Lech Poznań zakończył sezon ligowy z drugim tytułem mistrza Polski z rzędu. Nie był to jednak w wykonaniu Kolejorza sezon idealny, zwłaszcza jeśli chodzi o pozostałe rozgrywki. Trener Niels Frederiksen przyznał, że jedną kwestię z pewnością chciałby poprawić.
Kolejorz w zeszłym roku sięgnął po mistrzostwo mogąc skupić się wyłącznie na Ekstraklasie. Nie grał w Europie, a z Pucharu Polski odpadł już w pierwszym meczu. Tym razem Kolejorz pozostał w grze na trzech frontach aż do marca. I zarówno w przypadku Ligi Konferencji, jak i Pucharu Polski, był blisko, aby jego przygoda w tych rozgrywkach potrwała jeszcze dłużej.
Niels Frederiksen: Żałuję naszych meczów domowych w europejskich pucharach
W pucharze krajowym Lech odpadł w ćwierćfinale z późniejszym triumfatorem, Górnikiem Zabrze. Mógł się jednak pokusić o więcej – mając tylko jednego gola straty i grając w przewadze jednego zawodnika, Kolejorz zmarnował w końcówce meczu rzut karny. W Lidze Konferencji z kolei lechici byli o krok od doprowadzenia do dogrywki w rewanżowym starciu 1/8 finału z Szachtarem Donieck.
Lech odrobił wówczas dwubramkową stratę z pierwszego spotkania u siebie, ale finalnie nie był w stanie przejść Szachtara.
To właśnie przebieg pierwszego spotkana z ukraińską drużyną (Lech przegrał na własnym stadionie 1:3) i pozostałe domowe porażki z mocnymi drużynami – z Crveną Zvezdą w eliminacjach Ligi Mistrzów (1:3) i KRC Genk w eliminacjach Ligi Europy (1:5), są dla trenera Kolejorza łyżką dziegciu w całościowo udanym sezonie.
– Jedna rzecz, której żałuję i którą chciałbym zmienić, to nasze mecze domowe w europejskich pucharach. To nie było dobre, że zdarzało nam się niemal przegrywać dwumecz w pierwszym spotkaniu. Myślę, że mogliśmy podejść do tematu z większą mądrością – przyznał Duńczyk podczas poniedziałkowego spotkania z mediami.
– Myślę, że może zbytnio się otwieraliśmy i byliśmy za mocno skupieni na osiągnięciu dobrego wyniku na własnym boisku. Zamiast tego być może należało powiedzieć, że remis w domu też nie byłby zły. Potem w spotkaniach wyjazdowych pokazywaliśmy się z dobrej strony, choć oczywiście były to inne mecze, bo rywale byli przekonani, że awansują i może nie podchodzili do tego na pełnym zaangażowaniu. Niemniej, przeciwko tym mocnym drużynom lepiej graliśmy na wyjazdach – zauważył szkoleniowiec.
Zaznaczył jednak, że jest to doświadczenie, którego zamierza użyć w kolejnym podejściu do europejskich pucharów.
– Być może mogliśmy podejść do tematu nieco mądrzej, jeśli chodzi o taktykę. Myślę, że to coś, z czego będziemy korzystać w nowym sezonie. Chodzi o świadomość, że w europejskich pucharach niekoniecznie musimy wygrywać mecze u siebie po 3:0, a remis lub 1:0 też będzie OK – wyjaśnił Niels Frederiksen.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Trener Lecha przyznał: Tego żałuję po tym sezonie pochodzi z serwisu weszlo.com.