Do inauguracji nowego sezonu w polskiej piłce klubowej pozostały już tylko godziny. W czwartek Lech Poznań podejmie Górnika Zabrze, z którym zmierzy się o Superpuchar Polski, w związku z którym jesteśmy świadkami kolejnego cyrku. Jak informuje portal Roosevelta 81, PZPN nie przewidział dla obu klubów… żadnej premii.
Tradycyjnie, choć zdarzały się wyjątki od tej reguły, polski sezon klubowy rozpocznie starcie mistrza Polski ze zdobywcą krajowego pucharu. W tym roku Lech Poznań podejmie Górnika Zabrze. Początkowo mecz miał odbyć się na Tarczyński Arena we Wrocławiu. Kilkadziesiąt dni przed terminem spotkania PZPN podjął jednak zaskakującą decyzję i zmienił lokalizację ze stadionu mistrza Polski.
Spotkało się to z buntem grup kibicowskich zarówno Lecha, jak i Górnika. Kibice obu ekip zapowiedzieli bojkot spotkania o Superpuchar, o ile zostanie rozegrane we Wrocławiu. Po pewnym czasie PZPN się ugiął i porzucił pomysł, by przekładać tegoroczny mecz. Podczas czerwcowego posiedzenia Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej podjęto decyzję, że mecz o Superpuchar Polski 2026 odbędzie się 16 lipca w Poznaniu.
Kolejny cyrk z Superpucharem. Za udział w meczu Lech i Górnik zarobią… zero złotych
O co zagrają obie ekipy? Przede wszystkim – o poszerzenie swojej klubowej gabloty o kolejne trofeum. Udział w Superpucharze powinien wiązać się też z niewielką nagrodą pieniężną. Dlaczego „powinien”?
W poprzednich latach zwycięzca Superpucharu zgarniał 200 tysięcy złotych, zaś przegrany starcia – połowę tej sumy. W ostatnich tygodniach w mediach pojawiały się informacje, że w tym roku pula nagród zostanie zwiększona – dla zwycięzcy przypadałoby 500 tysięcy, dla przegranego – 250 tysięcy. Dość okazała premia miała przekonać oba kluby do meczu we Wrocławiu. Jak wiemy, spotkania o Superpuchar we Wrocławiu nie będzie. Tak samo, jak nie będzie… premii dla obu drużyn.
Jak informuje portal Roosevelta 81, oba kluby za udział i ewentualne zwycięstwo lub porażkę w Superpucharze zgarną… okrągłe zero złotych.
– Żadnych premii nie ma – przekazywali przedstawiciele Górnika Zabrze portalowi Roosevelta 81.
Taki sam przekaz popłynął od Emila Kopańskiego, rzecznika prasowego PZPN.
– Mogę potwierdzić, że pula przeznaczona na premie za to spotkanie wynosi zero – brzmiała odpowiedź Kopańskiego.
W takim wypadku mecz o Superpuchar jest dla obu drużyn po prostu nieopłacalny.
– Lech może koszt organizacji spotkania pokryć za sprawą sprzedaży biletów. Górnik z kolei poniesie koszty związane z wyjazdem i zakwaterowaniem drużyny. Zdobywca STS Pucharu Polski ma otrzymać z tytułu zwrotu poniesionych kosztów 25 tys. złotych – czytamy na Roosevelta 81.
Całe zamieszanie (kolejne) związane z Superpucharem Polski dopełnia fakt, że na meczu w Poznaniu nie będzie obecny Cezary Kulesza. Jak informuje Jakub Kłyszejko z TVP Sport, Prezes PZPN nie zdąży na spotkanie „z powodu opóźnień w podróży z Kongresu FIFA w Vancouver”.
Słyszę, że prezes Cezary Kulesza nie pojawi się na meczu o STS Superpuchar Polski w Poznaniu.
Szef PZPN był też nieobecny na finale PP z powodu opóźnień w podróży z Kongresu FIFA w Vancouver.
Mecz #LPOGÓR będzie można obejrzeć w @sport_tvppl
— Jakub Kłyszejko (@jakubklyszejko) July 15, 2026
Tak prezes PZPN tłumaczył swoją nieobecność na Superpucharze Polski w WP Sportowe Fakty:
– Bardzo żałuję, że nie będę mógł być na meczu o Superpuchar Polski. W tym czasie, na zaproszenie prezydenta FIFA Gianniego Infantino, będę przebywał w Stanach Zjednoczonych przy okazji finału mistrzostw świata FIFA. Z tego, co wiem, w wydarzeniu wezmą udział praktycznie wszyscy prezesi krajowych federacji piłkarskich. Jako prezes PZPN traktuję swoją obecność jako ważny element reprezentowania polskiej piłki na arenie międzynarodowej i po prostu jeden z moich obowiązków – mówił Cezary Kulesza.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix
Artykuł PZPN „ukarał” Lecha i Górnika? Superpuchar bez premii! pochodzi z serwisu weszlo.com.
Słyszę, że prezes Cezary Kulesza nie pojawi się na meczu o STS Superpuchar Polski w Poznaniu.