Paweł Olkowski był ważnym punktem Górnika Zabrze, z którym wywalczył Puchar Polski i zdobył wicemistrzostwo kraju. 36-latek nie zdecydował się jednak na przedłużenie umowy. Miał swój powód, byłby numerem trzy do grania na boku obrony. Piłkarz zaskoczył, decydując się na przenosiny do… II ligi, czyli na trzeci szczebel. Teraz Olkowski wytłumaczył swój wybór, choć jednocześnie przyznał, że gdy agent usłyszał o jego decyzji, był w szoku.
W sezonie 2025/2026 Olkowski rozegrał aż 30 meczów dla Górnika. Często wychodził w pierwszym składzie zespołu prowadzonego przez Michala Gasparika. Działacze w końcu zaproponowali mu nową umowę, ale jednocześnie nie ukrywali, że byłby w hierarchii za Michalem Sackiem oraz Patrykiem Warczakiem, który trafia do Górnika ze Stali Rzeszów. To piłkarzowi nie odpowiadało. Olkowski nie podpisał nowego kontraktu, zamiast tego postanowił odejść do GKS-u Tychy, który spadł z I do II ligi.
Skąd taka zaskakująca decyzja?
Paweł Olkowski o transferze z Górnika Zabrze do GKS-u Tychy: Na początku mój agent był w szoku
– Spotkałem się z działaczami klubu po spadku GKS-u. Usiedliśmy, porozmawialiśmy i poczułem, że okej – spadamy z ligi, ale jest plan na przyszłość i pozytywna energia, żeby wrócić z powrotem na zaplecze Ekstraklasy, a później może powalczyć o coś więcej. Wysłuchałem ich. W międzyczasie miałem swoje mecze w Górniku, grałem jeszcze w Pucharze Polski, walczyłem w lidze o kolejny krążek, który zresztą udało się zdobyć. Po tych spotkaniach dostawałem od szefostwa GKS-u pozytywne sygnały, że zagrałem dobrze, fajnie wyglądam na boisku i wnoszę dużo energii. W pewnym momencie poczułem, że ktoś na mnie liczy, że komuś zależy na tym, abym pomógł w nowym projekcie – opowiedział piłkarz, cytowany przez serwis Roosevelta81.pl.
Działacze Górnika z rozmowami z Olkowskim czekali bardzo długo. Zawodnik natomiast odezwał się do swojego agenta.
– Powiedziałem mu: Wiesz co, spotkałem się z działaczami GKS-u Tychy i wydaje mi się, że to może być dla mnie fajny pomysł. Poprosiłem go, żeby usiadł do rozmów z klubem. Na początku był w szoku, mówił: Paweł, kurde, dobrze wyglądasz w Ekstraklasie, co tydzień cię chwalą, dlaczego GKS Tychy?. Odpowiedziałem, że to mój wybór i to tutaj chcę grać, a on ma spróbować się dogadać. Próbował mnie jeszcze przekonywać, że znajdzie mi coś innego, ale ja uciąłem temat – wspomina Olkowski.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Artykuł Oto kulisy zadziwiającego transferu. „Agent był w szoku” pochodzi z serwisu weszlo.com.