18.07.2026

Papszun nie ukrywa problemów. „Brakuje nam jednego napastnika”

Na tydzień przed startem Ekstraklasy Legia Warszawa rozegrała dwa mecze towarzyskie. Nastroje? Mieszane. Jeden z nich udało się wygrać z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 2:1, ale w drugim lepszy okazał się Aris Limassol wygrywając 2:0. To była jedyna porażka Legii w okresie przygotowawczym, a Marek Papszun nadal ma wątpliwości, co do kilku pozycji na boisku. 

W pierwszym sparingu z dobrej strony pokazali się choćby Łukasz Zjawiński i Jakub Żewłakow. To dzięki ich golom Legia okazała się lepsza od pierwszoligowca. Szansę od Marka Papszuna w większym wymiarze otrzymali gracze rezerwowi oraz młodzieżowcy, ale potrafili oni zaznaczyć swoją wyższość.

„Brakuje nam jednego napastnika”. Papszun nie ukrywa problemów

Przeciwko szóstemu zespołowi poprzedniego sezonu ligi cypryjskiej już tak kolorowo z perspektywy warszawskiej nie było. Wiele wniosków do wyciągnięcia trener będzie miał zwłaszcza z pierwszej połowy. Po przerwie było już nieco lepiej, ale i tak Legia nie zanotowała zbyt dużej liczby pozytywnych akcentów.

Ostatecznie zarówno w jednej, jak i drugiej odsłonie straciła po golu z rzutów karnych i przegrała. Może to budzić wątpliwości kibiców tym bardziej, że przez cały mecz zagrali podstawowi gracze tacy jak Rafał Adamski, Bartosz Kapustka czy Kamil Piątkowski.

Mimo mieszanych wyników, Marek Papszun starał się szukać pozytywów. – Mieliśmy swoje sytuacje i uważam, że sam wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. W pierwszym sparingu było z kolei wiele bardzo dobrych momentów, szczególnie w wykonaniu młodych zawodników. Cieszę się, że rywalizacja pozostaje otwarta. Ci, którzy dziś nie pokazali pełni swoich możliwości, mają jeszcze czas, aby przekonać mnie do siebie przed inauguracją ligi – powiedział trener.

W obydwu meczach nie zagrał pozyskany przed sezonem z Rakowa Częstochowa dobry znajomy Papszuna – Zoran Arsenić. – Ma niewielki problem zdrowotny. To kwestia kilku dni, nic poważnego. Liczę, że będzie gotowy na mecz w Szczecinie – wyjaśnił szkoleniowiec Legii.

Rywalizacja o miejsce w składzie pozostaje zażarta, a otwartą kwestią pozostaje choćby pozycja napastnika. – Duet Adamski – Zjawiński? Taka konfiguracja daje nam możliwość gry każdy z każdym. Brakuje nam jednego napastnika – wtedy bylibyśmy zabezpieczeni, byłaby rywalizacja i moglibyśmy też dobrze zarządzać meczem. Jeśli dołączyłby czwarty snajper o podobnych parametrach, to wtedy każdy może grać z każdym. Czy liczę jeszcze na transfer napastnika? Chciałbym, żeby tak było – dodał Papszun.

Szkoleniowiec odniósł się również do sytuacji na środku obrony. Legia od wielu miesięcy gra trójką z tyłu, a tego lata odeszli Jan Leszczyński, Radovan Pankov czy Artur Jędrzejczyk. – Musimy budować na zawodnikach, których mamy. Jeszcze do niedawna Rafał Augustyniak grał w środku pomocy, a Reca na skrzydle. Staram się budować kadrę z piłkarzy, których mam, i wycisnąć maksimum – stwierdził trener Legii.

Papszun zaznaczył również, że nadal wierzy choćby w Miletę Rajovicia. Za 27-letnim napastnikiem trudny sezon, w którym marnował mnóstwo sytuacji. – W tym okresie bardzo dużo pracowaliśmy indywidualnie z zawodnikami. Myślę, że Rajović się poprawił, patrząc globalnie. Teraz oczekujemy, że będzie wykorzystywał szanse, których miał sporo w okresie przygotowawczym. Przeciwko Arisowi wyjątkowo nie miał klarownych okazji. Wierzę, że przyjdzie to w meczach ligowych, ale wszystko zależy od niego – powiedział.

Legia rozpocznie rywalizację w Ekstraklasie w piątek 24 lipca od starcia w Szczecinie z Pogonią. Po drugiej stronie barykady będzie Jean-Pierre Nsame. 33-letni Kameruńczyk był w poprzednim sezonie najlepszym strzelcem Legii, ale ostatecznie nie przedłużył kontraktu i powędrował do ekipy Portowców. Czy będzie na ten mecz podwójnie zmotywowany?

Wierzę przede wszystkim, że nam zaangażowania nie zabraknie. To bardzo dobry zawodnik. Wielokrotnie mówiłem, że chciałem, aby został z nami, ale ostatecznie tak się nie stało. Poza meczem z nami życzę mu wszystkiego dobrego. Natomiast w najbliższym spotkaniu mam nadzieję, że zagra słabo – podsumował Papszun.

W okresie przygotowawczym Legia rozegrała w sumie 7 meczów towarzyskich. 5 z nich wygrała, 1 zremisowała i 1 przegrała. Najlepszym strzelcem zespołu zostali Mileta Rajovic i Łukasz Zjawiński z dorobkiem 3 trafień.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

fot. Newspix

Artykuł Papszun nie ukrywa problemów. „Brakuje nam jednego napastnika” pochodzi z serwisu weszlo.com.

Czytaj najświeższe newsy ze świata piłki nożnej na topliga.pl! Topliga to najlepsze źródło wiadomości piłkarskich - liga polska, Ekstraklasa, Puchar Polski, rozgrywki ligowe, Twoje ulubione drużyny i zawodnicy. Śledź najważniejsze wydarzenia, sprawdzaj wyniki, obserwuj transfery piłkarskie, poznaj ciekawostki z polskich boisk, bądź na bieżąco. Topliga to najlepsze wiadomości sportowe przygotowane specjalnie dla Ciebie.

Polityka Prywatności Kontakt

© 2026 topliga.pl