Radomiak w ostatnim czasie ewidentnie nie ma szczęścia nie tylko do wyników, ale też do decyzji sędziowskich. Do dwóch sporych kontrowersji z minionych meczów właśnie doszła kolejna. Ciężko zrozumieć, dlaczego ekipie Johna Carvera nie przyznano rzutu karnego. Ekspert nie ma w tym temacie najmniejszych wątpliwości.
Bez dwóch zdań dla Radomiaka spotkanie ze Śląskiem Wrocław ma bardzo dużą wagę. Obie ekipy bezpośrednio rywalizują o uniknięcie strefy spadkowej, a ponadto John Carver chciałby w końcu przerwać złą serię. Na razie prowadzona przez niego drużyna przegrała wszystkie możliwe mecze, chociaż trzeba przyznać, że nie pomagają mu sędziowie. Właśnie mamy do czynienia z kolejną sporą kontrowersją.
Radomiak po raz kolejny pokrzywdzony przez arbitra. Ekspert nie ma wątpliwości
Do sporej kontrowersji doszło jeszcze w pierwszej części starcia przy Struga. Przy rzucie rożnym dla Radomiaka kompletnie niezainteresowany piłką Karol Linetty powalił na ziemię Abdoula Tapsobę i tym samym zabrał mu możliwość wzięcia udziału w tej akcji. Damian Kos jednak nie zdecydował się na użycie gwizdka, a zasiadający w Centrum VAR Jarosław Przybył oraz Szymon Łężny nie postanowili wezwać arbitra do monitora.
Ekspert sędziowski Kamil Wójcik nie ma wątpliwości. Jego zdaniem Radomiakowi należał się rzut karny.
– Jak to mawiała moja babcia do dziadka…”stary a głupi”. Linettego kompletnie odcięło. Pomylił futbol amerykański z piłką nożną. Nierozważny atak w przeciwnika poza grą…karny, żółta? A gdzie tam…”męska gra” – napisał ironicznie Wójcik, który ostatnio został stałym ekspertem Ligi Minus na kanale Weszło.
Jak to mawiała moja Babcia do Dziadka…”stary a głupi”.
Linnettego kompletnie odcięło.
Pomylił Football Amerykański z Piłką Nożną
Nierozważny atak w przeciwnika poza grą…karny, żółta?
A gdzie tam…”męska gra”
#RADŚLĄ https://t.co/DBVwjXMqE6— A.Kamil Wójcik (@ArkadiuszKamil) November 2, 2026
A warto dodać, że to nie pierwsza sytuacja w ostatnich dniach, gdy Radomiak ma prawo czuć się pokrzywdzony decyzją sędziego. W poprzedniej kolejce w Szczecinie nie został odgwizdany faul na tym samym zawodniku, gdy przy wyniku 3:4 w doliczonym czasie gry został popchnięty przy próbie oddawania strzału.
Nawet komentatorzy @CANALPLUS_SPORT zauważyli:
„był tam lekko popychany”.tzw. „Small touch, big impact”
#POGRAD https://t.co/l4Zo58JLJ8
— A.Kamil Wójcik (@ArkadiuszKamil) October 24, 2026
Spore wątpliwości są także przy sytuacji z Pucharu Polski, gdy sędzia początkowo pokazał żółtą kartką za symulowanie piłkarzowi Avii, ale po analizie VAR podyktował dość dyskusyjny rzut karny. Dodajmy, że sytuacja miała miejsce również w doliczonym czasie gry, gdy Radomiak wygrywał 1:0.
𝐖𝐈𝐄𝐋𝐊𝐀 𝐊𝐎𝐍𝐓𝐑𝐎𝐖𝐄𝐑𝐒𝐉𝐀
Od żółtej kartki za „nurkowanie” do decyzji o rzucie karnym dla drugoligowej Avii Świdnik w doliczonym czasie gry meczu 1/16 finału STS Pucharu Polski z Radomiakiem
A więc dogrywka!
Oglądaj online
https://t.co/sD178HAZmS https://t.co/KxqdIuMbbv
— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 29, 2026
Warto dodać, że spotkanie Radomiaka ze Śląskiem jest bezpośrednim starciem o wyjście ze strefy spadkowej. Ten, kto przegra, wyląduje pod kreską. W przypadku remisu pozostanie tam ekipa z Radomia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Radomiak znowu skrzywdzony? „Kompletnie go odcięło” pochodzi z serwisu weszlo.com.







𝐖𝐈𝐄𝐋𝐊𝐀 𝐊𝐎𝐍𝐓𝐑𝐎𝐖𝐄𝐑𝐒𝐉𝐀 
Oglądaj online
https://t.co/sD178HAZmS https://t.co/KxqdIuMbbv