie liczyłem, że to będzie jakieś widowiskowe spotkanie. Miałem nadzieję, że uda nam się wygrać, ale przy takiej liczbie sytuacji i stałych fragmentów, trzeba je wykorzystywać.
Serbski szkoleniowiec uważa, że to był najsłabszy mecz jego podopiecznych w ostatnich dniach, chociaż przynajmniej przerwał serię porażek. Ostatnio Widzew uległ w lidze Lechowi oraz w Pucharze Polski Koronie Kielce. Na zwycięstwo czeka już jednak od pięciu meczów. Po raz pierwszy w tym sezonie – i jak dotąd ostatni – Łodzianie wygrali na wyjeździe z Jagiellonią.
Widzew po siedmiu kolejkach ma na koncie siedem punktów i zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Vuković w dobrym humorze: Drużyny z top 3 też remisują z Radomiakiem pochodzi z serwisu weszlo.com.