Piąty GKS Katowice ma w tym sezonie więcej ligowych porażek niż czternasty Widzew. Problem w tym, że Łodzianie notorycznie remisują, co sprawia, że ciągle nie mogą się odbić w tabeli. Mateusz Stolarski prowadził ich już w czterech meczach i nadal czeka na premierowe zwycięstwo.
Teraz jego podopieczni zagrają u siebie z Górnikiem Zabrze. Delikatnie mówiąc, nie będą faworytem.
– Motywuje nas to, żeby przestać remisować te spotkania. Cieszymy się na mecz z Górnikiem, bo to czołowa drużyna, a biorąc pod uwagę fakt, jak Widzew grał przeciwko takim rywalom, to nawet jeśli nie wygrywał, prezentował się nieźle – szuka pozytywnych punktów zaczepienia Mateusz Stolarski, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Mateusz Stolarski szuka optymistycznych wątków przed meczem Widzewa
– Kolektyw się nie posypał. Jestem zbudowany postawą zawodników i tym, jak ze sobą funkcjonują mimo tylu remisów. Spadła nasza jakość gry, gdy mamy piłkę, ale pracujemy nad tym, żeby to się zmieniło. Nie możemy kalkulować, a obawy, które czujemy przez niekorzystne wyniki, musimy przekuć w odwagę i grać na ryzyku – stwierdził trener Widzewa.
I dodał: – Drużyna patrzy w jednym kierunku i skupia się na meczu z Górnikiem. Oni naprawdę bardzo chcą, mam nadzieję, że nie za bardzo. I liczę na to, że jutro im tego luzu nie zabraknie.
Sytuacji Widzewa nie poprawiają ciągłe problemy z kontuzjami. W ostatnim czasie do grona nieobecnych z powodu spraw zdrowotnych dołączyli Mario Garcia i Dani Silva.
Zespół z Łodzi na ekstraklasowe zwycięstwo czeka już od ośmiu kolejek. Do tej pory jedyny komplet punktów zdobył na wyjeździe z Jagiellonią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Stolarski: Spadła nasza jakość gry, gdy mamy piłkę pochodzi z serwisu weszlo.com.