Mecz z Lechią miał szczególne znaczenie dla Pawła Dawidowicza, który wrócił do miejsca, gdzie na dobre rozpoczęła się jego kariera. Stoper otwarcie przyznał, że to spotkanie wywołało u niego sporo emocji. Jego zdaniem w Gdańsku jest wszystko, by w najbliższym czasie Lechia walczyła o najwyższe cele w lidze.
To właśnie dzięki grze w klubie z Trójmiasta Paweł Dawidowicz zapracował sobie na wyjazd z Polski. Benfica za wtedy 19-letniego zawodnika zapłaciła 2,5 miliona euro. W barwach Lechii zdążył rozegrać 36 spotkań, strzelił jednego gola oraz zaliczył jedną asystę. Teraz już grając dla Rakowa, w pomeczowej rozmowie na antenie Canal Plus przyznał, że ten powrót wiązał się u niego ze szczególnymi emocjami.
– Powiem, że nawet nie sądziłem, że gdy wejdę na to boisko, to aż oczy trochę podeszły mi łzami. Super wspominam ten czas. Życzę Lechii jak najlepiej, jest w moim sercu. Wiadomo chcemy wygrywać, jest super, choć czuję w sercu emocje. Według mnie Gdańsk ma wszystko, by być potęgą w Ekstraklasie. Super miasto, super stadion, super kibice. Myślę, że dźwigną się, jakieś tam problemy finansowe, to sobie poradzą i Lechia będzie w top 3 – stwierdził Dawidowicz w rozmowie z Canal Plus.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Dawidowicz po powrocie do domu. „W drugiej połowie było ryzyko”
Raków w Gdańsku zdobył pierwsze wyjazdowe trzy punkty od momentu przejęcia zespołu przez Łukasza Tomczyka. Wygrał, mimo że to gospodarze rozpoczęli strzelanie w tym spotkaniu. Rzut karny wykorzystał Tomas Bobcek. Niedługo później na trafienie Słowaka odpowiedział Oskar Repka, a już w doliczonym czasie gry, w jednej z ostatnich akcji kwestię zwycięstwa rozstrzygnął Jonatan Braut Brunes.
Paweł Dawidowicz ocenił, że w pierwszej połowie jego drużyna powinna wykorzystać jedną ze swoich okazji. Z kolei po przerwie miał zastrzeżenia do sędziego o zbytnią drobiazgowość i gwizdanie wielu przewinień dla Lechii.
– Pierwszą połowę mogliśmy bardziej nakierować na zwycięstwo, bo mieliśmy swoje szanse. W drugiej sędzia gwizdał wszystko i gdy drużyna ma 10 stałych fragmentów i wszystko wrzuca, to jest to ryzyko, że coś się może po nich stać.
Paweł Dawidowicz nie krył wzruszenia przy okazji powrotu do Gdańska
Posłuchajcie rozmowy z piłkarzem Rakowa
LIGA+ trwa w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/snPRLcajEn
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 25, 2026
Wicemistrzowie Polski, dzięki tej wygranej wskoczyli na czwarte miejsce w tabeli. Do Lecha, który dopiero zmierzy się z Legią, traci trzy oczka. Lechia plasuje się na dziewiątej lokacie, ale nad strefą spadkową ma tylko cztery punkty przewagi.
Czytaj więcej na Weszło:
- Grzelak: W drugiej połowie zbliżyliśmy się do moich ambicji
- Haditaghi przeprosił za swoje zachowanie Cracovię i jej kibiców
- Błąd sędziego Sylwestrzaka dał remis Cracovii?
Fot. Newspix
Artykuł Paweł Dawidowicz: Gdańsk ma wszystko, by zostać potęgą pochodzi z serwisu weszlo.com.


LIGA+ trwa w CANAL+: