Kamery Canal+ zarejestrowały, jak Marek Papszun na „zamknij się” ze strony ławki Lecha odpowiada „zamknij mordę”. Według spikera Legii szkoleniowiec gospodarzy zwrócił się w ten sposób do lidera Kolejorza. Sytuacja ta miała miejsce po niepodyktowaniu przez Szymona Marciniaka rzutu karnego po kontakcie Yannicka Agnero z Rafałem Augustyniakiem. Ekspert sędziowski Canal+ uważa, że arbiter podjął słuszną decyzję.
Papszun poddymił przed hitem
Na konferencji, która odbyła się dwa dni przed starciem z Lechem, Marek Papszun podpalił, mówiąc, że „w dużych meczach Lech zawodzi”. Była to odpowiedź na słowa Nielsa Frederiksena z konferencji po spotkaniu z Sunderlandem. Szkoleniowiec mistrza Polski stwierdził, że „Legia może szykować się na małe tarapaty”, bo gra z silnymi rywalami w pucharach przekłada się potem na coraz lepsze występy w lidze.
– Stajemy się silniejsi z każdym wymagającym meczem, szczególnie jeśli rywal jest na tak wysokim poziomie jak dzisiejszy. Ten progres widać i przekłada się to na mecze Ekstraklasy. Tempo gry i intensywność udaje nam się przenosić na ligę – stąd wysokie wyniki w lidze po ostatnich meczach w Lidze Europy. Biorąc pod uwagę niedzielny mecz, to Legia może szykować się na małe tarapaty – mówił Frederiksen.
– Myślę, że ma prawo tak sądzić. Patrząc na poprzedni sezon, budowę drużyny oraz cele z tym związane, pamiętajmy, że Lech miał w tym sezonie uzasadnione apetyty na awans do Ligi Mistrzów. Ale przegrał, jak się okazuje, z przeciętną drużyną, bo o ile się nie mylę, Aarhus broni się teraz przed spadkiem. W tych decydujących, dużych meczach Lech często zawodzi. Porażka z Górnikiem czy teraz mecze w Lidze Europy pokazują, że te duże spotkania czasem Lechowi nie wychodzą, więc liczę na to, że tym razem też tak będzie – odparł Papszun.
Papszun: Trener Lecha ma prawo sądzić, że Legii będzie w niedzielę ciężko. W tym sezonie Lech miał uzasadnione apetyty awansu do Ligi Mistrzów, a jednak przegrał z przeciętną drużyną i dużych meczach zawodzi.
— Legionisci.com (@LegionisciCom) October 23, 2026
Frederiksen skontrował
Wymiana zdań, choć nie bezpośrednia, na tym się nie zakończyła. Zarówno przez Canal+, jak i TVP Sport, Frederiksen tuż przed pierwszym gwizdkiem był zapytany m.in. o słowa Papszuna z piątkowej konferencji. W obu rozmowach odpowiedział swojemu vis a vis tak samo:
– My gramy wielkie mecze cały czas, dwa razy w tygodniu, on pewnie dwa razy w roku, kiedy mierzy się z nami – mówił w Canal+.
W wywiadzie dla Mai Strzelczyk z TVP Sport dodał jednak, że nie ma problemu z wbijaniem sobie szpileczek przed tak dużymi meczami:
– Zdobyliśmy dwa mistrzostwa z rzędu. Znów chcemy to zrobić. Nie mam jednak problemu z jego wypowiedzią. Taka jest atmosfera tego meczu. Warto ją podgrzewać. Spotkania pomiędzy Lechem a Legią są największym starciem w Polsce. To zawsze jest coś wyjątkowego. Cieszymy się z tego i oczywiście będziemy walczyć o komplet punktów.
Gol! Niels Frederiksen https://t.co/8TpxWz2JkC
— Pako (@Pakoakamotherfu) October 25, 2026
„Zamknij mordę” w kierunku rywala
Skoro wrzało już przed meczem, to tym bardziej w trakcie zawodów musiało być gorąco. Ciekawą sytuację zarejestrowały kamery Canal+. W 22. minucie Yannick Agnero powstrzymał we własnej szesnastce próbującego dopaść do piłki Rafała Augustyniaka. Defensor Legii padł na murawę, ale Szymon Marciniak pozostał niewzruszony. Nie było również sygnału o potencjalnym rzucie karnym ze strony VAR-u. W cyklu „Liga od kuchni” w ramach „Ligi+Extra” mogliśmy zobaczyć, jak cały sztab Legii, na czele z Papszunem, nie rozumie decyzji Marciniaka.
– Jak może nie być VAR-u? Przecież to jest ewidentny karny. Kurde, przecież to jest karny – mówi Papszun do sędziego technicznego.
W pewnym momencie z drugiej ławki dobiega „shut up”, czyli „zamknij się”. Papszun odparł krótko: – Zamknij mordę. Według Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego, czyli spikera Legii, szkoleniowiec gospodarzy odpowiedział w ten sposób Mikaelowi Ishakowi. Kapitan Lecha parę minut wcześniej z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda musiał zakończyć swój występ. Agnero, który zmienił szwedzkiego napastnika, otworzył potem wynik tej rywalizacji. Pozostałe dwa gole również strzelili rezerwowi – Bogdan Wjunnyk oraz Luis Palma.
To była odpowiedź na to, że Ishak z ławki krzyczał do trenera… „zamknij morde” tylko po angielsku.
— Łukasz Jurkowski (@Jurasmma) October 25, 2026
Dodajmy jeszcze, że zdaniem eksperta Canal+, Adama Lyczmańskiego, Marciniak podjął dobrą decyzję o nieprzyznaniu Legii karnego:
– Być może delikatny kontakt tam jest. Zobaczmy – zawodnik Legii natychmiast się podnosi. W mojej ocenie był to kontakt, który nie powoduje jedenastki. Nie jest to faul na rzut karny. Jest to dobra ocena sytuacji przez Szymona. Początkowo jest delikatne zagranie piłki i tak, jak powiedziałem, kontakt, który nie powoduje rzutu karnego. Bardzo dobra ocena sędziów z boiska, bardzo dobra decyzja sędziów VAR – mówił były sędzia w programie „Liga+Extra”.
Adam Lyczmański: „Kontakt, który nie powoduje w mojej ocenie rzutu karnego. Bardzo dobra ocena sędziów z boiska, bardzo dobra decyzja sędziów VAR”.
Ligę+Extra oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEWhJW https://t.co/7BEdImui1v
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 25, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
Artykuł Papszun usłyszał, by się zamknął. Nakazał więc „zamknąć mordę” pochodzi z serwisu weszlo.com.
Adam Lyczmański: „Kontakt, który nie powoduje w mojej ocenie rzutu karnego. Bardzo dobra ocena sędziów z boiska, bardzo dobra decyzja sędziów VAR”.
Ligę+Extra oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEWhJW https://t.co/7BEdImui1v