28.08.2026

Tym razem Wisła Płock chyba nie zostanie mistrzem jesieni

W zeszłym sezonie Wisła była rewelacja rundy jesiennej, a przerwę zimową spędziła nawet na fotelu lidera. Końcówka sezonu była już u Nafciarzy znacznie, znacznie słabsza, a zmiana trenera jak na razie nie poprawiła sytuacji. Obstawiamy więc – i mamy wrażenie, że to zakład typu pewniak – że Płocczanie nie powtórzą osiągnięcia sprzed roku. Nie będą w stanie tego zrobić, bo wtedy kluczem do sukcesu była żelazna defensywa, której obecnie w tej drużynie nie ma.

Adam Majewski stwierdził, że po blamażu z GKS-em Katowice pośle w bój dokładnie taki sam skład. Po kolejnej porażce doradzamy, aby przed następnym meczem jednak wymyślił coś innego. Nawet jeśli sytuacja kadrowa w Płocku nie rozpieszcza, trener nie ma już nic do stracenia.

Wisła Płock – Korona Kielce 0:2. Fatalny początek sezonu Nafciarzy

Choć oddajmy Wiśle – początek sugerował, że tę samą ekipę rzeczywiście stać na zmazanie z plamy sprzed tygodnia. Niezła gra i przewaga – przynajmniej optyczna – Nafciarzy posypała się jednak, gdy tylko Korona trafiła do siatki. Korona, która – zaznaczmy to – do tej chwili praktycznie nie istniała w ofensywie.

W kluczowym momencie zrobiła jednak wszystko jak należy. Ładnie powalczył o piłkę Barczak, potem osłonił ją Stępiński (przy nikłym zaangażowaniu Gallapeniego nie musiał w to wkładać nadludzkiego wysiłku), Długosz dośrodkował do Fassbendera, a ten skierował piłkę do siatki klatką piersiową, przy okazji taranując zastawiającego mu drogę do bramki Rogelja.

Czy był to gol prawidłowy? Nie wiemy. I nie chodzi wcale o ewentualny faul Fassbendera, a jego potencjalną pozycję spaloną. Powtórka pokazana przez Canal+ sugerowała, że mogą o tym decydować centymetry, a skoro za weryfikacje wzięli się sędziowie z centrum VAR, to wszystko sprowadza się do tego, czy przy rysowaniu linii nie zadrżała im ręka. W każdym razie sędzia Myć po kilku minutach oczekiwania gola uznał.

A skoro już jesteśmy przy sytuacjach spornych, mieliśmy też upadek w polu karnym Saida Hamulicia po starciu z Wiktorem Długoszem. Obaj w tej sytuacji uważali się za poszkodowanych, natomiast sędzia uznał, że nic nie było i wydaje się, że prawidłowo. Odnotowujemy to, bo ewentualna jedenastka byłaby zdecydowanie najpożyteczniejszym dokonaniem Bośniaka w tym meczu. Napastnikowi Nafciarzy nie można odmówić aktywności, tyle że ta aktywność nie przekładała się na nic pozytywnego dla gospodarzy.

Gospodarze szalenie nieskuteczni

Zdecydowanie więcej dobrego na rzecz Wisły zrobił w pierwszej połowie obrońca Korony, Slobodan Rubezić. Czarnogórzec najpierw zaliczył komiczny kiks, po którym gości uratował tylko błąd w przyjęciu Hamulicia, a tuż przed zejściem do szatni o mało nie podarował Nafciarzom gola – zamiast wybić piłkę z pola karnego trafił nią w Silvę. Naprawdę niewiele zabrakło, by futbolówka po odbiciu od nogi Portugalczyka wpadła do bramki.

Na pewno mogła Wisła żałować sytuacji z pierwszych minut, bo mogła sobie zupełnie inaczej ustawić ten mecz. Wtedy to dwa razy do uderzenia głową doszedł Patryk Kun. Gracz mający wiele piłkarskich atutów, ale akurat nie wzrost, co dużo mówi o tym, jak zorganizowani w defensywie na początku meczu byli Kielczanie. Nafciarze nie skorzystali, a potem na dogodne okazje musieli czekać aż do drugiej połowy, gdy Korona się nieco rozluźniła.

A rozluźniła się, bo zaraz po zmianie stron złapała komfortową przewagę dwóch bramek. Zanim goście ukąsili po raz drugi, wysłali sygnał ostrzegawczy – Stępiński łatwo doszedł do strzału głową po dośrodkowaniu Długosza, ale nie dość, że był na niewielkim spalonym, to uderzył prosto w Leszczyńskiego. Chwilę później duet z Korony już jednak zrobił wszystko jak należy. Długosz błysnął swoją szybkością, mając otwartą niemal całą połowę Wisły, pociągnął z akcją do pola karnego i wystawił piłkę Stępińskiemu, z którym nie poradził sobie Sangre.

Jak wspomnieliśmy, w tamtym momencie mecz się nieco otworzył. Nafciarze kilkukrotnie stworzyli zagrożenie w szesnastce Korony i mogą sobie pluć w brodę, że nie zdołali choćby złapać kontaktu. Najlepszą okazję miał Rogelj, który po błędzie Mosóra zmarnował sytuację sam na sam z Dziekońskim. Blisko był też po strzale wolejem Jimenez i Radwański, przy uderzeniu którego Mosór zrehabilitował się świetną interwencją. Równie dobrze jednak mecz mogła dużo wcześniej zamknąć zabójczą kontrą Korona – Fassbender po przebiegnięciu z piłką kilkudziesięciu metrów pewnie pożałował, że oddał piłkę Stępińskiemu, bo ten wywalił ją wysoko w trybuny.

Korona na przestrzeni całego meczu była wyraźnie lepsza i zasłużyła na wygraną. Słowa uznania dla graczy Jacka Zielińskiego za perfekcyjne zrealizowanie założeń trenera – szkoleniowiec mówił przed meczem, że zespół będzie przede wszystkim chciał wyczekać swoich okazji, a potem je wykorzystać i dokładnie tak się stało.

No a Wisła musi się ogarnąć. W zeszłym sezonie spędziła jesień na fotelu lidera, bo miała znakomicie działającą defensywę, do której potrafiła – oszczędnie, ale jednak – dołożyć coś z przodu. Teraz u Nafciarzy nie działa nic.

Ekstraklasa

6. Kolejka

Wisła Płock

0
2
Zakończone

Korona Kielce

5
Leszczyński
3
Silva
3
Kaminski
3
Sangre
3
Gallapeni
yellow-card
3
Pomorski
4
Radwański
3
Rogelj
5
Kun
2
Hamulić
3
Jimenez
Wojciech Myć
5

Zmiany:

icon-swap
Olaf Kobacki
4
Dion Gallapeni
icon-swap
Lukasz Sekulski
4
S. Hamulić
icon-swap
Fabian Hiszpanski
4
Jorge Jimenez
icon-swap
Deni Juric
Krystian Pomorski

Legenda

yellow-card

Żółta kartka

red-card

Czerwona kartka

yellow-card
red-card

Dwie żółte / czerwona kartka

Zdobyte gole

Gole samobójcze

Asysty

Asysty drugiego stopnia

5.0

Ocena meczowa

+

Plus meczu

Minus meczu

swap

Zawodnik zmieniony

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Fot. Newspix

Artykuł Tym razem Wisła Płock chyba nie zostanie mistrzem jesieni pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl