Górnik Zabrze po wielu latach zarządzania przez miasto trafi w ręce Lukasa Podolskiego, a wraz z tym skończą się klubowe przywileje miejskich radnych. Jeden z nich niedawno wyjątkowo się oburzył, gdy nie otrzymał darmowej wejściówki na finał Pucharu Polski. Na tyle, że aż zgłosił się z pretensjami do PZPN.
Historię z zabrzańskim radnym opowiedział w podkaście „Ofensywni” Łukasz Olkowicz. Według jego relacji samorządowiec nie mógł pogodzić się z tym, że musi zapłacić za obecność na Stadionie Narodowym.
Radny Zabrza nie dostał darmowego biletu na finał Pucharu Polski. Chciał wyjaśnień od PZPN
– Radni w Zabrzu bardzo się denerwują, bo dostawali, jako pośredni właściciele klubu, darmowe bilety. A tam wyszynk, jedzonko… To się skończy. Ale kiedy był finał Pucharu Polski, to miasto było jeszcze właścicielem Górnika. Górnik dostał darmową pulę biletów z PZPN, zaprosił prezydenta Żbikowskiego, z którym dobrze mu się współpracuje oraz przyjaciół klubu, sponsorów. Dla radnych tych darmowych biletów nie było – zdradził dziennikarz Przeglądu Sportowego.
– Jednemu radnemu to się nie spodobało. Mówi: Jak to? Ja też chcę darmowy bilet! Klub na to: Ale nie mamy. Radny napisał do PZPN, aby podali mu informację, ile Górnik dostał darmowych biletów. Nie wiem, czy PZPN odpisał, czy nie, natomiast Górnik powiedział temu radnemu: bilet dla pana jest, tylko trzeba zapłacić. A on na to: nie – relacjonował Olkowicz.
Po przejściu w prywatne ręce Górnik nie powinien mieć już takich problemów. Co więcej, na wycofaniu się miasta w konkretny sposób skorzysta finansowo.
– Górnik szuka pieniędzy wszędzie. Zlikwiduje lożę miejską, która była największa na stadionie i będą dwie kolejne loże – wyjaśnił Łukasz Olkowicz.
O kogo w ogóle chodzi w całej tej historii? W podkaście to nie padło, ale według ustaleń Weszło jej bohaterem jest Grzegorz Olejniczak, przewodniczący Rady Miasta Zabrze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł Radny Zabrza zrobił awanturę Górnikowi. Poszło o bilet na Puchar Polski pochodzi z serwisu weszlo.com.